Alehija
ALL WORKS Poetry (12) Photography (12)
About me Friends (1)

Zmiana sposobu prezentacji

28 september 2012

poetry

Alehija
Alehija

śmierdzę trupem

leżę naga skulona
bez grama sztuczności makijażu
bez żadnej maski
na twarzy pustka w oczach pustka
nie czuję nic
obojętność jako samoobrona ostateczna
przed tym co nieuniknione
ucieczka przed cierpieniem
przed którym i tak nie ucieknę
wyciągam rękę i kreślę
na brudnej podłodze imiona
trzy imiona i
trzy daty
trzy punkty zwrotne
gdzie ten ostatni
był gwoździem do mojej trumny
dla odmiany

śmierdzę trupem
są dni w których
czuję że gniję
od środka

(...)

--- full text ---

20 september 2012

poetry

Alehija
Alehija

Hotel Pocieszenie


Zatrzaśnięte drzwi
Na klucz
Na klucz
 
Twoje imię szeptane
Na pół
Na pół
 
Nie odróżniasz jawy
Od snu – a może
To oni pod powiekami
Szukają snów.
 
Jeśli czegoś chcesz
Wierzysz
Że się uda
 
Świat niestety
Nie jest aż tak
Naiwny

 
(...)

--- full text ---

17 august 2012

poetry

Alehija
Alehija

Wola Mocy

kolejny krok
widzę
to nie jest mój świat

psychodeliczny
wyzwolony
kuszący każdym
dźwiękiem

zamykam oczy
czuję dotyk
z niewiadomego źródła
czuję siłę i moc
jestem Panem

otwieram oczy
czuję smak
popiołu
czuję uniżenie i resentyment
jestem Niewolnikiem

pragnąć panowania
i nie mieć odwagi
(...)

--- full text ---

17 february 2012

poetry

Alehija
Alehija

tygodniowy wisielec

palec podniesiony
w nieznanym kierunku
i nocne powroty
bezimiennymi autobusami
 
Nadia zawsze wierna
jej struny wbijają się
w palce
nieważne jak mocno
naciskam
 
wypowiedziane słowa
klasyczne pomyłki
złość zamiast czułości
przemoc za intymność
 
kara powinna się odbyć
ale samosąd
nie jest zalecany
 
ostatnia trasa
nabiera rozmachu
 
(...)

--- full text ---

23 october 2011

poetry

Alehija
Alehija

zimowe przesilenie


grudzień
 
tańcem na granicy
światów.
pachnie śniegiem,
smakuje
złamanym papierosem.
 
styczeń
 
płomieniem, który nie
parzy.
błyszczy snem,
krzyczy
wzburzonym sercem.
 
luty
 
wymiarem otwartym na
Parysa.
oddycha słowami,
dodaje
(...)

--- full text ---

20 october 2011

poetry

Alehija
Alehija

żelki

Słodkie, pachnące
i kolorowe
tyle was jest
moje drogie

którą z was wybrać
nie jest oczywiste
dylemat ogromny


co tam głód
co tam dzieci
żelki, Ż E L K I
najważniejsze są
na świecie

w cichym mieszkaniu
na szarej ulicy
z podartym misiem
brzdęk pustej szklanicy
i żelki
jedynym powodem
do uśmiechu

31 march 2011

poetry

Alehija
Alehija

o czym będzie ta noc?


Niech ta noc
będzie dla mnie
i dla ciebie - realistyczna.
Byś mógł mnie dotykać,
delikatnie muskać moje ciało,
byś mógł tę noc pomylić z dniem,
z jawą, z prawdziwą mną.

Niech ta noc
będzie dla ciebie
i dla mnie - fantastyczna.
Byś mógł mnie zobaczyć,
dotykać myślami, będę wyobrażeniem,
bym mogła być taką, jaką nigdy nie będę,
a chciałabym i ty byś chciał.

Niech ta noc
będzie dla nas
i tylko dla nas - astronomiczna.
Byśmy mogli patrzeć na światło odbite od gwiazd,
na obraz ich sprzed miliona lat,
a w każdym miejscu widzieć nas
tam jutro, tu za rok - gdzieś za tysiąc lat.

18 march 2011

poetry

Alehija
Alehija

dzieci rozpusty

”Po co dziewki uwodził,
nocą domy nachodził,
sen rwąc dzieciątek”

K.I. Gałczyński - „Śmierć Poety”



gwałt na moich ustach.
powolnie mokra substancja
wlewa się do gardła.

wytwarzając słowa
karty lepią się
od czerwonej uryny.

gwałt na moich dłoniach.
powolnie mokra substancja
spływa mi po palcach.

zapisując słowa
ołówek przebija kolejną
zasadę interpunkcji i ortografii.
(...)

--- full text ---

9 march 2011

poetry

Alehija
Alehija

przesłanie pana X


uważaj człowieczku
samotny w tłumie
na ten wiersz poranny
spływający po skroni
 
plastykowy Romeo
z lampką taniego wina
na kolorowym
bilboardzie
porozumiewawczo
puszcza oczko
 
nie daj się skusić
na ten kiepski romans
przed wschodem słońca
ulotnie złapany
 
to dziwne uczucie
którym karmią nas
kolorowe światełka
nazywają miłością
 
(...)

--- full text ---

4 march 2011

poetry

Alehija
Alehija

życie korzeniem wyryte

rzeźbiona twarz
dłutem łez i westchnień
wyrywa się z korzeni
w które wrosła za młodu

rzeźbiona myśl
dłutem znaczeń i nieporozumień
odcina zielone listki
odstające od reszty

rzeźbione ciało
dłutem dotyków i pocałunków
odrzuca zwiędłe kwiaty
korniki wypędza

rzeźbiona dusza
dłutem ignorantów i filozofów
myśli tak pożądanych
tak nieosiągalnych

pod drzewem siada para
pierwszy powiew wiatru
trzymając owoc nie pewnie
smakują pierwszy kęs

2 march 2011

poetry

Alehija
Alehija

zapach nocy

taki bezbronny
a jednak mój

ja
w błocie naga
nie mogę wstać

do obrzydzenia zapach
nie dogaszony pet
pot i łzy

jestem u twych stóp
więc mów
kogo widzisz

bo ja nie(na)widzę

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register