4 december 2011

poetry

sam53
sam53

lubię tę swoją jesień

jeszcze trwa ciszą niezmącona 
i choćby chciała nic nie powie 
w chmurze przed nami w chmurze po nas 
gdzieś w kalendarzu w sercu głowie

senna do bólu - za zapieckiem 
ktoś już ułożył jej posłanie 
a ona rządzi - jeszcze wcześnie 
w przekwitłych wrzosach śpi się taniej

może zaplątać się w korzenie 
i przykryć mchem po same uszy 
a wtedy zima (tego nie wiem) 
już nie wygrzebie jej - nie ruszy

lecz wiosną znowu wykiełkuje 
zielenią śpiącą gdzieś głęboko 
i zbudzi w kwiatach zapach - czujesz 
już dziś otworzę dla niej okno

Bogna Kurpiel
4 december 2011 at 20:10

Rymy może i nieregularne, ale melodyjnie i czule. Też lubię jesiennie, pozdrawiam:))

report

Meris
4 december 2011 at 20:19

Ciepły i (za Dal) melodyjny wiersz. Zima już nie straszna :)

report

Ania Ostrowska
4 december 2011 at 20:38

Witaj, czytam Twoje teksty, ale ten jest pierwszym od dłuższego czasu, o którym mogę powiedzieć zatrzymał, ma w sobie to niezwykłe "coś" :)) Tylko musi być gdzieś pomyłka w pierwszym wersie: "jeszcze trwa w ciszą niezmącona" - chyba "w ciszy" lub bez "w" sama "cisza"? Pozdrawiam

report

Jarosław Trześniewski
4 december 2011 at 20:46

Samie i ja w 1 frazie wyczytałem bez "w". Melodyjny. Urzeka.

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
4 december 2011 at 21:06

Ładnie opowiedziane. Oklepany temat w ciepłej, niebanalnej wersji...:)))

report

ezo**
5 december 2011 at 08:10

ja natomiast poprosiłabym Cię samie o korepetycje z rymowania, które za nic mi nie wychodzi ;)

report

An - Anna Awsiukiewicz
5 december 2011 at 08:21

Tą Twoją jesień można polubić - tak tu miło....

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register