|
| smokjerzy |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (419) Proza (18) Dziennik (100) Fotografia (127)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (18) | |
pies huczy wiatrami
i chrapie
na czubku sosny przysiadł łysy
spod ciemnej gwiazdy
i kradnie mi oczy przez szybę
mysz bębni pazurami o dno kociej miski
komar bzyczy jak nawiedzony
irytującym szeptem
na reumatyzm narzeka stara lodówka
w moim kolanie
obozem rozłożył się ból
i rozpala ognisko
próbuję uśpić bezsenność
słowami
są tak nudne że nic
tylko spać
już świta
prometejska bezsenność..
zgłoś
a czym to się je...
zgłoś
wciąga się przez nos; z tym, że zamiast karty kredytowej należy sobie pomagać najnowszym modelem ajfona; najlepszy sort trzimie go dwoma palcami i kciukiem, lekko odchylając mały wyprostowany palec; nieobyci z totalnej opozycji i inne jeszcze gorszejsze sorty grubiańsko obłapują całą dłonią..
zgłoś
i to wszystko przez jeden nos...
zgłoś
w moich kolanie - nie połapałam się z liczbą, musi moja kulpa..
zgłoś
nie no, moja kulpa, już poprawiam :)) dzięki!
zgłoś
A baranów do liczenia mnóstwo, że o owieczkach nie wspomnę :))
zgłoś
barany mnie denerwują, owieczki - rozczulają ;))
zgłoś
Coś ostatnio mam za złe owcom ich milczenie...
zgłoś
głośna ta cisza:) a kolana to mamy chyba z jednego sortu, bo i u mnie ognisty ból:)
zgłoś
ogłoszenie programu kolano plus z pewnością zagwarantowałoby sukces wyborczy ;))
zgłoś
a ja mam pod ręką pilota tv a na ścianie przed łóżkiem ekran - działa błyskawicznie :))
zgłoś
z tego wynika, że większość programów tv powinna być sprzedawana w aptece ;))
zgłoś