19 december 2014

Dlaczego?

Nie było mnie przez dłuższy czas, a gdy wróciłam, okazało się, że Truml nie jest już portalem, lecz ciemną piwnicą, w której wszyscy błądzą po omacku, nie widząc się wzajemnie, i nie mogąc się już swobodnie ze sobą kontaktować na bieżąco.
Dlatego chciałabym wiedzieć, jakie to względy sprawiły, że nie tylko nie widać użytkowników, lecz i nie ma komunikatora, a komentarze zostały utajnione. Czemu to ma służyć?
Bo przyznaję, że mnie osobiście taka forma portalu zaczęła zniechęcać.
A co Wy o tym sądzicie?




Kasuję temat "Ponownie: dlaczego?", ponieważ Stanisław Malik potwierdził otrzymanie wiadomości, którą mu w ten sposób posłałam.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 68 | rating: 0/9 | report | add to favorite

Comments:

Konrad Redus,  

masz rację, zrobiło się tu dość obco, choć usilnie próbuję się odnaleźć

report |

Miladora,  

Pewnie też będę musiała. :)

report |

Ania Ostrowska,  

Miladoro, zmiany o których piszesz , zostały wprowadzone "z zaskoczenia" parę miesięcy temu przez Administratora; przewaliła się przez portal wielka dyskusja "po", szczerze mówiąc, ja nie mam już chęci do tego wracać, bo i tak nic się nie zmieni. Czy tak forma portalu zniechęca? Mnie - tak, zniechęca. A patrząc po tym, ile znanych Ci osób zniknęło z Trumla, choć pewnie i z innych powodów - wygląda na to, że niestety zniechęca skutecznie.

report |

Miladora,  

Nie ma nic gorszego, jak takie nieprzyjemne zaskoczenia. Właśnie widzę, że wielu osób brakuje.

report |

jeśli tylko,  

właśnie pamiętam, że była dyskusja, ale czy była tylko w komentarzach pod pracami? Zdawało mi się, że był i wątek na forum. I jakoś nie widzę. Czy to moja skleroza tak sieje spustoszenie (czego wykluczyć nie mogę) ? Bo zadawaliśmy pytania i dostawaliśmy odpowiedzi administracji.. (które nie przekonały, przynajmniej mnie.

report |

Ania Ostrowska,  

jeśli tylko, tamta dyskusja była nie na forum, tylko u Evy w dziennikach :)

report |

bosonoga,  

Zmiany zostały oprotestowane dość dawno temu. Szef ponoć podjął decyzję, mając na względzie nasze dobro (mamy się bardziej koncentrować na dziełach). Ale przecież wszyscy się domyślamy, że w gruncie rzeczy chodziło o dodatkowe miejsce na reklamy :) Cóż więcej możemy zrobić – chyba tylko potupać pod klawiaturą. Może usłyszy :)))

report |

Miladora,  

Bardzo wątpliwe to "dobro".

report |

Wirgiliusz,  

A widziała Pani jakieś dodatkowe miejsce na reklamę? Nie przybyło. Są dwie możliwości. Albo uznała Pani, że najprostsze oskarżenie jest najlepsze bo nie trzeba go przemyśleć, przeanalizować i przede wszystkim sprawdzić, albo wie Pani, że to nieprawda i kłamie bo próba zwrócenia na siebie uwagi jest istotniejsza od profesjonalnego podejścia do dyskusji.

report |

Laura Calvados,  

Ach, młodzi gniewni zbuntowani.... Przecież nikt tu nikogo nie trzyma, ani nie zmusza do niczego. Jesteśmy tu wszyscy gośćmi, jeśli się nie mylę. Możemy wyjść w każdej chwili. Republika Wzajemnej Adoracji upadła, a poziom prezentowanej twórczości poleciał na łeb na szyję. Jestem tu od samego początku istnienia tego miejsca i różnica jest widoczna gołym okiem. Niewprawnym. I druzgocąca... To wszystko.

