30 january 2021

poetry

sam53
sam53

nasza tajemnica

codziennie maluję cię innym światłem
porannym nienasyceniem
wtedy gdy zapach rośnej koniczyny ginie
w skąpanych pierwszym słońcem rumiankach i chabrach
a przydeptana na miedzy trawa upomina się o deszcz

ubieram cię w światłocienie świtu
jak falującą firankę w oknie
zdejmuję pocałunkiem resztki snu
zostawiam w kącikach ust wyraz uśmiechu
jak łaskotanie rześkiego powietrza

zawiązuję myśli w bukiet szczęścia
z nadzieją że pierwsze słowo zajdzie na tyle pod skórę
byś mogła odpowiedzieć samej sobie


ile miłości przyniosę ci w kolejnym wierszu

alt art
30 january 2021 at 14:45

no i siem wygadał..

report

jeśli tylko
30 january 2021 at 19:25

robisz wiosnę zimą.. :)

report

jeśli tylko
30 january 2021 at 19:25

ale nie oddzielałabym ostatniej linijki wolną linią, przeskok do nowego wiersza wystarczy..

report

sam53
8 february 2021 at 20:45

Lubie wiosnę....nawet zimą :)))

report

sam53
8 february 2021 at 20:47

z tą miłością różnie bywa....nigdy nie wiem ile jej dam rady pomieścić w jednym wierszu...najgorsze ze to widać z daleka... :)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register