22 october 2019

poetry

smokjerzy
smokjerzy

cisza inna niż wszystkie

nieruchoma jak on
gdy próbował okłamać ból
teraz rozsypuje się na tysiąc 
mięsożernych sekund
ktoś podpalił świt
wrzeszcząc płoną liście
okno widzi wszystko 
w obrębie zaognionych ran
po ważniejszej stronie szyby
wątły oddech wymarzył sobie
papierowe skrzydła
i myśląc że leci
spada
 

alt art
22 october 2019 at 10:18

uwikłany w pęta logiki, kiedy nie być, to stan immanentny prawdzie..

report

smokjerzy
22 october 2019 at 11:57

między być a nie być płynna granica ignorancji, gdzie rodzą się religie i inne nieporozumienia...

report

alt art
23 october 2019 at 16:46

nieporozumienia się zdarzają, ale w bólach rodzą się już porozumienia..

report

jeśli tylko
22 october 2019 at 10:56

przywyknąć do nieprzywykalnego..

report

smokjerzy
22 october 2019 at 11:58

siem nie da...:))

report

Jaga
22 october 2019 at 12:07

jesienne dreszcze

report

smokjerzy
23 october 2019 at 09:16

to dopiero faza wstępna...:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register