1 may 2015

Nie umiem pisać prozy cd1

Cały czas uważam, że data w numerze PESEL nie oddaje niczego, najważniejsza jest ta z pierwszej operacji. Wtedy dostałam życie. Jednak urodziny mam co roku jak wszyscy.  Są momentem podsumowań, których bardzo się obawiam. Ostatnio już zrobiłam tomograf, żeby być przygotowana. Podświadomie chcę wiedzieć czy kolejny rok mnie czeka.
-Co byś chciała dostać najbardziej? – zapytała przyjaciółka.
Muszę przyznać tego pytania jednocześnie spodziewałam najbardziej i najmniej.
-Sama nie wiem – przecież boję szczerze odpowiadać. Pamiętam jak dwa lata temu poszłyśmy na melanż i prawdą jest, że nic nie chciałam, no może liposukcję. Ale już rok temu chciałam tylko, żeby przyszła pielęgniarka i zmieniła mi pampersa. Tak się zaczęły moje dwudzieste trzecie urodziny, więc w tym roku chcę tylko nie doświadczyć tego nigdy więcej. I nie mieć kolejnej okazji wspominać.
Długo nie mogłam zrozumieć dlaczego moi bliscy tak się emocjonują moim stanem. Obudziłam się już w szpitalu i nawet fakt, że na oddział trafiłam prosto z ojomu jakoś do mnie nie trafiał. Teraz wiem, że dostawałam takie dawki psychotropów, że jak mówi K.M. „uszczęśliwiłyby konia.” Sytuacja była trudna i wiele osób mówi, że to niesamowite jest teraz co jest teraz i ciągle słyszę jak to mnie podziwiają. Nie umiem się sobą zachwycać.  Nigdy nie potrafiłam. Teoretycznie powinnam, skoro mam być bohaterką książki. Mam jakieś dwieście czterdzieści lat, bo tak się czuję. Pociachali mi mózg i mówili, że cudem przeżyłam i powinnam związać swoje plany z balkonikiem. Guzik. Nie wierzę w cuda i oprócz kolejnego tatuażu nic więcej nie planuję. Mam fantastycznych przyjaciół. To wiem na pewno. Banalnie brzmi mówienie, że w takich sytuacjach ludzie się sprawdzają, ale tak jest.
- Usunęli ci tę lepszą część mózgu – powiedział kiedyś K. nie do końca wiedząc czy z tej operacji wypada żartować. Moim zdaniem ze wszystkiego można.
Było tak banalnie, powiedziałabym nawet, że serialowo.
- Nie kumam, dobrze się odżywiam i często biegam na fitness, a czuję się strasznie. Nie możliwe, żebym trzeci dzień miała kaca! – powiedziałam wtedy wściekła dziewczynom, kiedy chciały wyciągnąć mnie na kolejną imprezę.
 -  Zrobisz jak zechcesz, ale powinnaś w końcu pójść do lekarza. – M. W. była nadzwyczaj racjonalna.
  - Pójdę, ale jeszcze nie teraz. Nie, nie boję się. Po prostu jest dobrze. – Byłam przerażona, ale od zawsze wydawało me się, że strach jest oznaką słabości, więc się nie przyznałam. Tak szczerze mówiąc pierwsze uczucie jakie mi towarzyszyło kiedy już zaczęłam rozumieć co się dzieje. To właśnie fakt, że się nie boję. Napisałam to nawet w mailu do K. M.
  - Nie jest dobrze, skoro czujesz się źle. Pomyślałam, że w sumie M. W. ma rację, ale wolałam jej tego nie mówić. Rzadko to przyznaję  komukolwiek. I to nie jest tak, żebym miała monopol na rację. Po prostu nie lubię, kiedy jej nie mam.
Poszłam do lekarza, z pomocą mamu, bo byłam zbyt osłabiona, żeby ustać na nogach. Cczułam się tak słaba jakbym miała upaść jak tylko wstanę. I pewnie bym nie wybrała się tam nigdy, gdyby nie fakt, że mój stan utrudniał wizytę na siłowni no i był poniedziałek, więc chciałam się poczuć lepiej przed wtorkową imprezą.  Czasem tak potwrnie za tym wszystkim tęsknię. Jak to mówią : „Mądry Polak po szkodzie”, chociaż nie czuję się taka. Dostałam skierowanie na badania krwi. Jeszcze przed, lekarz powiedział, że to prawdopodobnie cukrzyca. Później wielokrotnie myślałam, że wolałabym tę diagozę. Naprawdę. W sumie uważałam też, że niepotrzebnie mnie odratowali. Bardzo długo, ale akurat tymi myślami się nie dzieliłam. Jakiś czas temu usłyszałam jak ktoś powiedział „ Nic się nie zmieniło, chociaż wszystko się zmieniło”. Tak możnaby opisać jej życie, ale po kolei.




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1