24 february 2011

poetry

Natali
Natali

wietrzne zmagania (ekfraza III)

miotana podmuchem
podpieram się wiatrem
 
jak garncarz modelujesz
i wypalasz myśli
ugniatasz by pobudzić życie

kapelusz pełen wspomnień
po ojcu
płaszcz zakrywający
wstyd i bezradność
to cały spadek
z trudem szarpię 
wbrew  za sobą
zostawię

pójdę aleją starych drzew
nie do przesadzenia

nawet nie zauważyłam
kiedy przyszła
bezlistność

wiosną kałuże odsłonią prawdę

Withkacy
24 february 2011 at 19:50

dopisz (Ekfraza) i powiąż ze zdjęciem

report

Natali
24 february 2011 at 21:00

kojarzy się z fotografią ?

report

Withkacy
24 february 2011 at 19:55

Bardzo mi się podoba!

report

An - Anna Awsiukiewicz
25 february 2011 at 10:16

Piękne zmagania..Brawoo:)

report

Natali
25 february 2011 at 18:57

Aniu, dziękuję że znalazłaś chwilę, by zajrzeć :))

report

Waldemar Kazubek
25 february 2011 at 10:58

Ładnie pociągnęłaś temat.

report

Natali
25 february 2011 at 19:02

zauważyłeś - dzięki :))

report

JoT Eff
25 february 2011 at 11:03

Bardzo ładnie.

report

Natali
25 february 2011 at 19:01

Dzięki Kim Jo - taki kom. motywuje :))

report

Jarosław Trześniewski
25 february 2011 at 11:07

Na tak.

report

Natali
25 february 2011 at 19:02

dziękuję :))

report

Leszek Sobeczko
25 february 2011 at 18:34

w drugiej strofie bym pogmerał za sprawą czasowników, oraz ostatni wers psuje odbiór, zakończenie na bezlistności pozostawia czytelnika (mnie) w świecie wiersza

report

Natali
25 february 2011 at 19:07

Ten ostatni wers miałam zamiar zabrać do innego, ale tamten - niedokończony... dzięki,że czytałeś i za myśli, to mnie mnie motywuje do zastanowienia :))

report

SHADOW
25 february 2011 at 23:26

Mam mały niedosyt ale ogólnie na tak.

report

Natali
26 february 2011 at 19:04

dzięki SHADOW, mam nadzieję kiedyś dosycić :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register