22 april 2012

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

pamiątki

na ulicach wymazanych
długie brody w sepii

może wciąż tam są
tylko jesteśmy ślepi

przetaczają dorożki
po kocich łbach
z zagadkowym uśmiechem
w oczach gdzie strach

nie zagościł

może tam jeszcze są
wszystko byłoby

prostsze

Emma B.
22 april 2012 at 06:18

byłoby prościej. Czytam ten wiersz, jest mocnym katalizatorem wyobraźni

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 08:35

dziękuję Emmo:))

report

symfonia
22 april 2012 at 06:52

skojarzyło mi się z gettem, piękny :)

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 08:37

słuszne skojarzenie, choć tu raczej o wymazanie kultury z pejzażu naszych miast, o poczuciu braku..dziękuję:))

report

Ania Ostrowska
22 april 2012 at 06:52

i ja też bardzo na "tak" . Pozdrawiam :)

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 08:40

Cieszę się Aniu:)))

report

Emma B.
22 april 2012 at 06:55

ja raczej mam skojarzenia: zabrano nam piękny świat różnorodności kulturowej bezpowrotnie

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 08:42

tak to o całokształcie. O wielu historiach wydarzonych i tych które już się nie wydarzą.

report

An - Anna Awsiukiewicz
22 april 2012 at 06:58

byłam i jeszcze dumam:)

report

Magdala
22 april 2012 at 08:36

:))) dotykasz. pisaliśmy wczoraj o jednym? o zatrzymanym w kadrze! buziaki Wieś! wracają na Marsz Żywych.

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 08:39

Magdo- Twój był katalizatorem dla mojego. Miałem go w głowie wcześniej brak mi było tego wymazania ulic.I one przyszło po przeczytaniu Twojego:))- dzięki i pozdrawiam niedzielnie:)))

report

Magdala
22 april 2012 at 08:38

nie! to już było dzisiaj :)))

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 08:40

tak:)))

report

Magdala
22 april 2012 at 08:52

PIĘKNY WIERSZ, bo zapomniałam powiedzieć :))

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 08:56

:))) nie zapomniałaś przecież byłaś:))))

report

Magdala
22 april 2012 at 09:20

A wiesz, Wieś! jest w "Tarze" fotografia Marianny z koleżankami - dziewczyny spacerują na Pradze. W tle widzieliśmy coś, czego nigdy nie mogliśmy zidentyfikować. dopiero dzięki obecnym możliwościom zobaczyłam jak terkocze wóz węglarza z wąsatym woznicą, a tuż obok STARY przedwojenny tramwaj! szkoda, że nie mogłam tego umieścić w książce, ale MAM TO! :)))))))) to tak a'propos! a może i nie? buziaki!

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 13:04

pewnie jeszcze dla niej znajdziesz zastosowanie w następnych tomikach:)))-Miłej niedzieli:)))

report

...
22 april 2012 at 09:40

wczoraj akurat oglądałam przedwojenne zdjęcia mojego rodzinnego miasta .. miłej niedzieli Wiesiu :)

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 13:05

Dziękuję Joanno:))- te miasta na starych fotografiach...ech już ich nie ma...

report

doremi
22 april 2012 at 09:45

smutny pełen wyobraźni wspomnień / ze zdjęć ?/wiersz :)))

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 13:06

dziękuję doremi:)))

report

Efka
22 april 2012 at 10:39

Zdecydowanie na tak. tekst, który należy przeczytać kilka razy, zyskuje na tym.

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 13:06

cieszę się Efko:))- a co tam zaraz go przeczytam raz jeszcze:)))

report

Bogna Kurpiel
22 april 2012 at 11:50

Wiersz z cyklu - podróże sentymentalne:))) Dobrego Wielki W:)))

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 13:07

Dzięki Dalciu- Dobrego Tobie:)))

report

sisey
22 april 2012 at 13:20

Wieś, w zgodzie gramatyką - byłoby prostsze, tyle że i tak mam wątpliwości. Co byłoby prostsze. Do ok. dziesięciu procent populacji, nie istnieje problem państwa wielonarodowego/wyznaniowego. Powyżej, przykładów na obalenie takiej tezy jest multum. Brody w sepii - zgrabne. Ukłony.

