|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (427) Proza (18) Dziennik (101) Fotografia (127)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (18) | |
dobrze że jest ciemno
nie widać czasu
straszącego za oknem
tu wszystko znieruchomiało
i tylko ogon kota lucka
pomaga snom zwinąć się w kłębek
herbata zgasła jak świeca
cichną ostatnie litery ze słownika
wyrazów niezbyt potrzebnych
utkwiłem pomiędzy
zmęczeniem a wiarą
w bezpieczne nieistnienie
do jutra
wciąż jeszcze przygotowuję się do wczoraj..
zgłoś
trwa zażarta dyskusja czy wczoraj nadejdzie...
zgłoś
staram siem być po obu stronach sporu..
zgłoś
czy taki szpagat siem jakoś nazywa..
zgłoś
ambiwalencja suicydalna..
zgłoś
pewien poeta z ząbków nieopodal stolicy napisał - "sprawa życia/ to nie moja sprawa/ umywam ręce/ to sprawa życia i śmierci"; tak mi siem jakoś, trochę bez związku, skojarzyło...
zgłoś
piłat nie poeta, w całej jaskrawości swojej..
zgłoś
a jednak jest trochę ciepełka..:)
zgłoś
bez chociaż odrobiny życie jest niemożliwe...;)
zgłoś
jak i uśmiechu.. :)
zgłoś
ma właściwości antyseptyczne...;)
zgłoś
i koncepcyjne (że w sensie pomysłów.. ;))
zgłoś
całe szczęście, że w sensie...:))
zgłoś
puenta obłędna, pozdrawiam
zgłoś
to znaczy, że co - trochę stuknięta...? ;))
zgłoś
można tak to ująć ;p
zgłoś
podpinam.. hej, hej .. :)
zgłoś