doremi
10 grudnia 2013 o 17:28

bardzo ładne radosne tło - nie pora na otwieranie ran, rozsądniej zrobić opatrunek ale to nie jest takie proste...

zgłoś

Damian Paradoks
10 grudnia 2013 o 17:36

nie spojrzałem ku górze w co celuje łuczniczka :) , Zdjęcie zrobiłem dwie godziny temu w Jardin des Plantes w Paryżu. Jakoś ją przeoczyłem poprzednim razem ale może też postawiono nie tak dawno. Łuki mnie zachwyciły ;)

zgłoś

doremi
10 grudnia 2013 o 17:41

dynamicznie trzyma łuk, na pewno trafi w cel, ja komentując odniosłam się do Twojej myśli na pocztówce, rany bolą i lepiej nie balansować...

zgłoś

Damian Paradoks
10 grudnia 2013 o 17:42

zrozumiałem dobrze, Doremi. Myśl tylko odsunąłem na bok ;)

zgłoś

doremi
10 grudnia 2013 o 17:54

tako sobie własnie pomyślałam :)

zgłoś

Wieśniak M
10 grudnia 2013 o 18:31

co też zobaczyła na wierzchołku drzewa/ godnego ustrzelenia/ nasza droga Ewa;))

zgłoś

Damian Paradoks
10 grudnia 2013 o 18:38

tak się w nią zapatrzyłem, że drzewa nie zobaczyłem, Wieśniak. Dopiero po powrocie na zdjęciu. Muszę powrócić na miejsce zbrodni ;)

zgłoś

doremi
10 grudnia 2013 o 18:49

Damianie, musisz wrócić :))

zgłoś

Damian Paradoks
10 grudnia 2013 o 18:57

tak sam? ;)

zgłoś

doremi
11 grudnia 2013 o 12:46

to zależy - między innymi- od Ciebie :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 12:59

te zależności i liaisons dangereuses, Doremi ;)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
10 grudnia 2013 o 18:50

Fajne, ale napisałabym - nie drgnie powieka. Zgadnij dlaczego? Pozdrowionka :)

zgłoś

Damian Paradoks
10 grudnia 2013 o 18:55

rozumiem, Bosonoga ;) . A gdyby tak oba razem :)

zgłoś

ApisTaur
10 grudnia 2013 o 19:00

kiedyś zraniona /dziś łuk pewnie trzyma / jego własną strzałą / strzeli w Kupidyna//:-)

zgłoś

Damian Paradoks
10 grudnia 2013 o 19:04

masz dar zaskakiwania, ApisTaur. Pojemny ten Twój kołczan? ;)

zgłoś

ApisTaur
10 grudnia 2013 o 19:06

wystarczy na niejeden strzał Damianie //;)

zgłoś

Damian Paradoks
10 grudnia 2013 o 19:17

bo tak sobie myślę jakim grotem błyśnie ;)

zgłoś

ApisTaur
10 grudnia 2013 o 19:20

gdy widzimy grot / to z reguły jest już zapóźno na uniki //:-)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 00:05

tej unikać nie chcę :)

zgłoś

Aśćka
10 grudnia 2013 o 19:40

łuczniczka miała strzelić przed siebie, ale usłyszała nagle nad sobą jakąś gwałtowną szamotaninę i tam skierowała narzędzię zbrodni - na górze straszy Wielki Paryski Smok.

zgłoś

Aśćka
10 grudnia 2013 o 23:41

a ręka wciągnięta z łukiem zakotwiczyła przestrzeń wokół wygiętego półkoliście ciała:) pozdrawiam Bracie Trumlowy:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 00:00

popytam przy kieliszku czy bywają smoki w Paryżu, siostrzyczko Pierożku ;)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 12:46

acha

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 13:01

zawory się otwierają same przy lampce czegoś ;). Powiesz, lepiej bez lampek czasem ;)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 14:44

nie mam najbladziuchszego pojęcia o zaworach, wiedza mi się kończy na hydraulice w domu, natomiast cały dzień chodzi mi po głowie skakanka: dwie dziewczynki trzymają końce, a jedna skacze i znowu ...półkole. Pierwsze skojarzenia z łukiem: katedra, Robin Hood, brwiowy, no i skakanka:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 14:53

w sumie robimy podobnie. Wczoraj nocą odtykałem zatkany zlewozmywak i piękne łuki, i Twoje niezwykłe trójkąciki w cień uszczelek i zaworów poszły ;)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 14:53

skakanka ma coś ze spokoju! :)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 15:10

że chodzi Ci o tę rytmiczność, z którą się obraca i trzaska o chodnik..

