31 january 2025

poetry

wolnyduch
wolnyduch

Walc

Znów świat tańczy walca i czasem rozrabia,
tonację i pląs różne ma.
Tam strzał, tutaj zamach i toczy się dramat,
na piasku pozostał rdzy ślad.

A na czarnym lądzie, w takt głodu się słania -
z oczami, co wytrzeszcza strach,
z ebolą pod rękę i z HIV em się kręci,
zaręcza, że łez wiele ma.

W tym czasie na balu, gdzie kryształ i marmur,
on całkiem odmienny ma rytm.
Łyk ginu lub wina wysącza z kieliszków
- dziewczyny uwodzi też w mig.

Na innej już sali, na wielkim jest haju,
bo trawy wypalił za dwóch.
Aż nagle, tuż przed nim, tygrysy kły szczerzą -
dobiegły, pocięły jak nóż…

Na końcu we Francji, gdzieś na Pigalaku
z upadłym aniołem już śpi.
I śni miast Czajkowskim i Straussem uroczym,
że pada w objęcia Edith.

ajw
31 january 2025 at 14:38

No, niestety.. Bal trwa i zbiera obfite żniwo. A mogłoby być tak pięknie.. Warto mieć to gdzieś z tyłu głowy. Dobrze, że o tym piszesz. Pozdrawiam popołudniowo :)

report

wolnyduch
31 january 2025 at 19:55

To prawda, cały czas on trwa, cały czas też można zobaczyć kontrasty, pełne skrajności, z jednej strony ubóstwo, a z drugiej bogactwo, często zepsute do szpiku kości, na dodatek chętne, by bardziej się bogacić kosztem innych, po trupach do celu... Dzięki za wgląd, Iwonko, pozdrawiam już wieczornie.

report

violetta
31 january 2025 at 17:42

Wszystko przez to, że ludzie nie wierzą tak naprawdę w Boga:)

report

wolnyduch
31 january 2025 at 20:00

Wszystko przez to, że są pazerni, a im więcej mają,, tym bardziej, a co do wiary, też sądzę, że ona pomaga odróżnić dobro, od zła, choć myślę, że wystarczy po prostu etyka, nie trzeba być wierzącym, by przyswoić sobie Dekalog... Dzięki za wgląd, pozdrawiam Cię serdecznie :)

report

Bezka
1 february 2025 at 08:06

Cóż, można przebalować życie, lecz czy finalnie jest się szczęśliwym i zdrowym? Umiar we wszystkim wskazany, a i przede wszystkim myślenie o konsekwencjach, które przyjdzie podjąć. Dobry temat, jeszcze lepsze wykonanie. Pozdrawiam Gra żynko.

report

wolnyduch
1 february 2025 at 12:39

Masz rację, że umiar jest potrzebny, lecz w moim wierszu raczej miałam coś innego na myśli, mianowicie to, iż ten życiowy walc toczy się różnie dla każdego z nas, dla jednych jest on pasmem radości, a dla innych cierpienia, jedni żyją w bogactwie, inni , pośród patologii typu narkotyki, przemocy itp. stąd te tygrysy z nożami, bo na świecie nie brakuje skrajności, właśnie te skrajności chciałam w wierszu podkreślić. Pozdrawiam Gosiu, dzięki za czytanie i komentarz.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register