|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (100) Diary (2) Photography (20) Graphics (27)
Postcards (12) Handmade (2) About me Friends (40) | |
pierwszy przymrozek
przywodzi zapach ziemi
ciemnych bruzd wypełnionych wilgocią
po wydaniu plonów
smak ziemniaków
wydłubanych z popiołu patykiem
co jeszcze wczoraj szukał uparcie
skarbu w zmąconej kałuży
cichy szmer
szyby atakowanej
strumieniem deszczu
z ukosa
niemy cień kobiety
podparty laską
odszedł wraz
z wypaloną świecą
jutro znów powieje chłodem
Wczoraj wydłubywałem z ogniska ziemniaczki. Ziemia pachnie już jesienią:)))
report
przyprawione świeżym wiatrem:)) i ten dojrzały zapach ziemii, gotowej, by odpocząć :)
report
zapachniało jesienią; fajnie wspomnieć ziemniaki wygrzebywane z ogniska; w taki łagodny sposób przypomniałaś o przemijaniu i że jesień symbolizje równierz owo przemijanie;
report
obraz jesieni ciągnie mi za sobą wspomnienie mojej kochanej babci:)) dzięki Sławku :)
report
ach,te moje klimaty...dobre pozdrawiam
report
Janusz, uśmiecham się do Ciebie :) dzięki
report
Już od kilku lat tak jest, że pierwszy przymrozek w jedną noc ścina cały przepych pelargonii, które właśnie jesienią na moim balkonie szaleją obfitością najdorodniejszych kwiatów - zupełnie jakby przeczuwając bliski koniec, chciały jeszcze pokazać na co je stać :)) Patrzę na nie i żałuję, że ja nie potrafię napisać o przemijaniu takiego wiersza. jak Ty
report
one dla Ciebie Aniu piszą wiersz i malują obrazy - piękne :))
report
Bardzo plastyczny i ... aromatyczny obraz namalowany słowem...
report
dziękuję Małgosiu :)
report
Bardzo ciekawy tekst, więc cała przyjemność po mojej stronie...
report
jesień i przemijanie ..........bardzo ciekiawie i obrazowo ...pozdrawiam
report
dziękuję Renatko :))
report
Zjadłabym takiego ziemniaczka:)
report
zapraszam Aniu, jeszcze gorący :)
report
piękny wiersz, hipnotyzuje nastrojem...
report
dzięki Dodatku :))) może wstawię tu coś, co wyprowadzi Cię z takiego stanu :)
report
niemy cień kobiety podparty laską odszedł wraz z wypaloną świecą
report
takie cienie odwiedzają pamięć
report