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 15:56

no tak! i to ociąganie się skakanki po chodniku zanim ponownie się uniesie :)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 16:37

"czas unoszenia i czas spadania są sobie równe", fizyka to poezja:) idę bo pożar mam w domu

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 16:59

lecę po wiadro wody z Sekwany! ;)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 19:03

właśnie przeczytałamże nasz dialog i uznaję, że ze zbitek tu i ówdziej możn aby ułożyć niezły teatrzyk "o!Absurdzie" :) bohaterowie: Umysł Ścisły z romantyzmem we wiadrze oraz Rodzaj Żeński z konkretem do kwadratu:):):) mieszanka komiczna w porywach do oparów:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 19:15

do tego dorzuć kogoś od kreskówek i masz swój album absurdu ;)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 19:53

kreska-mieszanka z Tintin'a i Mikołajka:), koniecznie czarno-biała:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 21:06

czarno-biała kreskówka oddaje istotność i nie zatrzymuje przy czytaniu :) . Kolorowa jest bardziej bajeczna i dlatego wypada zmyślnie dawkować by kolorem nie przedawkować ;)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 21:09

achę tak właśnie, ma być karykaturalnie, surrealistycznie, lekką, ale ostrzejszą kreską uwydatniającą prysk komiczny i odprysk rzecz jasna:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 21:36

masz scenariusz i co potem? ;)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 22:07

wybuchy zdrowego ŚMIECHU co kwestię:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 22:44

liczą się tylko wybuchy niewymuszone ;)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 22:58

ja inaczej nie potrafię się śmiać, a śmieję się sporo, skoro co komentarz stawiasz uśmiech, puszczając oko, rozumiem, że i Ciebie to bawi, komiks przetestuję na znajomych ciężkich melancholikach, jeśli ich rozbawi, idzie do Kiosku Ruchu:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 23:01

położenie kiosku jest bardzo istotne by jakaś pijana ciężarówka nie sprawiła psotę ;)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 23:17

czarny humor widzę... ciemność, widzę ciemność..

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 23:28

to tylko z życia ;) Niedoszła teściowa sprzedawała w kiosku i ciężarówce zaparkowanej puścił hamulec. Kiosk przesunęła i tylko małe poturbowania :)

zgłoś

Aśćka
11 grudnia 2013 o 23:49

http://www.youtube.com/watch?v=EaYS7gtXWlc

zgłoś

Damian Paradoks
12 grudnia 2013 o 00:02

KELNER!!!! sok dla Aśćki!! super! :)

zgłoś

astrit33
10 grudnia 2013 o 19:53

£uki są zachwycające szczególnie wtedy gdy strzela się celnie :>

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 00:02

czy da się bez treningu?

zgłoś

deRuda
10 grudnia 2013 o 23:46

piękna rzeźba

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 00:02

takie małe cudo w parku :)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 00:33

tak, przychodzą z talentem ręku :>

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 12:28

z talentem to jak z potencjałem: czasem przesiedzi i przegapi ;)

zgłoś

Jerzy Woliński
11 grudnia 2013 o 13:23

taki łuk szczęśliwy, gdy mu brak cięciwy:)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 14:26

wtedy jest bezpieczniej, Jerzy :)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 13:54

nie jest to możliwe bo talent jest wrodzony, i jego potencjał nigdy nie ginie, ani nie maleje nawet gdy siedzący i gapiący to wie co robi ;)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 14:27

a co z talentem który życie przespał? ;) Istnieje jak monada tylko dla siebie :)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 14:33

życie? wiele ich ponieważ ono jest trwające z jednej platformy na inną tak jak wszechświat niekończący :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 14:47

nadzieja czy marzenie wieczności? co przetrwa gdy świat z jednej formy w drugą przechodzi? Jeśli nic nie ginie (materializm) dotyczy to również świadomości. Z niczego wyjść nie mogła i w nicośc się nie zmieni ;)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 14:50

materializm to tylko taki wentyl bezpieczenstwa, aby wszechświat za bardzo nie pędził w przestrzeń ;>

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 15:02

sami sobie winni świat rozpędziliśmy! ... a było tak sielankowo dobrze :) :) :)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 15:07

oo to odwracanie "kota ogonem" to nie świat jest rozpędzony tylko materia przerosła ducha i teraz sama się rozpada w swej masie krytycznej

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 15:54

ktoś musiał wdmuchać ducha w materię. Samowystarczalność ma swe ograniczenia. Wolę we dwoje :)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 15:08

sielankowo ? dla kogo...patriarchatem mi tu zatrąca mocno...

