widziałem ten port w marzeniach
oświetlony słońcem
które płynęło przez skórę
i schodziło niżej jak cień
światło księżyca w wydrążonej trzcinie
albo mrok tężejący do najmniejszych granulek
ziarnistego dotyku
przez chwilę byłem oknem
w ogromnym porcie
gdzie zawijają kobiety i cumują
jak luksusowe jachty
budowałem ten port
z liści rozkołysanych palm
zanim świt zburzył moją wewnętrzną ciemność
światło z wysokiego nieba
zdmuchnęło przystań i statki
być może miłość jest tańcem deszczu
kultem Cargo
a ja murzynem na skraju plaży
który dopełnia rytuału
na krześle przy komputerze
pojawiają się białe plamy
jak tajemnicze znaki
na płaskowyżu Nazca
nie potrafię odgadnąć
ich znaczenia
palm czy palem? - mam wątpliwość. też tak lubię pobujać - obrazy zatrzymują.
report
ja nie mam wątpliwości :)
report
podoba mi się, bardzo. przez chwilę poczułam piasek pod stopami.. :)
report
Z tego wynika, że komputer jest tym magicznym przedmiotem, który przenosi w inne rzeczywistości. O zmysłowości się nie wypowiadam. To domena Reni
report
Jest dobrze, jest konkretnie. Rewelacja.
report
dzięki
report
zgadzam się z Pandaninim!
report
Paganini*
report
zatrzymał :)
report
bardzo fajnie, jedyne co to wersyfikacja, źle mi się czyta.
report
jak wklejałem wersyfikacja była inna, ale poprzestawiało ;p poprawię
report
Przystań, szkic wbrew tytułowi szkicem nie jest to dojrzały bardzo dobry wiersz Pawle.
report
(ukłon) wklejałem go z telefonu i już wiedziałem, że kilka wyrazów będzie do zmiany następnego dnia. Dlatego szkic :)
report
Powiem za Natare, magiczny wiersz, obrazy bardzo przyswajalne przeze mnie
report
dziękuję, przyznam się, że czekałem na Twoją opinię :))
report
a czy to moja wina, ze napisałeś interesujący wiersz, pozdrawiam :)
report
ech ta druga zwrotka zaraz uśmiech pojawił się w myślach ;) a poza tym dla mnie bardzo obrazowo :)
report
Tekst bardzo dobry... Jest tu coś, czego na ogół brakuje polskiej poezji współczesnej, to znaczy pewnego rozmarzenia... Nasze wiersze często stoją na baczność, oblane potem spiętych myśli... Paweł daje sobie duży luz i jedzie po bandzie bez trzymanki... Tak, to jest to...
report
Bardzo piękny wiersz:)Milutko się czyta:) Zatrzymuje:)
report
Fajny :-) rozmetaforyzowany i bez trzymanki!
report
czy to wersja z poprawioną wersyfikacją?
report
musiałem dwa razy zajrzeć do wiki, żeby zczaić o co chodzi, ale koncept przedni. Winszuję!!!
report
bardzo dobry wiersz, na dłużej.
report
Nieźle, ale trochę marudzisz - nazbyt obrazowe budowanie nastroju psuje nastrój.
report