W środę Jasio łowił ryby. Długo nic nie brało, jednak w końcu na przynętę dał się nabrać czwartek. Nie był złoty ani tłusty, same ości, więc Jasio zwrócił mu wolność. Nie skorzystał z niej od razu. Owinięty wokół cierpliwości Jasia, grzecznie zaczekał na piątek. Dopiero potem odszedł. Niezbyt spiesznie, bo przecież dopadła go starość.
to jest czarny piaar starości, coby nie powiedzieć oczernianie..
report
a gdzieżby tam, to tylko krótka notatka z oczywistości...
report
Całkiem nieźle, ale gdybyś jeszcze pokusił się o oryginalność.
report
taka opinia pochodząca od osoby, która w jednym krótkim tekście (patrz - erotyk pisany nocą ) zdołała upchnąć niewypowiedzianą tęsknotę, bijące serce, rozchylone płatki róż, ciszę, blask, itd, itp ( nie będę dalej cytował, bo trochę mdli ) nie tyle dziwi, co cieszy :)
report
bardzo fajne
report
dzięki :))
report
we dwa zawsze raźniej..
report
ano...:))
report