|
| sam53 |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1769) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
codziennie maluję cię innym światłem
porannym nienasyceniem
wtedy gdy zapach rośnej koniczyny ginie
w skąpanych pierwszym słońcem rumiankach i chabrach
a przydeptana na miedzy trawa upomina się o deszcz
ubieram cię w światłocienie świtu
jak falującą firankę w oknie
zdejmuję pocałunkiem resztki snu
zostawiam w kącikach ust wyraz uśmiechu
jak łaskotanie rześkiego powietrza
zawiązuję myśli w bukiet szczęścia
z nadzieją że pierwsze słowo zajdzie na tyle pod skórę
byś mogła odpowiedzieć samej sobie
ile miłości przyniosę ci w kolejnym wierszu
no i siem wygadał..
zgłoś
robisz wiosnę zimą.. :)
zgłoś
ale nie oddzielałabym ostatniej linijki wolną linią, przeskok do nowego wiersza wystarczy..
zgłoś
Lubie wiosnę....nawet zimą :)))
zgłoś
z tą miłością różnie bywa....nigdy nie wiem ile jej dam rady pomieścić w jednym wierszu...najgorsze ze to widać z daleka... :)))
zgłoś