jeśli tylko
7 marca 2014 o 22:10

O rany! Koza nie chce tego zjadać! Koza chce tu zamieszkać! :)))))))))

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:13

;d ale tam nie ma łazienki, to niechaj się koza dobrze zastanowi ;))

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:14

chociaż kto wie, może tam jest jakieś malutkie jeziorko, tylko jeszcze nie wychyliło się z tych krzaków;d

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:15

[ i mydełko FA pod drzewkiem ]

zgłoś

jeśli tylko
7 marca 2014 o 22:18

mydełko jabłkowe - koza lubi ten smak :)))

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:20

:) i taki tyci tyci balsamik do ciała , niech już sobie będzie jabłkowy , chociaż gdyby pachniał masłem kakaowym byłoby miło...

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:21

[ a zamiast jeziorka to mógłby tam być wodospadzik właściwie]

zgłoś

jeśli tylko
7 marca 2014 o 22:30

naturalny prysznic? ;))

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:31

yhm, bardzo naturalny:)

zgłoś

Damian Paradoks
7 marca 2014 o 22:20

uroczy światek pod kapeluszem :)

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:22

przeca to bułka Damian, no...;) hej Damian:)

zgłoś

Damian Paradoks
7 marca 2014 o 22:25

czerstwa bułka świeża zieleń ;)

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:27

chyba się obrażę, jak uważasz , że czerstwa to udowodnij , he? ;d

zgłoś

Damian Paradoks
7 marca 2014 o 23:14

pół życia mego opierało się na ziemniaku. ekspertem od kartofli się stałem. drugie pół przejadłem bagietkami. czerstwą rozpoznam nawet przez sen ;)

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 23:21

Masz mnie:d popłakałam się ze śmiechu, wierzę Ci Damian:)

zgłoś

Damian Paradoks
7 marca 2014 o 23:34

dla kozy taka jest akurat ;) nawet smakołyk! :)

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 23:38

no jasne Damian:) nawet smakołyk:)

zgłoś

Damian Paradoks
7 marca 2014 o 23:52

niech je a ja poczekam na świeżutki serek od kozy ;)

zgłoś

hossa
8 marca 2014 o 00:26

polecam norweski kozi ser, jadłam, pyszny a wyglądał niepozornie:)

zgłoś

Damian Paradoks
8 marca 2014 o 11:27

dobrze wiedzieć że jest kraj skandynawski gdzie je się inny ser niż tylko mydło (opinia Francuzów ;) ) :) Znam dobrze Szwecje z mydła-sera ;)

zgłoś

hossa
9 marca 2014 o 13:17

heh, norweski ser jadłam w Berlinie Damian, nigdy nie byłam w Szwecji, chociaż mało brakowało, ale nie mogłam tam pojechać w tym akurat momencie. Ale uwielbiam francuskie wina, których nazw nigdy nie pamiętam;d I hej:)

zgłoś

hossa
9 marca 2014 o 13:18

a na stacji benzynowejwe Francji zamiast wina kupiłam do Polski przez pomyłkę ocet, o losie;d

zgłoś

Damian Paradoks
9 marca 2014 o 14:49

przysłowiowo najbardziej 'mydłowe' to holenderskie. Ale i tu nastąpiły zmiany, Ostatnio miałem okazję spróbowania serów z Holandii i były przepyszne. Inne niż francuskie ale oryginalnością nie grzeszyły wcale. Tyle że się je kupuje na miejscu - w Holandii :)

zgłoś

Damian Paradoks
9 marca 2014 o 14:52

przykro mi , Dziewanna, z powodu tego octu :) A w warunkach wyjątkowych gotów jestem przesłać butelkę o ile celnicy pozwolą ;) . Nazwy win to pejzaż bez końca. Znam główne rodziny ale podniebienie się uczy i po latach odróżniam wino za 2 euro od tego za sto :) Trzeba jednak czasu a pijam rzadko :)

zgłoś

hossa
10 marca 2014 o 08:08

mnie było przykro dosyć krótko;) żebyśmy mieli tylko takie problemy Damian:) a o winie w liście pomyślimy, fajny pomysł:) dzięki:)

zgłoś

Drwal
7 marca 2014 o 22:35

dobrze się bawisz, a koza poza dostępem do netu

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:38

bawię się, to prawda Drwalu, rysowanie jest jedną z fajniejszych zabaw jaka mi się przytrafiła, pudełko kredek to bardzo kolorowa kryjówka;) dzięki:)

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:39

a kryjówka nawet fajniejsza niż pod wierzbą ;d

zgłoś

jeśli tylko
7 marca 2014 o 22:42

Drwalu, koza jak najbardziej netowa! proszę mi jej nie wypędzać! ;))

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:43

otóż to otóż to

zgłoś

Drwal
7 marca 2014 o 22:46

Bydlęta na trumlu ??? wydało się ???

