12 października 2016

dziennik

zaczęłosięodjabłka
zaczęłosięodjabłka

tak?

byłam już Julią
Izoldą
miłość łamała mi kości
upuszczała krew

ze zmarszczkami nie przychodzi rozsądek
może nie przychodzi wcale
albo przychodzi

dlatego
oddycham lekko
uprawian jogging dostaję awans maluję włosy i paznokcie
przygarniam psy ze schroniska

podobno ładnieje w oczach

będę równie szcześliwa
nie patrząc w jego zielone oczy

alt art
13 października 2016 o 10:49

poskładana jedynie z wad absolutnych, a przecie zawsze otwarta na krawaty..

zgłoś

jeśli tylko
13 października 2016 o 11:38

rozsądek,, porządek.. terminowość.. niekłopotliwość.. nie kręcić się, bo falbanki się źle układają.. bo zasunę wieko!

zgłoś

Ania Ostrowska
13 października 2016 o 21:57

moim zdaniem ostatnie dwa wersy psują ten wiersz spychając go w banał. Zauważyłam też literówkę w słowie "uprawiam", być może także w "ładnieję"?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się