28 june 2011

poetry

lajana
lajana

(An)ty - teza

tak łatwo umierasz?
nikt nie gasi światła
 
liść akacji musnął policzek
odruchowo mrużysz powieki i już
wpadasz na drzewo
 
drzazga w palcach igły z choinki
stłuczona po świętach bombka
rozbite kolano i oblany egzamin
wciąż pamiętam kapelusz
porwany przez wiatr
 
idę drugą stroną  do przejścia
nad skrzyżowaniem naszych dróg
przeciwnie do wczoraj
 
nie tak łatwo kochać poziomki w mieście

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
28 june 2011 at 20:12

Co robi samotny znak zapytania w pytaniu dość retorycznym?:) Wiersz bardzo na tak, trochę mnie uszczypnął!

report

lajana
28 june 2011 at 20:58

Jest samotnym znakiem zapytania, który pojawia się przy głośnym czytaniu i pomyślałam, że mogę mieć tę odrobinę odważnej fantazji, aby go zatrzymać! Dziękuję Nicki, a na uszczypnięcie, może plasterek z zielem i sokiem z poziomki? Pozdrawiam!

report

Laura Calvados
28 june 2011 at 22:18

bardzo nostalgiczny, słodko-gorzki, pachnie retro(spektywą). czytam bez pierwszych dwóch fraz

report

lajana
28 june 2011 at 23:04

:-) A wiesz Lauro, że pierwsze dwa wersy są jakby w tle, nawet teraz się zastanawiam, czy nie zapodać ich kursywą? Dziękuję za "słodko-gorzki", pozdrawiam!

report

Istar
28 june 2011 at 23:10

czytałam go kilka razy i dopiero teraz doczytałam do środka, i chwyciło :)

report

lajana
28 june 2011 at 23:17

:-) Wnętrza wierszy bywają jak szkatułki, czasem z podwójnym dnem, a innym razem wyłożone aksamitem, pełne lub chłodne pustką - dziękuję Istar, za to wnętrze, które otworzyło myśl szczególnie! Pozdrawiam!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register