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 15:55

God gave names to the animals (Bob Dylan) a człowiek tylko pacykuje ;)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 17:18

niektórzy znają lepszą wersję tego np, God save the Queen, ale to tak na marginesie ;] poza tym w moim odczuciu nie ludzie tylko lucki pacykują i to całkiem czarnym nabiałem ;> o w mycke...to chyba nowy rodzaj mleka, przynajmniej spalenizny nie będzie widać, najwyżej tylko wykipi ;p

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 18:40

ten 'God save the Queen' był zawsze mdłym dla mnie ;) . Nie zrozumiałem tym razem Twej myśli, Astrit33 :) Braki to jak dziury w okręcie. Tonę ;)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 19:31

tak ale to akurat nie mój okręt :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 21:07

egoista! masz łódź podwodną? ;) Na durszlaku daleko nie pociągnę :)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 22:56

mam dobre dotlenienie, podobno to genetyczne uwarunkowanie, itp. a nie tam od razu egoizm?

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 23:02

to ile tego czasu razem mamy pod wodą? ;)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 23:23

trudno mi przeliczać i rachować od urodzenia mam dyskalkulię to też genetyczne :p upośledzenie zapewne

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 23:31

czy z wyspy Rhodos piszesz teraz bo zaleciało mi kamyczkami. Jesteś bezkamyczkowa :)

zgłoś

astrit33
11 grudnia 2013 o 23:37

aż z takiej skalistej to nie, napewno z bardzo zielonej

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 23:46

napiszesz limeryk dla mnie? ;)

zgłoś

Eva T.
11 grudnia 2013 o 23:37

piekne rzezby tu przedstawiasz (wiem, powtarzam sie :)

zgłoś

Damian Paradoks
11 grudnia 2013 o 23:45

kołysanka powtarzanka - tak je lubię. Mów, mów jeszcze, Eva :)

zgłoś

Eva T.
11 grudnia 2013 o 23:52

dobrze, ze nie zegarynka-katarynka ;)

zgłoś

Damian Paradoks
12 grudnia 2013 o 00:03

a wiesz że kiedyś strasznie mi w ucho wpdała piosenka Donovan - Hurdy Gurdy Man : http://www.youtube.com/watch?v=3lKCUuyojDI

zgłoś

Eva T.
12 grudnia 2013 o 00:11

nie znalam, ale rzeczywiscie zarazliwy "Leierkasten" :)

zgłoś

niebotyczna łuczniczka strzela z łuku w niebo, jak porani anioły święty dym będzie z tego:)

zgłoś

Damian Paradoks
12 grudnia 2013 o 00:06

zawsze Cię podejrzewałem o anielski humor :)

zgłoś

humor to mam diabelski tylko udaje anielski:)

zgłoś

Damian Paradoks
12 grudnia 2013 o 00:21

palce zastygły w bezruchu za myślą nie nadążając ;) A może jesteś pociągiem z paroma wagonikami? ;)

zgłoś

Teresa Tomys
12 grudnia 2013 o 09:00

piękne - fotka i pokazane ciało!

zgłoś

Damian Paradoks
12 grudnia 2013 o 09:06

też tak uważam. Forma kobiety odwróconej plecami w malarstwie bardzo mnie przyciąga. W rzeźbie jest trójwymiarowo i oddane w sposób niezwykły. Ramiona może jak u młodzieńca ale też subtelnie.

zgłoś

Teresa Tomys
12 grudnia 2013 o 09:59

mnie się podoba(sama najczęściej maluję kobiety właśnie w takiej pozie

zgłoś

Damian Paradoks
12 grudnia 2013 o 10:14

sprawdzę czy masz tu jakieś w tym stylu ... :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się