/inspiracja filmem na podstawie książki M. L. Stedman o tym samym tytule/
****************************************************************
Wymyśliłam cię córeczko lata temu.
Wymarzyłam biały czepek, srebro śmiechu.
Kołysałam w sennym sadzie, nim obrodził,
lecz niestety mimo starań przymarzł owoc.
A w tym sadzie było wszystko, oprócz ciebie,
winobranie pełne słońca, koszów szczęścia,
lecz do pełni brakowało twoich rączek,
jasnych włosów, gaworzenia, pierwszych kroczków.
Do momentu, gdy na grzbiecie wielkiej wody
przypłynęłaś, w łupineczce, razem z ojcem.
Jego serce nie przetrwało silnych wzruszeń.
Ty, musiałaś żyć, by radość dać, nieść ulgę.
Żebyś mogła stać się oczkiem w głowie dla nas,
odkąd Rea się nad nami zlitowała,
by po latach sen wyzłocić upragniony -
mogąc spełnić rolę matki oraz ojca.
Lecz życiowy sztorm oddzielił cię, by szczęście
porwać, zesłać srogą karę za sięgnięcie
po dar, który w obcym sadzie się narodził.
Zostawiając kartki wspomnień, słońca okruch,
wraz z nieskończonością tęsknot, źródeł słonych.
*****
II wersja
Gdzieś na krańcu świata,
na odległej wyspie
miga pasmo światła,
by ratować życie.
Chociaż skrawek ziemi
odcięty od lądu,
to dwoje odmieńców
szczęście trzyma w dłoniach.
Lecz do jego pełni
brak owocobrania,
dopóki ich Rea
cudem nie nagradza.
Darem nadzwyczajnym,
co przybył w łupince,
żeby dać im radość,
nadać barwy życiu.
Niestety nie będzie
ona trwała długo,
a los ją zamieni
w okrutną pokutę.
Przypomni, że szczęście
stawiane na cudzym,
nie ma prawa przetrwać,
lecz się zmieni w gruzy.
****
Notka z netu, nie znam autora.
„Akcja książki toczy się w 1920 roku w Australii po zakończeniu Wielkiej Wojny. Opowiada o losach Toma Sherbourne i Isabel Graysmark. Tom dostaje posadę latarnika na małej wysepce Janus Rock. Przeprowadza się na nią razem z żoną Isabel. Młoda Isabel marzy o gromadce dzieci, ale szczęście jej nie sprzyja. Po kilku poronieniach popada w depresję. Pewnego dnia zdarza się cud w ich życiu. Do brzegu wyspy przybija łódź ze zwłokami martwego mężczyzny i płaczącym dzieckiem. Isabel namawia Toma, żeby zabrał niemowlę z łodzi. Z dobrego serca bierze maleńką dziewczynkę. Podejmuje decyzję, żeby została razem nimi. Po jakimś czasie do brzegu przybija policja, która poszukuje dziecka. Tom trafia do więzienia, a dziecko wraca do biologicznej matki.”
Tak, to prawda, że smutna, a film bardzo poruszający, oglądałam go dwukrotnie. Dzięki za ślad, pozdrawiam serdecznie, Jago :)
report
Fajne, i Rea , to mi się kojarzy mitycznie, nie chcę wiedzieć o czym jest książka, wolę to wrażenie, dziecko, ojciec odpadł, potem jakoś się odnalazł, opieka Rei
report
Bogini Rea to opiekunka dzieci, na podstawie książki powstał film, jest to dramat, nie ma tutaj wygranych, dziecko zostało odnalezione w łódce na morzu z martwym ojcem, Niemcem, latarnik które je odnalazł był oskarżony za to, iż mógł zabić tegoż Niemca, poza tym powinien był zgłosić do władz, iż znalazł dziecko, ale żona go namówiła, by je zatrzymać, bowiem pragnęła mieć je ponad wszystko, a sama mimo starań dzieci poroniła i ich mieć nie miała, ojciec się odnalazł, ale martwy, zaś przyszywanym stał się latarnik, lecz później gdy spotkał prawdziwą biologiczną matkę napisał do niej list/bo miał wyrzuty sumienia/ i to dziecko do niej trafiło, a jego żona go znienawidziła na jakiś czas, bo dziecko było dla niej oczkiem w głowie, upragnionym skarbem.
