22 february 2011

poetry

JoT Eff
JoT Eff

Kamikaze

Zderzaków się nie lakieruje,
są po to, żeby je wyginać,
przypominam sobie słowa

ojca, kiedy podjeżdżam za
blisko barierek pod sklepem.
Jeszcze nie uchwyciłam

sensu życia. Bywa, że go
dotykam. Ocieram lakier.
Jolka mówi, żeby nie

analizować, skupić się
na drobinach przyjemności,
że to ma ten sens, że innego

sensu nie ma. Wierzę, a i tak
rozpędzam się, tam gdzie
powinno się tylko parkować.



z cyklu "z Jolką"
czyta Wanda Szczypiorska
http://www.supershare.pl/?d=00C0929C2

Withkacy
22 february 2011 at 11:38

Bardzo dobry tekst.

report

Wanda Szczypiorska
22 february 2011 at 12:28

Za zgodą Jo z Jolek powstanie słuchowisko na użytek wewnętrzny

report

Wanda Szczypiorska
22 february 2011 at 12:28

http://www.supershare.pl/?d=00C0929C2

report

Jarosław Trześniewski
22 february 2011 at 12:41

Co za Jolka !Rozpędzona chyba toyotą? Japończycy powinni sie uczyć. A wiersz -super.

report

P
22 february 2011 at 13:23

fajno fajnie...a dziś widziałem małą kraksę jak sobie pani zderzak rozwaliła na tylnym zderzaku jakiegoś pana....szkoda że zdjęcia nie zrobiłem

report

JoT Eff
22 february 2011 at 14:48

Nie chcę straszyć, ale "z Jolką" mam chyba jeszcze 20 wierszy, w wolnej chwili do nich zaglądam i coś tam szlifuję, ale chwil mam mało, ostatnio, wolnych. Na Trumla już sobie obiecałam nie wklejać świeżynek. jedyne co obecnie pachnie nowością to ekfrazy. Bardzo wszystkim dziękuję za zajrzenie, pani Wandzie szczególnie, za czas poświęcony nad interpretacją utworu!

report

Waldemar Kazubek
23 february 2011 at 09:41

Punkt za pointę!

report

JoT Eff
23 february 2011 at 09:48

puenta bez konsekwentnego zmierzania do niej nie miałaby siły. Dziękuję.

report

Waldemar Kazubek
23 february 2011 at 09:57

A tak, tak. Nie chciałem się rozpisywać bo nadrabiam zaległości z paru dni.

report

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
18 april 2011 at 10:25

Sens jest po obu stronach tego medalu, tylko jak złapać balans... bo ja też się często rozpędzam kiedy trzeba parkować. Bywa tez i tak, że kiedy trzeba depnąć na gaz bawię się... a szkoda gadać, kocham Twoje pisanie i podglądam przez dziurkę od klucza i jak znowu nie depnę kiedy nie trzeba jest szansa, ze się czegoś nauczę.

report

JoT Eff
18 april 2011 at 10:41

Panie Krzysztofie, bardzo Panu dziękuję. Jestem dopiero na początku drogi z pisaniem, noszę nadzieję, jak Pan, że najlepsze teksty jeszcze przede mną, ale nic na siłę, jeśli nawet nic już nie napiszę to widocznie takie moje przeznaczenie - wiem, trochę to induskie, ale bardzo wygodne :)

report

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
18 april 2011 at 10:49

induskie...hm... wygodne... hm... może i wygodne ale sens ma, nie chcę zamknąć Pani w n tej szufladce ale skoro mogę przez jakiś czas iść obok, to idę... a kto wie może zostanę okryty płaszczem "Eliasza" i bynajmniej nie chodzi mi o urząd a o namaszczenie... ale spoko po indusku.

report

JoT Eff
18 april 2011 at 11:42

"induskie" - wyłącznie moje podejście do pisania, Panie Krzysztofie. Bardzo dziękuję za towarzystwo.

report

Darek i Mania
18 april 2011 at 12:21

zastanawiam się czy warto pisać komentarze do wierszy z Jolką -- bo powtarzam się mówiąc jak to dobrze napisałaś a moje "zdolności " nie dają nic co by tym wierszom pomogło bo są dopracowane :) ( no niewiem czy "drobinach " nie powinno być "odrobinach " bo mój polski jest trochę inny od ogólnie używanego ;)

report

JoT Eff
19 april 2011 at 11:08

nie wiem, też - ale podobają mi się "drobiny" :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
19 april 2011 at 12:00

Bardzo na tak:)Te drobiny też super--cmok:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register