literowe danie, nie koniecznie smaczne

Brak słów
ostatnim tchnieniem
wydobywam głuche dźwięki
niby sylaby
pojedyncze litery, literki
poukładane na talerzu
uciekają miedzy zębami widelca
skaczą do oczu
szczypią w język
zaszyte usta grubą nicią
uszy zatkane szklaną watą
nie  banału słowa
 dla zasady pies szczeka
gdzie są moje dawne myśli
gonię ostatnie z alfabetu litery, literki
połamanym widelcem na potrzaskanym talerzu.

Małgorzata Krupińska-Nowicka
9 grudnia 2011 o 17:53

Dużo się dzieje...:))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
9 grudnia 2011 o 17:57

o tak jak i w życiu :))

zgłoś

Kajus
9 grudnia 2011 o 18:00

wulkan z widelcem pośrodku :))) piękne:))) pozdr. K buziak

zgłoś

Anna Maria Magdalena
9 grudnia 2011 o 18:33

dzięki:) miło że się podoba

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się