literowe danie, nie koniecznie smaczne
Brak słów
ostatnim tchnieniem
wydobywam głuche dźwięki
niby sylaby
pojedyncze litery, literki
poukładane na talerzu
uciekają miedzy zębami widelca
skaczą do oczu
szczypią w język
zaszyte usta grubą nicią
uszy zatkane szklaną watą
nie banału słowa
dla zasady pies szczeka
gdzie są moje dawne myśli
gonię ostatnie z alfabetu litery, literki
połamanym widelcem na potrzaskanym talerzu.
Dużo się dzieje...:))
report
o tak jak i w życiu :))
report
wulkan z widelcem pośrodku :))) piękne:))) pozdr. K buziak
report
dzięki:) miło że się podoba
report