18 march 2012

18 march 2012, sunday ( kanion )

Wśród nagich oddziałów smukłych wierzb,
schylających swe ramiona w pośpiechu,
dzień nieśmiało odchodzi. Zarzucam więc zmierzch na barki
jak wypchany tobołek i patrzę w zamyśleniu na rozkrzyczane ptaki. I naglę słyszę :

kochaj cichutko, w milczeniu jest bezmiar i wąwozy porośnięte mostami...


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 0 | rating: 0/4 | report | add to favorite

Comments:




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register