19 february 2020

poetry

smokjerzy
smokjerzy

starzec w cafe przemijanie

siermiężny lot dłoni 
w kierunku 
wyszczerbionej filiżanki
skrępowany żyłami stwór z wolą 
już niezależną od źródła 
nieruchomieje 
dając się schwytać na moment 
mdłej lawie światła
i wątpliwościom czy aby na pewno
ta podróż ma sens
i czy powrót 
wciąż będzie możliwy
 

Krzysztof Konrad Kurc
19 february 2020 at 10:18

i w niepamięci niemożliwe jest możliwe.

report

smokjerzy
20 february 2020 at 18:05

muszę to przemyśleć...;))

report

alt art
19 february 2020 at 10:19

czy powrót ma sens..

report

smokjerzy
20 february 2020 at 18:06

to zależy od determinacji...

report

jeśli tylko
19 february 2020 at 10:47

bdb..

report

smokjerzy
20 february 2020 at 18:06

dzięki :)

report

Abaddon
19 february 2020 at 11:48

Refleksyjne mini, podoba się

report

smokjerzy
20 february 2020 at 18:06

dziękuję i pozdrawiam :)

report

Jaga
19 february 2020 at 19:29

Powrót by odsuwać w czasie/ cugle trzymać w drżącej dłoni/ żyć i żyć dopóki da się/ nim utonie w jaźni toni....

report

smokjerzy
20 february 2020 at 18:08

i ja bym se rymnął, ale nic mądrego nie przychodzi mi do głowy - dziękuję więc tylko i pozdrawiam! :))

report

Jaga
21 february 2020 at 10:07

na szczęście, rymowanie, nie zawsze mam na stanie :))

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
21 february 2020 at 09:19

Smutne, acz prawdziwe. Udany wiersz!

report

smokjerzy
21 february 2020 at 09:35

dzięki i pozdrawiam! :)

report

ApisTaur
21 february 2020 at 16:19

lecz zanim na martwych powiekach / spoczną monety przewoźnika/ to człowiek zawsze będzie czekał/ na kawę i porcję sernika//;)

report

smokjerzy
25 february 2020 at 07:35

o tak, pachnąca kawa i sernik/ do końca pozostanę im wierny ;))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register