17 february 2025

poetry

sam53
sam53

ile miłości w miłości

słyszę ją kiedy rośnie pośród przebiśniegów
albo tryska zielenią wypachniona majem
każdym rankiem z dzień dobry z pocałunkiem w biegu
kawy też nie dopija - zawsze pierwsza wstaje

swoim ciepłem przywraca senną woń w poduszkach
mierzy cienie pomiędzy kuchnią a pokojem
zatrzymuje dwa słowa na gorących ustach
zapisując melodię kluczem wiolinowym

między sercem a sercem niezwyczajną magią
która pędzi w szaleństwo wciąż spragnione ciała
kołysane spełnieniem gdy gwiazdy nie gasną
kiedy czas skleja dusze a miłości mało

ps. tekst poprawiony

wolnyduch
17 february 2025 at 19:47

Zapachniało wiosną i majem, uwielbiam tę porę roku, a wiersz mi się podoba. Pozdrawiam.

report

sam53
17 february 2025 at 21:54

dziękuję pieknie :)))

report

wolnyduch
17 february 2025 at 22:13

O, widzę, że rozśmieszyłam, to dobrze, bo śmiech to samo zdrowie :)

report

sam53
17 february 2025 at 23:34

Rozpędziłem się w emotkach...często mi się tu zdarza... najważniejsze są słowa...pozdrawiam :)

report

ajw
17 february 2025 at 22:27

Wiosna ma w sobie niespożytą energię, tak jak ten wiersz :)

report

sam53
17 february 2025 at 23:35

jest i energia i niepewność... po korekcie, i mnie przypadł do gustu...juszszsz lepiej :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register