report |

Miladora,  

Tak się składa, że nie jestem ani młoda, ani gniewna, ani zbuntowana. Jesteśmy gośćmi, owszem, ale bez tych "gości" portal by nie istniał. A że poziom spadł? Mnie to akurat nie dziwi, skoro teksty przepływają przez stronę jak wodospad, a okienka komentarzy również zostały jakiś czas temu zmniejszone, tak że trudno w nich zamieszczać merytoryczne komentarze. To już niestety nie jest portal literacki, lecz czysto towarzyski. Ale wprowadzenie takich ograniczeń i tak nic nie da - zniechęci tylko lepszych, którzy poszukają sobie bardziej odpowiedniego miejsca. To wszystko.

report |

Damian Paradoks,  

jesteś weteranem tego forum, Julia Frank. Sama się wiele nie udzielasz od kiedy tu podczytuję. Gdy lata mijają wpada się w pułapkę negatywnej oceny tego co teraz, co dzisiaj: "dawniej to było .... za moich czasów ..." itd itp. Social networks nie mają długiego życia (aktywnego). Zapadają w hibernację po pierwszej ekstazie. Przychodzi czasem nowa fala. Ale zapuszcza korzenie i wywołuje ożywienie tylko kiedy przyjęcie jest pozytywne. Konstruktywne. W tym wypadku twórcze. Jeśli "mistrzowie fachu" pozostają w okopach i ograniczają się do krytykanckiego rzucania uwag lub co gorsze jakikolwiek ich brak, nowicjusz może odebrać wrażenie że wchodzi do zapajęczonej świątyni Salomona ;)

report |

Wirgiliusz,  

odpowiadając ponownie autorce tego postu Milladorze, czy też jakkolwiek się to odmienia, - okienka komentarzy nie zostały zmniejszone. Redakcja nie odpowiada za sprzęt czy software użytkowników, który może mieć wpływ na takie odczucia, ale proszę mi też wierzyć, że wartość, również merytoryczna, komentarzy nie zależy od wielkości okienka, do którego się je wpisuje. Co do przepływania tekstów przez stronę jak wodospad, to powstały narzędzia pozwalające wyłapać tylko te które nas interesują najbardziej. Czyli dodawanie autorów do listy wybranych, czy też przełączenie się do trybu "Mój Truml", co skutkuje przejściem do prac jedynie interesujących nas autorów, czy znajomych. Owszem trzeba się nauczyć z tego korzystać.

report |

Laura Calvados,  

@Damian Paradoks - a i owszem, jestem weteranem tego miejsca. Nazwij to tak, jeśli chcesz - nawet jeśli czuć jedynie przekąsem. "Sama się wiele nie udzielam"? Ano... owszem, widzisz - nie cierpię akurat na nerwicę natręctw, jak niektórzy użytkownicy Trumla/ sieci w ogóle (tak, mam na myśli konkretne osoby:)), nie bombarduję swoim pisaniem otoczenia wierząc, że odzywać się należy tylko wtedy, kiedy się ma coś do powiedzenia rzeczywiście. Ten, kto ma znaleźć i przeczytać - znajdzie i przeczyta. Sama szukam nieraz w ciemno, na chybił trafił czegoś, co mnie rzuci na kolana. I takie objawienia się zdarzają. Nie paplam bezmyślnie, nie produkuję terabajtów śmieci z czystego szacunku dla szeroko pojętej ludzkiej inteligencji. Nie mam też wielkiego superparcia na szkło, i na nic innego także. Szanuję przestrzeń, swoją i cudzą; i wspólną. Śmieszy mnie niezmiennie takie jazgotliwe ujadanie; jest jak skakanie małego pieska (w tym przypadku większej ilości małych piesków) i kąsanie po kostkach, choć piesek jest osrany po przysłowiowe pachy, ale robi hałasu, ile tylko sił w płucach. Ja jestem widać z tych dużych, leniwych psów, co rzadko szczekają :) Ale jak szczekają, to znaczy, że są poważnie wk***one.

