Istar
ALL WORKS Poetry (426) Prose (10) Diary (159) Graphics (3) Postcards (17)
About me Friends (84)

13 december 2013

prose

Istar
Istar

dzień matki

zawsze wiedziałam, że bajka musi mieć dobre zakończenie.
książka tajemnicę a wiersz puentę. wnuki przyniosły ze szkoły
ideologię, nie pachnie świerkiem. karp nagle stał się świętym, 
prezenty już nie bibeloty - bez iskry, bo wiadomo jakie.

na targu wybieram kilka gałązek. wieczór. nie widać złoczyńcy,
jak przemycam do domu. rozkładam wdzięcznie, w anielski włos
wplatam dzikie jarzęby. pod łóżkiem kilka par bamboszy. 
w rok nie wychodzę pary, a już pewnie czeka następna.
uśmiecham się do nich jak żywych. samotność świąt
nie nudzi na starość. i tylko te kapcie co je dorzucą do życzeń,
obłożone w kolorowy papier z kokardą. po nich i po mnie zostaną.
jak nowe.

żal. nie ma żalu. wspomnienia.

dracena
13 december 2013 at 22:47

troszkę zginęło,ale chyba lepiej dla tekstu:))

report

Istar
13 december 2013 at 22:49

troszkę :)

report

jeśli tylko
13 december 2013 at 22:51

miękkość rytuałów

report

Istar
13 december 2013 at 22:53

albo i lepkość...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register