ALL WORKS Poetry (154) Diary (8)
About me

20 december 2017

poetry

Rebeka Sowa
Rebeka Sowa

kawa i śnieg

maluję usta kawą
lepiej mieć na sobie czerń niż gówno warte wspomnienie

przez paznokcie do serca
dlatego raniłam cię jak kombajn zboże

wpływałeś na mnie jak ocean na plażę
i dochodziłeś przez góry razem ze słońcem

pięknie jest myśleć o miłości przez pryzmat płatków śniegu
nic tak szybko nie topnieje

blue eye
20 december 2017 at 20:53

bardzo, szczególnie ostatnie wersy

report

Rebeka Sowa
20 december 2017 at 21:16

buziaki świąteczne

report

blue eye
21 december 2017 at 22:45

i wzajemnie

report

ApisTaur
20 december 2017 at 21:12

co prawda nie jestem fachowcem/ ale kombajny raczej nie orzą ani nie bronują ziemi (poetycko- nie kaleczą jej) / więc na miejscu byłby tu jednak pług // miłość nie jest regułą / dlatego należy do wyjątków / zdarza się więc tylko nielicznym//:)

report

Rebeka Sowa
20 december 2017 at 21:17

bo ja baba mieszczuch jestem, już korektoruję.

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 december 2017 at 22:00

dobra puenta :) fajnie, że znowu jesteś

report

Ananke
20 december 2017 at 23:52

przeczytałam z przyjemnością :)

report

Weronika
26 november 2020 at 22:24

Lepiej nie mieć nic.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register