report |

Damian Paradoks,  

może nie na mnie a może na mnie Ty tak tutaj, Julia. Jasne jak milion słońc na raz (wybuch supernowej). Czytałem Twoje próbki i sięgnę po dalsze jeśli okazja się nadarzy. Życzę dobrych chwil ;)

report |

jeśli tylko,  

Nie tylko ludzi jest coraz mniej - coraz mniej jest prac. Mniej ciekawych. Mniej inspiracji. Czyli zmniejszenie "walorów towarzyskich" nie przełożyło się jednak na podniesienie walorów artystycznych. Więc chyba coś nie tędy droga..

report |

Miladora,  

"Zmniejszenie walorów towarzyskich" spowodowało, że użytkownicy rozmawiają pod tekstami - ja sama parę razy w ten sposób komunikowałam się ze znajomymi, bo pw nie jest w stanie niczego szybko załatwić, jeżeli się nie wie, czy adresat jest na portalu. A inspiracje? Mam wrażenie jakby dziwnie cicho się tu zrobiło po poprzednim ruchu i gwarze, gdy na portalu potrafiło jednocześnie figurować kilkanaście osób. Teraz nie wiadomo, kto jest, bo nawet "przyjaciele" nie zawsze są wyświetlani.

report |

Damian Paradoks,  

zamknięcie się w sobie Trumla jest negatywną akcją komercyjną. Rachunek jest prosty. Za każdy klik poprzez jakikolwiek motor wyszukujący (np: Google, Bing, Yahoo itd) coś może wpaść do kasy właściciela strony. Komentarze stały się niedostępne a więc mniej kasy za klik dla właściciela. Widocznie buchalteria administratora jest nie z tego wymiaru ;)

report |

Wirgiliusz,  

błyskotliwość użytkowników też czasami zwala redakcję z nóg.

report |

Damian Paradoks,  

'jak tu delikatnie powiedzieć, że dzieło nie jest dziełem' :) I kto znajdzie czas na to by się ustosunkować do tak szerokiej tutaj twórczości? :) A twórca świętym nie jest i samo wrzucenie na forum arcydzieła z myślą (ukrytą ;) ) : patrzcie czego dokonałem - to czasem zbyt mało :) I nie dlatego że złe ale dlatego że odbiór każdego z nas jest jest ograniczony banalnym czasem. Dlatego 'rozumiem' wypowiedzi w stylu 'wszystkie twoje prace są do d...' ;)

report |

Miladora,  

"Zamknięcie się w sobie" to dobre określenie. Tak - Truml się zamknął na zewnętrzność. Można sobie poczytać coś i pooglądać obrazki, ale to za mało, by zachęcić dobrze piszących do zarejestrowania się. Bo niby co tu mogą dostać, skoro nie mają pojęcia, jacy są użytkownicy? W porównaniu z innymi portalami Truml jest prawie już wymarłym dinozaurem - nie mówię o ludziach, lecz o instytucji. Internetowe średniowiecze.

report |

Damian Paradoks,  

jestem na tym portalu przez czysty przypadek. Czy są w Polsce inne aktywne portale tego typu?

report |

Wirgiliusz,  

Z całym szacunkiem, ale niektóre osoby zniechęcały się do zarejestrowania właśnie czytając komentarze pod pracami, które często są niemerytoryczną papką w ramach towarzystwa wzajemnej adoracji. Proszę się odważyć na odrobinę samokrytyki i spojrzeć na to również w ten sposób.

