zaczęłosięodjabłka
ALL WORKS Poetry (41) Prose (7) Diary (33)
About me Friends (15)

tak?

byłam już Julią
Izoldą
miłość łamała mi kości
upuszczała krew

ze zmarszczkami nie przychodzi rozsądek
może nie przychodzi wcale
albo przychodzi

dlatego
oddycham lekko
uprawian jogging dostaję awans maluję włosy i paznokcie
przygarniam psy ze schroniska

podobno ładnieje w oczach

będę równie szcześliwa
nie patrząc w jego zielone oczy

alt art
13 october 2016 at 10:49

poskładana jedynie z wad absolutnych, a przecie zawsze otwarta na krawaty..

report

jeśli tylko
13 october 2016 at 11:38

rozsądek,, porządek.. terminowość.. niekłopotliwość.. nie kręcić się, bo falbanki się źle układają.. bo zasunę wieko!

report

Ania Ostrowska
13 october 2016 at 21:57

moim zdaniem ostatnie dwa wersy psują ten wiersz spychając go w banał. Zauważyłam też literówkę w słowie "uprawiam", być może także w "ładnieję"?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register