report
Dzięki za wgląd Bel, pozdrawiam serdecznie.
report
bo to taka trochę Calineczka, bohater co w oszyku na wodzie się zjawia
report
bo ona była księżniczką co trafiła do ludzi, a ci się nią zajęli, była odpowiedzią na modlitwy, a więc zmaterializowanym snem
report
Tak była odpowiedzią na modlitwy, tylko niestety nie daną na zawsze, bo odebraną przez władze, przybrana matka cierpiała, ojciec poszedł siedzieć, i o mało nie stracił życia, później przybrana matka do niego trafiła, a dziecko wyrwane z rąk tych, które kochało, nim pokochało biologiczną matkę musiało upłynąć bardzo dużo czasu... Zatem, jak widzisz nie jest to szczęśliwa historia... Szczęśliwa jest w moim poprzednim wierszu o królu Edwardzie VIII i pani Wallis Simpson, w poprzednim wierszu, miłego dnia życzę, Bel.
report
Ja chyba ten wiersz już kiedyś czytałem na wiersze kobieta. Jestem prawie pewien
report
Tak, możliwe że czytałeś, kiedyś go tam dałam, był też na TW, ale z kobiety skasowałam wiersze, jeszcze zanim padł portal, na TW też już moich wierszy nie ma, ale ten wiersz i parę innych mam jeszcze na dwóch portalach, ale nie będę ich reklamować, bo nie ma takiej potrzeby, w każdym razie, jeśli jestem na jednym portalu, to na ogół nie udzielam się na innym, albo robię to sporadycznie, w realu jest za dużo spraw do robienia, by stale pisać wiersze, a jeśli już je piszę, to sądzę, że bywają ponadczasowe i nie widzę w tym nic złego, jeśli są nie tylko na jednym portalu, to raz, a poza tym wiem,. że i Ty jesteś na TW, a dodatkowo na opwi, bo sam o tym pisałeś, zatem chyba nie powinno to dziwić, iż wiersze mogą być w kilku miejscach... Pozdrawiam, miłego tygodnia życząc, Bel.
report
Mnie to nie dziwi.Tw? Jestem? Jestem na opowi, przyjemnośc wątpliwa. Ale Tw, rany przypomnij mi. Ja obecnie tylko truml i opowi.Podobno to bezczelne, a już to że mam nicki dwa Senograsta i Belamonte albo trzeci Belamonte-senograsta to już szczyt bezczelności:-) Z tym, zę sam to ogarnąłem niedawno, że mam aż 3. Ale TW ?Coraz mniej sie udzielam, masz rację, są inne sprawy.
report
Czytałam tę książkę, więc wiersz bardzo mi bliski :)
report
Dziękuję Iwonko, z pewnością książka lepsza, niż film film zawsze jest skrótem książki. Pozdrawiam serdecznie.
report
A Twoje wiersze, już nie jestem, skasowałem, nie wiem czemu. Aha , już wiem, niejasny sposób punktacji , ja nie umiałem albo nie mogłem. I byłem przy ocenach pytany A czemu tak mało - taki komunikat. Dla mnie to było nie do przyjęcia hydrozagadka, wielki brat, odlot, inwigilacja
report
No cóż, mnie też zasady panujące na TW się nie podobają, nie ma tam pełnej wolności, nawet skasowano mi dwa wiersze, z powodu jej braku i komentarzy które im nie pasowały, nie mówiąc już o tym, że nie traktuje się wszystkich na równi, jak ktoś pisze nie po ich myśli, to blokują konto, miałam blokadę na krótko chyba 3 dni, ale już to mnie zniesmaczyło i to jak potraktowali świetnie piszącego Poetę, ale nie będę się o tym rozpisywać. Tak, dobre określenie "wielki brat"...
report