|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
ballada na stolik dwa krzesła i butelkę wina
gdzieś knajpka jest na Kazimierzu
i Dawno temu... nosi miano
w półmroku jakby wciąż to samo
odczucie że żydowski sklepik
nagle otworzył drzwi i wierzysz
że jeszcze słychać głosy ludzi
przed knajpką placyk niedaleko
ściany bóżnicy mrok zarasta
na murach ten sam tynk i miasta
gwar się przelewa przez kamienie
spojone losów tamtą rzeką
śpiewaczka songi Brechta nuci
pełgają światła słychać kroki
w szybie odbita twarz nieznana
obok w zaułku aż do rana
będą pachniały nocne krzewy
bruk usiłuje ktoś przeskoczyć
i witrażowe kładzie cienie
krawędź kieliszka w smak obrasta
wikliną trzeszczą stare krzesła
dłonie nie mogą znaleźć miejsca
szukając ongiś które wtedy
utkwiło w głębi niczym drzazga
a teraz tylko jakby drzemie
nie ma klezmera brzęczy piano
palce muzyka płomień barwi
drży w niskim głosie piosenkarki
i dawny zapach kugla budzi
melodią prawie zapomnianą
która o świcie umknie w niebo
starej maszyny pedał skrzypi
w kącie jarmułkę szarość chowa
za kontuarem czyjaś głowa
pochyla się nad manuskryptem
chałatem dymu smuga wisi
zakwitnie w niegdysiejsze drzewo
Dla Bazyliszka ;)
nastrój jak należy, zachowany jak na przedwojennym obrazie
report
Takie słowa z ust krakowianki to naprawdę "coś". ;) Dzięki, Basieńko, i buźka na dobrą sobotę. :*))
report
kieliszek zapachniał mi tequilą:)))
report
Widzę, że przysiadłeś się z własnym trunkiem, Wuniu. :))) No to zdrowie. :)))
report
To szczęściarz:) Miło było po Krakowie pospacerować :)
report
Nalać Ci, Aneczko, wina? Skoro się przysiadłaś do nas, to nie odmówisz chyba toastu za "dawne czasy". ;))) Buziak krakowski. :*))
report
Jeżeli czerwone, to z miłą chęcią:)
report
a o konkursie jeszcze pamiętasz;) buziak Mila:)
report
Olaboga, prawie zapomniałam, Hossia! :))) Chyba supełek sobie zawiążę na czymśtam. ;) Dzięki z buziakiem za przypomnienie. :*)))
report
a klezmer gdzie ? bez klezmera i bez kugla, nie bierę, spowodu- brak autentyczności :) hey
report
No dobrze już, dobrze, upichciłam Ci kugla, Wieseczku. ;))) Tylko klezmer odmówił, że to niby goje się bawią tylko... ;)
report
no, nie będę dalej rościł, bo wiem, że przygotowanie jest perfekcyjne i niczym nie można Cię zaskoczyć; ale czy aby na pewno jesteś, Mi, gotowa na zetknięcie z meszugene lub inszym dybukiem? :)
report
No przecież przyjaźnię się z Tobą, Wieseczku. :)))))
report
Na dwa krzesła i wino, powiadasz ;)
report
Dostawiam Ci krzesełko, Wituś, i nie martw się, nie zepsujesz mi randki z Bazyliszkiem, bo już inni siedzą obok, a zresztą nasz Bazylek jeszcze się nie przywlókł. :))) No to nalewam. :) Buziak na deser. :)))
report
;)
report
kocham Kraków, ale któż nie....
report
Ha - to przyjedź, Isuś, nawet z całym dobrodziejstwem inwentarza rodzinnego - miejsca ci u mnie dostatek. :)))))
report
krakow, kazimierz...hm, ciekawe czy nie mijamy sie przypadkiem w drodze do jakiegos spozywczego:) pozdrawiam rozbawiona wizja:)
report
Prawdopodobnie już gdzieś się tam minęłyśmy przez te lata, Sofijko. ;))) Miło poznać wstępnie następną krakowiankę - będzie okazja na recitalu SzalonejJulki w Piwnicy pod Baranami w listopadzie. ;) Podam termin w dzienniku. Buziak. :)))
report
krakowianke tylko zapozyczona z innego miasta;) ale do Piwnicy zawsze chetnie!:)
report
Ja też zapożyczona, ale już od wielu lat. :))) Barbarę namówimy, bo ona jest nieśmiała, a i inni krakowiacy się zejdą - Stefanowicz, Sojan... ;)
report
trzymam za slowo;)
report
Jakbym tam była...:)))
report
To miłe, Małgosiu. :) Dziękuję i buziak. :)))
report
juz sie przywlokl:))) dziekuje Milu, powrocily wspomnienia, znowu "bylem" w zydowskiej knajpce w Kazimierzu na ul. Szerokiej, chociaz bardzo waska, jest tam niepowtarzalny urok, ktory jakby fotografia opisalas. Jezdzilismy tam chyba 6-ka od Czerwonego Pradnika (chyba?) z przystanku gdzie duzy i stary cmentarz. Dziekuje za ten krotki "film":))))))buziaczki
report
To właśnie knajpka z ulicy Szerokiej, Bazylku - wyczułam Cię. :))) I masz dobrą pamięć - 6-ka tramwaj jeździł. ;) Buziaki, Smoku. :**))
report
piekny prezent Miladoro dla Bazyliszka...az sie czuje ten dawny nastroj...ale ale mam pretensje ze nic jeszcze dla Darka nie napisalas....bo popatrz jak on za toba lata, nawet chce ci podroz na zlot zafundowac :))))
report
a bo ja lubię krakowiankę i pretensji nie mam ;) a pewnie i jeszcze wino czerwone Izie wypijemy -ty lepiej szel powiedz czy jak coś to w pobliżu mozna będzie coś dokupić ( jak byłem w dusznikach to prowadzący zaproponował abyśmy się zatrzymali przed księgarnią i ksiązki zakupili na wieczorek taneczny -wtedy kolezanka z gdyni spytała a encyklopedię można -mając na myśli dużo butelek wina)
report
hihi nie bede teraz latala do nocnej ksiegarni...zeby ci udowodnic ze tych encyklopediach bys sie predzej utopil zanim byc je wypil:)))nie jest daleko...siedem minut drogi w jedna strone...a Izy wino bedzie dla spragnionych na kaca:)))
report
o cos sie w okienku komentatorskim zmienilo nie gniewaj sie miladorao za smiecenie ale musze to sprawdzic :)))
report
nie, jednak dalej sie zlewaja zdania:(
report
Wcale się nie gniewam. :))) Przecież siedzimy przy stoliku, pijemy wino i gadamy. Jak normalni ludzie. ;))) Może deskę serów podać do wina? ;) Buziaki dla Was, a dla Szelki specjalny za doping. :)))
report
A gdzie na Kazimierzu ta knajpa gdzie to Brechta nucą ?
report
Na Szerokiej, od strony Miodowej, na rogu. Naprawdę nazywa się "Dawno temu na Kazimierzu". Tam czasem występują moi znajomi. :)
report