24 marca 2016

poezja

sam53
sam53

ogrody

miały być nasze teraz są niczyje
nagie kikuty drzew sterczące w niebo
przy których ogień wyciągając szyję
dymem układa cienie przed pogrzebem
 
swąd spalenizny snuje się wraz z wiatrem
dławiącą chmurą zaciskając pętlę
bezwolnym świstem raz altem raz basem
jak leśny wyjec albo i szaleniec
 
deszcz kwaśnych kropli spada reprymendą
zmywając kurze tkwiące tu odwiecznie
w brudnych kałużach przegląda się ciemność
ziemia dostojnie tężeje i krzepnie
 
nie ma ogrodów choć kiedyś tu były
myśl wolno schodzi w szczeliny otchłani
zostaje pustka i czarne mogiły
słowo umarło - kiedyś z martwych wstanie

alt art
25 marca 2016 o 10:03

wygnani z edenu..

zgłoś

sam53
1 kwietnia 2016 o 09:52

właśnie powrócili :)

zgłoś

jeśli tylko
25 marca 2016 o 11:59

"przecież od nich wyszliście.."

zgłoś

sam53
1 kwietnia 2016 o 09:53

powroty bywają przerażające...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się