report |

Damian Paradoks,  

bywają papki inspirujące. Oddzielić ziarna od plewy się nie da. Ponieważ sam otrzymałem parę uwag że mówię dużo (piszę, bo poza forum uwielbiam ciszę) wprawia mnie to w konsternacje. Bo to takie ukryte 'zamknij jadaczkę' ;) Nie pisać jest łatwo... :)

report |

Eva T.,  

Damian :) z mojej strony to nie 'zamknij jadaczkę' w negatywnym sensie, tylko po prostu, tak jak to sie po niemiecku mowi, zakonczyc cos, gdy jest najpiekniej :) tzn. wiecej slow w tej chwili nie potrzeba :) dobrego wszystkiego dla Ciebie :)

report |

Damian Paradoks,  

znam te interpretacje, Eva. Słowa zabija słowo. Tylko kto jest ostatecznym sędzią? ;)

report |

Eva T.,  

no i prosze, nie darowales juz sobie ostatniego zdania...ech... :)))

report |

Miladora,  

Wergiliusz napisał: "które często są niemerytoryczną papką w ramach towarzystwa wzajemnej adoracji". No to dlaczego okienka komentarzy zostały jeszcze bardziej zmniejszone w porównaniu z tymi, które zastałam tu kilka lat temu? Tak ograniczona przestrzeń nie sprzyja merytorycznym komentarzom - wręcz zniechęca, jeżeli nie można łatwo i jasno wskazać autorom, w jaki sposób mogliby dopracować utwór. No i skoro nie ma komunikatora, to normalne, że użytkownicy rozmawiają pod tekstami. A teraz widzę dodatkowo, że druk został zmieniony i na ekranie mam kaszkę mannę. Trudno coś odczytać w rubryce komentarzy. Nawet przez okulary. Fatalna ta czcionka.

report |

Janusz38,  

Marny że mnie poeta, ale fakt.... Bywało tu gwarno , co było zaletą tego portalu. Taka inność od innych była in plus. Było tu jak w domu. Takie ciepełko :)

report |

Jaro,  

Lubię jak wszystko jest transparentne, no i dlaczego nie powiedziałem przejrzyste :)? Szerze mówiąc jako grafoman, trochę przez niektórych lubiany,może nie powinienem wiele mówić,ale lepiej było przedtem:) Jednak aż tak bardzo nie przeceniałbym innych portali. Tam też są kliki znajomków podbijających sobie zubożałe ego:) i co w tym złego, ano nic:) pod warunkiem, że wspólnie nie siadają na jakiegoś nowicjusza, żeby bardziej je sobie podbić:)czyli uprawiać przyśmiewki bez konkretów:) Miladora oczywiście Ciebie to nie dotyczy:) Pozdrawiam:)

report |

Laura Calvados,  

Powiedziałeś 'transparentne', a nie 'przejrzyste', bo wiedziałeś, że to przeczytam i bardziej lubię transparentność :))

report |

Jaro,  

Ciekawe ile jest przejrzystości w tej transparentności,ale tak czy siak wiesz,że na Nowy Rok zostają nam przede wszystkim życzenia. Lubimy celebrować przemijanie, choć dla kamieni to ledwie błyśnięcie:) Czy wiedziałem? Nie, nawet się nie spodziewałem:)

report |

Jaro,  

Najważniejsza jest wymiana myśli i spojrzeń:) co nadal jest tu możliwe:)

report |

Laura Calvados,  

Dożyliśmy strasznych czasów.

report |

Damian Paradoks,  

płaczmy! ;)

report |

Laura Calvados,  

Nie wolałbyś zapytać wpierw, z jakiego to powodu ten płacz dokładnie jest wskazany?

report |

Damian Paradoks,  

już wyjaśniłaś, Julia. Niezwykle rzadko pytam o powody. Nie naruszam Twej prywatnej przestrzeni. Robię to tylko jeśli coś wydarza się publicznie. Dziękuję za spontaniczne rozjaśnienie.

