Życie to jedena wielka dysharmonia pomiędzy pragnieniem miłości i przeciwstawnego jej - spokoju.
Miłość powoduje rozedrganie, gdyż nieustannie żyjemy w uczuciu lęku straty. Nieustannie musimy udowadniać, że kochamy i szukamy dowodów, że jesteśmy kochani. Wybawieniem jest spokój, który trzymając za krtań, zmusza do powrotu w drgania.
bo nadmiar spokoju / wpędza w lekki marazm / wtedy to szukamy / by się działo zaraz//:)
report
i w tym jest tragedia :)
report
hmmm, a gdzie pogrubiona czcionka?:)))
report
a tu dla kaprysu nie pogrubiam ;)
report
pogrubiam w sekcji - poezja :)))
report
do żadnej z sekt się nie zapisałem;))
report
całe szczęście :)
report
ani do miłośników sekt, ani spokojowych:)
report
com straciła nie wróci, na miłość mnie nie stać, bać się nie mam czego, spokoju za grosz, rozedrgania takoż . żyję :) pozdrawiam Ananke :)
report
podobno rozedrganie z wiekiem mija, ale mam co do tego wątpliwości :)
report
:)
report
tylko z takim drewnianym :))
report
żadnych drgań, słyszeliście jak było w San Francisco;))
report
hehe co nieco :)
report
to Richter wymyślił drgania hehehe:)
report
jak już, to je nazwał :)
report
choroba ...
report
Mua, tylko tyle masz do powiedzenia ? :))) Ty ?:)) może Ty chory ?:))
report
zostawiłem kciuk, że się zgadzam = milość to choroba trwajaca do 3 at - niepielęgnowana umiera ...stara prawda ;))
report
to ja mam więcej paluszków (do liczenia :))
report
Ps ... kciuk jako odcisk palucha, ze byłem , czytałem .... :))
report
nu już mi się tam nie tłumaczy :))
report
no jak nie sekta, to przynajmniej odkrywcom z National Geographic zostanę:))))
report
"Życie to jedna wielka dysharmonia pomiędzy pragnieniem miłości i przeciwstawnego jej - spokoju". Co powoduje, że postać tego zdania nie może wyglądać np. tak: Życie to jedna wielka harmonia pragnienia, miłości i jej spokoju?
report
Isso tych pragnień nie da się pogodzić. Spokój to pewne hasło, za którym kryje się samowystarczalność, samotność, wolność, zatem nie da się pogodzić tych pojęć ani tak skonstruować tego zdania :)
report
:) nie wiem. porozglądam się po tym, co mówisz, i wrócę
report
być może słowo "spokój", jest nazbyt lapidarne, ale mam nadzieję po moim rozszerzeniu - będzie dla Ciebie bardziej zrozumiałe to co starałam się powiedzieć :)
report
:) w razie jakiegoś zagubienia zapytam bez oporów ;)
report
"Nieustannie musimy udowadniać...". Po co? Po co mielibyśmy cokolwiek udowadniać, a zwłaszcza nieustająco?
report
bo tego się od nas oczekuje, ileż to razy kobiety domagają się od swoich mężczyzn i pytają? "Kochasz mnie"? Czy nie jest to mus udowadniania? a raczej wymuszania? :)
report
Heh. Niesamowicie mnoży się tu wszelkie możliwe muszenie. I, co dziwniejsze, i miłość, i spokój w takim ujęciu wydają się jak dusiciele: kochanie zmusza, spokój zmusza. Gdzie szukać tego, co jest bez "muszę"?
report
dusiciele to dobre określenie :)
report
samo zajdzie
report
nic nie musimy udowadniać ? jeśli nie musimy to może chcemy?
report
jam to siedzę z butla tlenową - Micykiewicz. sąsiad:)
report
zamień na syfon z bitą śmietaną
report
bardzo konkretna obserwacja, od siebie dodam, że czas jest gorszy niż prostytucja :)
report
Na razie tak się intensywnie rozglądam, że chyba może nawet znalazłam ilustrację do Twojego Dziennika :)?
report
Co byś powiedziała na taką? http://truml.com/profiles/88495/photography/168686
report
(gadać będę inną razą ;d)
report
wymowna ilustracja, dałabym jeszcze po pająku w każdej z sieci :)))
report
:)
report
do fytona: zmienię na mniej osobiste;)
report
w tym imieniu Twojego adresata jest co innego niż litera "o"
report
:)
report
:)
report
sorki, przejęzyczyłem się:)
report
prawdziwe poznanie zjawiska jakim jest miłość, powoduje uspokojenie umysłu
report
to zjawisko ma wiele odcieni, barw, tonów i twarzy, nie da się porównać jednego do drugiego. Cóż znaczy prawdziwa?
report
skojarzenie mnie dopadło takowe: moja babcia miała pięknie wyszywaną makatkę na której widniał napis: 'gdzie miłość tam zgoda' :)
report
znaczy ta, która pomimo wielu odcieni, barw, tonów i twarzy, nie potrzebuje się porównywać do drugiego" ; prawdziwa znaczy ta, która uspokaja umysł, w taki sposób aby ten nie ulegał odcieniom, barwom, tonom i twarzom, tylko trwał we właściwym poznaniu tego zjawiska i nie ulegał fałszywym dźwiękom :)
report
jestem w stanie się z tym zgodzić :)
report
jednak, to pobożne życzenie, bowiem opisujesz sytuację, kiedy obie strony są zaangażowane w zbliżony sposób, wówczas istotnie można zaznać owego upragnionego spokoju.
report
skąd aż tak wąska interpretacja . . . ?
report
temat jest szeroki, a ja tu go ledwie muskam krótką refleksją, trzeba by się było wgryźć w temat aż do podszewki i przeanalizować go, miłość miłości nie równa i ma wiele twarzy
report
błędne tropy, nie popadaj w trywialność. miłość albo jest albo jej nie ma. to pojęcia o niej bywają wypaczone i zafałszowane jak ludzie . . . jak pisze poniżej Altuś:
report
zgoda albo jest, albo nie ma, z faktami się nie kłócę, pojmowanie jej to indywidualna sprawa, tak jak odczuwanie, okazywanie i właściwie w tym okazywaniu leży sedno sprawy
report
aleś Ci jeszcze młoda..
report
Alcie - nawet jako staruszka będę młoda - taki duch niepokorny
report
na rozedrgania też coś miałem:) poszukam;)
report
śliwowica się sprawdza ;)
report
gdyby wstawić picie w miejsce słowa miłość, wracamy do butelki;))
report
generalny nawrót jakiejś przypadłośći, obhjawiającej się bólem wątroby:))
report
he he i tak oto poważny temat zszedł do rynsztoku ;)
report
w zasadzie kichnałem sobie, ale to nic poważnego:)
report
w zasadzie kichaj do woli :)
report
milosc zna spokoj gdy zna zaufanie, bo too much love can kill you:))))
report
jedna *
report