któregoś dnia ojciec przepiłował
małżeńskie łóżko i połowę w której
sypiała mama wstawił do mojego
pustego pokoju bo byłem wtedy
w wojsku a podchorąży jest bezbronny
i wolno anektować cywilną przestrzeń
podchorążego bezkarnie
niewiele w tym honoru Boga jeszcze mniej
ojciec przepiłował małżeńskie łóżko po tym
jak zdjął z mamy włochatego adonisa
samobieżne prącie niezwykle użyteczne
na melinach gdzie damom przystoi wszystko
mama sypiając w połowie małżeńskiego
łóżka rozchorowała się bardzo lecz ojciec
był twardy jak granit mimo że krwawiła
obficie i ledwie odratowano moją biedną
niewierną mamę
żyli potem jeszcze wiele lat razem zaskakująco często
szczęśliwi lecz ja swojego pokoju nie odzyskałem
już nigdy nawet gdy ostatecznie wykreślono mnie
z rejestrów wojskowej komendy uzupełnień
niewinności też nie odzyskałeś..
zgłoś
:) świetne!
zgłoś
Narrator-Śmierć (jest tam gramatycznie rodzaju męskiego) mówi w prologu powieści "Złodziejka książek": "Najpierw robi się biało. Oślepiająco biało. Niektórzy z was mogą uważać, że biel to nie kolor i pleść różne takie wyświechtane bzdury. Otóż zamierzam was przekonać, że to jednak kolor. Nie ma wątpliwości, że to kolor – osobiście myślę, że nie będziecie chcieli się ze mną sprzeczać. OPTYMISTYCZNE ZAPEWNIENIE Proszę, bądźcie spokojni, mimo mojej wcześniejszej groźby. To tylko takie strachy na Lachy. Nie stosuję przemocy. Nie ma we mnie podłości. Jestem skutkiem". Pozdrawiam, Piotr
zgłoś
ma potencjał. tą ostatnią ''mamę'' kosmetycznie warto usunąć, nie będzie zgrzytała z tą z początku strofki i nada dodatkowy, wielopokoleniowy wymiar.:)
zgłoś
Isso - odpozdrawiam cieplutko :) copleza - 2x mama było celowe, lecz Twoja uwaga skłania mnie do przemyśleń, dzięki :)
zgłoś
:)
zgłoś
świetny :))
zgłoś