|
| Ananke |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (100) Proza (11) Dziennik (26) Fotografia (84) Grafika (36)
O autorze Znajomi (120) | |
Odcinam metodycznie wszystkie sznurki,
cumy i kotwice już spakowane.
Jeszcze tylko zarygluję okna
żeby nie wpadł żaden zwiastun miłosierdzia.
Ostatni raz posieję zblakłe zboża
na pamiętliwej ziemi Monte Cassino,
a gdy zakwitnie najczerwieńsza z myśli,
ukradkiem umknę w niebieskie meandry.
chyba posieję zgubiło ogonek.. nie żegluj daleko :)
zgłoś
istotnie :) to pewnie przez ten pośpiech ;)
zgłoś
a jeszcze siedem lat temu było tak: starannie zamknę za sobą drzwi, albo lepiej zabiorę je ze sobą, a potem porąbię na drzazgi; te trawią się znacznie łatwiej..
zgłoś
Alt po prostu jestem pełna podziwu jak dobrze znasz moją pisaninę ;) Ja już nawet nie pamiętam, co ja tam wtedy pisałam, a tu proszę. No cóż, nic nie jest stałe, raz na zawsze dane, wszystko płynie, ewaluuje i starzeje się. Widać mój podmiot liryczny dostał problemów gastrycznych :)
zgłoś
nie przesadzajmy z tym znasz; po prostu czytam klasyków..
zgłoś
:) mnie na jedno wychodzi :*
zgłoś
faceci z kolei nie odróżniają fuksji od różu..
zgłoś
ja bym znalazła dużo więcej męskich deficytów
zgłoś
Witaj Ananke, Jaką metodę przyjął podmiot przy odcinaniu sznurków. Dla kolegi pytam;)
zgłoś
zębami nie polecam, wszystko inne będzie ok ;)
zgłoś
ale od dzioba czy rufy?:)
zgłoś
a to już Wieś co kto lubi...co kto lubi ;p
zgłoś
bardzo ładne, frapujący obraz to ryglowanie okien przed miłosierdziem
zgłoś
bardzo dziękuję Aniu, miło mi to słyszeć :)
zgłoś