|
| Ananke |
|
ALL WORKS
Poetry (100) Prose (11) Diary (26) Photography (84) Graphics (36)
About me Friends (120) | |
Kiedy opadł kurz po bitwie
i wyłoniła się nagość intencji,
trudno było jednoznacznie orzec,
kto jest zwycięzcą, a kto przegranym,
choć każde z nich dzierżyło w dłoniach
swe nieskalane racje.
Gdzie okiem sięgnąć
pośród złowieszczej ciszy,
poniewierały się wielkie obietnice,
niedotrzymane przysięgi
i gorliwe, mocne postanowienia poprawy,
obojga narodów.
Obsesyjnie próbował przywołać moment,
w którym uruchomił efekt domina,
nieuchronnie prowadzący do miejsca,
gdzie otępiały,
rysował palcem jej imię
w rozlanym mleku.
bdb
report
bardzo dziękuję
report
Takie pisanie lubię NAJ :)
report
bardzo dziękuję :) dawno nic nie napisałam i tak jakoś wezbrało we mnie, jak to gotujące się mleko ;)
report
Buuuu ten minus ode mnie. Przez dotykowy wyswietlacz źle zagłosowałem, a wiersz jest świetny...
report
każdy minus to załącznik podania do klubu poetów wyklętych..
report
:)) to już drugi taki "pomyłkowy" od Ciebie. Nic się nie stało :) rozumiem, kup większy wyświetlacz, wówczas paluch zmieści się gdzie powinien :)
report
hehe Alt mnie nie przeszkadza tego typu towarzystwo i uczestnictwo w nim :)
report
... po prostu brak słów - cudnie!
report
bardzo m miło :)
report
nie piję mleka... ale wiersz mnie zatrzymał i myśli moje... lubię zobaczyć obraz ułożony z wersów... i go widzę. Miłego dnia Ananke:)
report
;) witaj, miło Cię u mnie gościć, ja też nie przepadam za mlekiem, pozdrawiam :)
report
wspaniale podsumowane :)
report
dziękuję, cieszę się
report
podoba mi się, choć tytuł mi nie pasuje, źle mi się kojarzy. pozdrawiam :)
report
:) dzięki, tak, tytuł może się źle kojarzyć
report
Takie dobre. Takie nieoczywiste.
report
witaj Kate, dziękuję, chyba pierwszy raz widzę Cię pod moim profilem :) pozdrawiam
report