rafa grabiec
ALL WORKS Poetry (583) Prose (6) Diary (21) Photography (96) Graphics (21) Books (1)
About me Friends (8)

23 august 2017

poetry

rafa grabiec
rafa grabiec

wszystko idzie

nic tak nie pachnie śmiercią jak wiara
cienie skradają się przypowieściami
słowa kuszą weżem
nic tak nie zmienia miłości w wojnę jak strach

wyjdźmy dziś wieczorem na promenadę
możemy być blisko przypływów i karmić się dymem
nie musimy być szaleni w odkupieniu siebie

z pustyni nawet deszcz nie zrobi prześcieradła
pod którym możemy schować nasze skrzyżowane ciała
nie chcę być ofiarą skłądaną słońcu
tylko klatka ochroni cię przed nadlatującym jastrzębiem

każdy poranek modli się o spacer z psem
o świeże pieczywo
kawę
córkę mówiącą przy śniadaniu zróbmy coś więcej niż wczoraj

jeśli tylko
23 august 2017 at 21:57

gratulacje córki..

report

rafa grabiec
24 august 2017 at 20:59

:)

report

xyz
24 august 2017 at 08:52

bardzo "fajny " wiersz !! podobasię ☺

report

rafa grabiec
24 august 2017 at 20:59

dzięki

report

Krzysztof Konrad Kurc
24 august 2017 at 18:34

"się" wywal po wiją, wstaw "wężowo" będzie ciekawiej i bez powtórzenia, Pozdrawiam "przedwyjazdowo".:)

report

rafa grabiec
24 august 2017 at 21:07

posłuchałem poniekąd połowicznie;) pozdrawiam powyjazdowo:)

report

byłem...
24 august 2017 at 18:37

...

report

rafa grabiec
24 august 2017 at 21:07

najlepszego

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register