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 14:08

zaryzykowałem prościej, ale masz racje, już zmieniam:)))

report

Szel
22 april 2012 at 14:14

a mi sie wiersz skojarzyl z autochtonami w Miedzyzdrojach , jeszcze mam ich w pamieci ale dziwnym trafem potomkow po sobie nie pozostawiali? _milego Wiesiu :)

report

sisey
22 april 2012 at 14:22

Masz na myśli Wikingów, czy tych od Swarożyca, lnianowłosych z ościeniami. Gdzie tu deptak i klapki to nie wiem. Żeby choć buda jaka, smażalnia story. Żeby ten Żyd po plaży krzyczał: looodj, szanowne panstwo, loodji gorące! A tu nic, ino brody. :>

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 14:22

Pisałem go na Mazurach z miejscowości gdzie przed wojną było sto dymów. Po wojnie zostało pięć a autochton tylko jeden...- pamiątką jest tylko stary ewangelicki zapuszczony cmentarzyk...- Miłego muszelko- dzięki:))

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 14:26

siseyu:))- dawniej bród było w bród/ lecz przez Styks już przeszły w bród..

report

sisey
22 april 2012 at 14:35

czuję chłód od tych bród/ czemu tak drogo jest/ panie Charon, pańska żona była z domu Grunbaum/ może tak ja połowę teraz dam/ reszta loco Bank Of America/ pan nie myślał żeby ławki wygodniejsze/ a tam z tyłu/ rufa - zapoznany z pana żeglarz/ więc na rufie można by kiełbaski/ i koszerną wódkę od Lejzorka/ pan pomyśl ja tu jeszcze wrócę

report

Szel
22 april 2012 at 14:39

niiiii zjazd wikingow zwaszcza tych co zasiedlili polnoc europy mamy tylko latem w Wolinie,natomiast z wyspy Wolin wysiedlono niemal wszystkich niemcow, zostaly tylko niedobitki, z tego co wiem to byl miedzy innymi ksiadz, polozna, zakonnice, lekarz i klka smotomych osob opiekujacych sie grobami :) bylo zrobic fotke cmentarzyka Wiesiu:)

report

Szel
22 april 2012 at 14:40

o Sisey!!!! wysmazyles przy okazji wiersz :)

report

sisey
22 april 2012 at 14:42

Szel te osoby, brzmi jak zestaw pierwszej pomocy. :D

report

sisey
22 april 2012 at 14:44

wiersz? to tylko żarcik, nie do końca uczesany. Patch tak lubi. :D

report

Szel
22 april 2012 at 14:51

nieprzypadkowo ich wymienilam Sisey :) ale rzeczywiscie wlasnie oni opiekowali sie osadnikami wojskowymi i ch rodzinami, bo tylko ci mogli sie tu wtedy osiedlic:) a ten swoj wiersz daj na tapete, podoba mi sie...ps. dlaczego Patch ? :)

report

sisey
22 april 2012 at 15:00

O jakiej tapecie mówisz? Nie zamieszczę czegoś takiego w profilu, jest mało zgrabne. PS. Obejrzyj film "Patch Adams" - zrozumiesz, a polecam gorąco.

report

Szel
22 april 2012 at 15:04

ojjj tam malo zgrabne, wygladz troszke jak ci nie lezy i na tapete wklej( tak tapeta to to okno w ktorym widze wiersze :) a film, narazie nie obejrze bo nie umiem sciagac, moge to zrobic dopiero jak cora przyjedzie...ehhhh a do lipca czasu szmat!

report

sisey
22 april 2012 at 15:06

Wypożyczalnia? ;)

report

Szel
22 april 2012 at 15:08

w dobie internetu wypozyczalnia ;/ tylko szaleniec moglby sie na to porwac :)

report

sisey
22 april 2012 at 15:12

W takim razie jestem szalony.