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:49

A to była tajemnica? Nie wiedziałam.

zgłoś

Drwal
7 marca 2014 o 22:54

kłoza na każde krzywe drzewo.., czyżbyśmy się chylili :)))

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 22:58

a mówimy o tym samym? Bo ja mówię o kozie z fotografii jeśli tylko, że dodam na wszelki wypadek.

zgłoś

jeśli tylko
7 marca 2014 o 23:02

a nie widziałeś? to się przyjrzyj :))

zgłoś

Drwal
7 marca 2014 o 23:07

koza to "symbol"... jeśli tylko.. ją się zaprzęgnie do woza wyobraźni, to znaczyć może wszystko, o czym zjęciamy piszamy , i komentarzamy

zgłoś

jeśli tylko
7 marca 2014 o 23:16

a ja bym tak.. poskakała bez woza, może być z wyobraźnią :)

zgłoś

Drwal
7 marca 2014 o 23:22

i tu jesteś lepsza od kozy, jedynie wyobraźnia nie cierpi rogów, Szanowna Pani diabelskość wyobraźniowa

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 23:26

nie rozumiem, ale przeca nie pierwszy raz

zgłoś

jeśli tylko
7 marca 2014 o 23:42

rogi też niespecjalnie rozumieją, ale wszak są tylko rogami ;) a z wyobraźnia dotąd nie miały kłopotów ;)

zgłoś

Aśćka
7 marca 2014 o 23:03

apetyt rośnie w miarę patrzenia:)

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 23:03

:)) hej Aśćka

zgłoś

jeśli tylko
7 marca 2014 o 23:04

możesz poskubać, koza pozwala :))

zgłoś

Aśćka
7 marca 2014 o 23:07

paszczę,paszczę i napaszczyć się nie mogę (dziękuję Kozie Jeślinko i Tobie - Dziewanno:)

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 23:22

smacznego:)

zgłoś

deRuda
7 marca 2014 o 23:08

mlask mlask :)) smaczna

zgłoś

hossa
7 marca 2014 o 23:22

za mało zielono, ale trudno, zabrakło mi cierpliwości;) hej deRuda:)

zgłoś

deRuda
8 marca 2014 o 11:13

pełny zestaw kolorów :) koza będzie zadowolona

zgłoś

jeśli tylko
8 marca 2014 o 11:25

a jasne, ze jest! :)))

zgłoś

hossa
9 marca 2014 o 13:23

najważniejsze, żeby kozę zadowolić;d bo tak spozierała prosząco, hej dziewczyny:)

zgłoś

astrit33
8 marca 2014 o 09:28

dziewaanno jesteś wegetarianką?

zgłoś

hossa
9 marca 2014 o 13:15

nie jestem astrit33, jem mięso i szlocham nad mięsem;) hej astrit33:)

zgłoś

astrit33
9 marca 2014 o 16:24

tak ale skoro robisz sobie takie ładne kanapki to prawie że wegetarianka. Jak jem to nie szlocham, tylko czuje apetyt i upajam się tym co spożywam, spróbuj, rewelacja i samo zdrowie

zgłoś

hossa
10 marca 2014 o 08:10

przeca ta kanapka nie dla mnie tylko dla kozy astrit33, ja nawet dzisiaj zapomniałam sobie kanapek zrobić, o losie, hej :)

zgłoś

astrit33
10 marca 2014 o 09:27

cóż dziewanno , uważam że każdy tworzy kanapki dla siebie , przeca w takim razie dziewanna robi kanapki kozie dla siebie, bo skąd mogłaby wiedzieć co lubią kozy gdyby kozą nie była, musi mieć ta dziewanna nie lada wybujałą wyobraźnie, a i zamiłowanie do capów tudzież i ówdziesz

zgłoś

hossa
10 marca 2014 o 13:52

e czasem robię kanapki dla innych, właściwie przeważnie robię kanapki dla innych;d i bardzo lubię zwierzęta, hej astrit33. A Ty nie lubisz kóz ?

zgłoś

astrit33
10 marca 2014 o 14:34

uznaje wszystkie zwierzęta, co prawda nie ma to nic wspolnego z lubieniem, bo przecież ich nie hoduję, natomiast jeżeli chodzi Ci o związek na tle emocjonalnym to wyróżniam koty, są niezależne i nieuciążliwe

zgłoś

hossa
10 marca 2014 o 14:38

aha, ja tam lubię zwierzęta tak po prostu, koty również, hej astritt33

zgłoś

mua
10 marca 2014 o 08:13

a ja to poproszę o te " koze " co taaakie kanapki robi mmmmmm

zgłoś

hossa
10 marca 2014 o 08:16

dzień dobry mua:) i co byś zrobił z taką kozą? He?

zgłoś

mua
10 marca 2014 o 08:20

oczywiście myslałem " głównie " o kanapce - koza to dodatek he he

zgłoś

hossa
10 marca 2014 o 08:23

:d ja też już myślę o kanapce, albo przynajmniej o drożdżówce, dobrego dnia mua, znikam w poszukiwaniu chleba:)

zgłoś

Ananke
10 marca 2014 o 20:06

:)) jestem po kolacji a zgłodniałam ;)

zgłoś

hossa
12 marca 2014 o 07:56

a ja przed śniadaniem, hej Ananke:)

zgłoś

Jaga
11 marca 2014 o 20:53

będzie zadowolona, nikt jej tak nie dogadza ;))

zgłoś

hossa
12 marca 2014 o 07:56

bo ważnym jest dogodzić kozie;) dzięki Jaga:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się