|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
zarys ust piersi
kibić
pieprzyk na lewej skroni
nie mógł chybić
jest
na wyciągnięcie dłoni
przytrzymał wzrok
na kolanie
podciągnął do łona
taaaak...
to ta właśnie
...wyśniona
dla niego
jego
przez niego
na wieki
z ociąganiem
odłożył szkicownik
czas na leki
cudko. kibić. dzięki Wieś zza ten wiersz. przywraca wiarę w bezinteresowne piękno. buziaki. dobrze, Chłopaku, że jesteś.
report
to ja dziękuję za komentarz:)))- i że jesteś:))
report
*za. ("z" mi się dubluje ;D)
report
no musiał po te leki?:)))
report
:))no właśnie:))))
report
:)))) znajome jakieś :))))
report
Tak? :))
report
oj były dreszcze... fantastyczny zapis...
report
dzięki Patrycjo:))- za te dreszcze:)))
report
Zobaczyłam tego malarza, z taką delikatnością kreślił szkic , niepozbawiony erotyzmu ;) ładny wiersz. Fajny pomysł.
report
witaj hosso:))- cieszę się że go zobaczyłaś:)))
report
ależ masz pomysły na wiersze:):) super!
report
dzięki leno :))pomysłów mam wiele, wciąż szwankuje wykonanie:)))
report
czytam bez ostatniej zwrotki ;))))))
report
bo jesteś marzycielką:))))))
report
rysowanie, malowanie słowem...pięknie Wieś:))...pięknie
report
dziękuję samie:))
report
cholera, a mnie zasmucił
report
bo jest w nim dużo smutku.Szukamy sobie moejsca w świecie, uciekamy we własne światy, bo to co za drzwiami albo nam się nie podoba, albo my się nie podobamy.Dziękuję Marzenko:)))
report
Ładniej nie można było tego namalować :)
report
zawsze można dlatego warto żyć;)))- dzięki :)))
report
Już się rozkokosiłam a tu - pac...
report
jak w życiu;)))
report
hah ja bym została przy szkicowniku :D leki zawsze można wziąć później....
report
leki są wtórne.Prześladował mnie ten element kazał się dodać, ale nie wiem czy jest ostateczny:))- dzięki:))
report