report

Szel
22 april 2012 at 15:14

chcesz powiedziec ze masz z tego chleb?

report

sisey
22 april 2012 at 15:16

Aż taki szalony to nie jestem. :D

report

Szel
22 april 2012 at 15:20

w takim razie wypozycz mi ten film:)

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 15:50

dziękuję siseyu- muszelka ma racje, wiesz sympatyczny w klimacie:))-lubię takie komentarze:))

report

laura bran
22 april 2012 at 15:12

nie byłoby. nigdy nie było.

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 15:51

nigdy aż tak

report

laura bran
22 april 2012 at 21:32

nie zagościł / jeszcze // tam są... ??

report

laura bran
22 april 2012 at 21:33

ładny tekst. pomimo moich wątpliwości co do bycia "prościej".

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 21:37

bez bagażu holocaustu byłoby mimo wszystko "prościej"- ale możesz mieć zdanie odmienne lauro:))- to mój punkt widzenia:))- wielkie dzięki że wróciłaś do niego:)))

report

laura bran
22 april 2012 at 21:47

mówię o tym, że to zawsze był problematyczny temat nawet bez holokaustu. bardzo drażliwy. bardzo trudny. relacje z innymi nacjami nie były łatwe.

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 21:54

to temat historyczny.Niechęć do obcych nacji to trochę import od zaborców(moje zdanie).A przecież Polak to dawniej był wybór nie pochodzenie:))

report

laura bran
22 april 2012 at 22:09

temat rzeka. podziwiam, jak w kilku słowach oddajesz to, o czym myślisz. i że w ogóle myślisz, bo to wcale nie takie powszechne ;)

report

ALEKSANDRA
22 april 2012 at 15:18

pięknie, są gdzieś pod, przykryte szkłem, plastikiem brzydotą nowoczesności, pozdrawiam :)

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 15:51

Dziękuję Aleksandro:)))

report

milena
22 april 2012 at 15:54

tak. pozdrawiam :)

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 15:57

:))- dziękuję:))

report

lajana
22 april 2012 at 21:37

Wracam do tego tekstu, bo coś w nim jest i cały czas mnie niepokoi, co zrobić z tym niekonsekwentnym rozbiciem rytmu i niefortunnym rymem, ale jakby zostawić tylko obraz, który Autor pokazał i nic nie mówić? A może wybielić? Pozdrawiam!

report

Wieśniak M
22 april 2012 at 21:41

rytm powinien być w nim zaburzony, a mnie się lepiej myśli rymami więc ...miałem nadzieję że nie rażą straszliwie.- dziękuję lajano:))- Raczej nie będę go poprawiał...choć może kiedyś?:))- pozdrawiam:)))

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
22 april 2012 at 23:32

Kupuję bez marudzenia! Może się nawet "podepnę" w wolnej chwili... Miłej nocki Wieśniaczku:-)

report

Wieśniak M
23 april 2012 at 19:59

wzajemnie bosonoga:))- czekam na podpięcie:)))

report

q
23 april 2012 at 19:55

piękna i głęboka refleksja - szeroka , przejmująca. Bardzo i z ciszą dla zadumy.

report

Wieśniak M
23 april 2012 at 19:59

dzięki Robercie:))- to bardzo oczekiwany komentarz:))

report

q
23 april 2012 at 20:01

przepraszam za małe spóźnienie ;>

report

Wieśniak M
23 april 2012 at 20:05

daj spokój:))- wiersz też się spóźnił;))

report

Spółka
27 april 2012 at 16:21

bardzo pięknie i obrazowo, a ulice (dwuznacznie) wymazane - brawo! gratuluję wiersza.

report

Wieśniak M
27 april 2012 at 20:17

dziękuję Spółko:), czasem wiersz przychodzi do nas sam.To jeden z tych właśnie:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register