odpryskujesz jak kiepski lakier, a ja myślałam, że mam życie
ociekające kolorem. lekkomyślnie przestałam przebierać
w spojrzeniach napotkanych mężczyzn.
już tak łatwo się nie rozprowadzasz
- zastygasz w chwili. krew gęstnieje, kiedy wycinasz
językiem fragmenty naszej historii. w bitwie pod Magentą
wydrapuję resztki. burgund uwiarygadnia emocje.
nasycony mocnymi pigmentami nie licz na winylowy połysk
moich ust.
_______________________________________________
Wewnętrzny szloch rozrywa od środka skórę,
report
Coś w tym jest :)
report
Bdb wiersz, msz pierwsze zdanie podkreśla rozczarowanie peelki. Miłego dnia Iwonko życzę, słonecznie dzisiaj, zatem słonka życzyć nie muszę :)
report
Dziękuję pięknie :)
report
Mój klimat, znakomite.
report
Dziękuje, violetto :)
report
Zgadzam się, napisane w stylu, który lubię. Drapieżność, jakże słodka:)))
report
Czasami lubię z pazurem ;)
report