Wiersz dedykuję tym, którzy nie znieśli ciężaru popularności np. Amy Winehause, księżna Diana Spencer i nie tylko…
Co prawda los księżnej, potoczył się niezależnie od Jej woli,
nie było to samobójstwo, a nawet było podejrzenie,
że nie był to wypadek...
W każdym razie popularność z pewnością nie ma li tylko dobrych stron...
*********************************
Kiedy chmary za oknem
tną jak wściekłe komary -
marzy być niewidocznym,
cofnąć się w przeszłość szarą.
Stojąc w cieniu, gdzieś z boku
kostium zdjąć, ciężar zrzucić.
Wiedząc, że zbyt wysoko
oddech trzyma smycz krótką.
Chciałby cofnąć wspinaczkę.
Stóp nie ranić na deszczu,
aby w płucach czuć żagle,
wiatr we włosach, a hieny
wraz z błyszczących insektów
rojem odciąć, przepędzić -
wchodząc w inne wymiary
wdychać wolność bezcenną.
Poczuć się jak żaglowiec,
ptak frunący nad ziemią.
Z dala od ludzkich oczu
i z powrozem odciętym.
Nawet za cenę lotu
złotem zestrzelonego.
*************
lub ostania strofa ze zmienionym ostatnim wersem -
Poczuć się jak żaglowiec,
ptak frunący nad ziemią.
Z dala od ludzkich oczu,
z czwartej władzy odcięciem.
Nawet za cenę lotu
złotem zestrzelonego.
Ciężkie życie mają osoby popularne. Zawsze na widoku, świetny cel do ocen..
report
Tak, to prawda, dlatego ja tam cieszę się, że nie jestem na świeczniku, wcale im nie zazdroszczę, wręcz przeciwnie nie chciałabym takiego życia. Dzięki za wgląd. Pozdrawiam serdecznie.
report
Dlatego ja też nie potrzebuję tego, chcę wieść skromnie życie w szczęśliwym zaciszu :)
report
No i masz rację, Violetko, bo spokój jest bezcenny i zacisze domowe też, jeśli nic nam go nie zakłóca to tylko może cieszyć, a sława czy nadmiar popularności często niestety może poskutkować traumą, nałogiem, a nawet samobójstwem czy zaszczuciem przez prasę, bo i tak bywa, media to straszna broń, dlatego chętnie się ją przejmuje, by ludziom podatnym na kit, go wciskać. Dzięki za czytanie, pozdrawiam serdecznie.
report