1 january 2021

poetry

sam53
sam53

Z KORONĄ

tamtej nocy deszcz padał
a z drzew tylko liście
wiatr zanosił się krzykiem
jakby cień swój zgubił
ktoś w pobliżu umierał
może nie miał wyjścia
tyle wyjść jest zamkniętych
na zawsze dla ludzi

tamtej nocy ktoś umarł
las przyjął żałobę
ciemność bez uprzedzenia
zgasiła latarnię
nawet mgła wyszła z siebie
niewinnie na drogę
tyle dróg już za nami
nie poznamy żadnej

a po nocy dzień przyszedł
ktoś mówił że dłuższy
świeże groby z koroną
ranny mróz przyklepał
tylko wiatr poczuł wolność
jak wilk w środku puszczy
chociaż nigdy ze śmiercią
nawet się nie przespał

jeśli tylko
1 january 2021 at 20:08

bardzo smutny czas, brakuje mi normalnych kontaktów z ludźmi, a to odchodzenie..

report

sam53
7 january 2021 at 08:28

okropna choroba....dbaj o siebie :)))

report

Weronika
1 january 2021 at 20:20

nadal trwam w zadumie, uwielbiam takie nastroje ...

report

sam53
7 january 2021 at 08:29

dziekuję :)) za zadumę

report

violetta
1 january 2021 at 21:25

ja to się przejmuję, to się ziemią zapada, cały czas się coś dzieje. nie ma trwałości.

report

sam53
7 january 2021 at 08:30

może dlatego świat żyje....

report

jadwing
2 january 2021 at 22:27

wiatr, to wolność, myślę, że zawsze wolny spał, ze wszystkim...wszędzie.

report

sam53
7 january 2021 at 08:32

pewnie tak....

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register