report |

Wirgiliusz,  

Odpowiadając na temat tego postu pojadę z szacunkiem po kolei. Po pierwsze Światłość, również ta wiekuista, ma swoje metafizyczne źródło wewnątrz każdego z nas. Jeśli ktoś widzi ciemność nie będąc oświetlany przez inne źródła, to znaczy, że jego własne źródło wygasło i prędzej czy później i tak obudzi się w ciemności. Po drugie nikt nikomu nie ogranicza swobodnego kontaktu. Przypominam, że Truml nigdy nie był i nie aspirował do rangi czatu. Prace można nadal publikować i komentować w dokładnie takim samym wymiarze jak dotąd. Te pretensje wydają mi się zupełnie niemerytoryczne. A że kogoś widać mniej, a bardzo by chciał aby widać go było więcej, to już wynika z tego, że albo mało się stara, albo jego wpisy nie są godne uwagi. Po trzecie nadal widać każdego będącego online, dodanego jednak do listy przyjaciół. Wyszedłem z założenia, że prawa osób trzecich są takie same jak każdego z osobna. Czyli jeśli ktoś chce aby jego obecność została zauważona przez kogoś innego to musi na to wyrazić zgodę w formie przyjęcia zaproszenia do przyjaciół. W innym przypadku mamy do czynienia z niepokojącą polską wadą polegającą na permanentnym i bezczelnym podglądaniu życia i prywatnych spraw innych, obcych nam ludzi. To samo dotyczy kwestii komentarzy. Po czwarte komunikator na razie zniknął z czysto technicznych powodów. Niemniej mam takie pytanie do autorki tego postu. Jak często z niego korzystała? Ona i inni użytkownicy? To jest do sprawdzenia, ale ta średnia nie będzie imponująca. Raczej to ponownie takie bardziej puste marudzenie, niż płacz nad realną stratą.

report |

Damian Paradoks,  

Wypunktowujesz to co świadomie i podświadomie unikamy. Podłączę się tylko pod jeden aspekt wymownej wypowiedzi. Chodzi o to 'podglądanie'. Jest to rzecz paskudna chyba że nieśmiałość dyktuje zachowanie. Ale czaty i forum to dużo, bardzo dużo podglądania i manipulacji i balu maskowego. Trudno tego uniknąć bo anonimowość jest zinstytucjonalizowana. Zmiany formalne (techniczne) Trumla odebrałem jako pewien krok w kierunku ograniczenia baletu podstępności w kontaktach. O 'negatywnych' stronach już napisałem. Trudno jest narzucać formalny mechanizm moralizatorski. Ale państwo bez policji rozpada się zanim słońce zajdzie. Na czatach i forum bywają moderatorzy. To spowalnia wymianę i stwarza elementy kliki. Tu jest tylko administrator. Niby co robi to jego sprawa ;)

report |

deRuda,  

Wergiliuszu ja często korzystałam z komunikatora, a do momentu kiedy był widoczny w całości (nie był zwinięty), często na nim rozmawialismy właśnie towarzysko. Co do kwestii niepodglądactwa - czyli bycia online, to chyba ktoś kto rejestruje się na tym portalu, robi to po to, aby właśnie być zauważonym - nie chodzi mi tu o moją popularność - naprawdę proszę mi wierzyć. Oczywiście, że da się nadal funkcjonować, komentować i widzieć, ale jest to utrudnione. Zwyczajnie wygodniej było, gdy wszystkich widziałam online, bo jeżeli pojawiał się ktoś nowy natychmiast do niego wędrowałam, zanim mogłam dodać lub ten ktoś mnie dodał do znajomych, mogłam szybko i sprawnie zerknąć do jego twórczości. Co do widocznych komentarzy mimo braku zalogowania, nie mam zdania, nie wiem czy to dobrze, czy źle. Co do okienek i wpisywania komentarzy, właśnie wpisuję długi komentarz i w całości go widzę - więc tu nie ma problemu. A tak generalnie my nie mamy wyboru, musimy przyjąć Twoje racje (i tak na wszelki wypadek, wiem, że mam wybór wypisać się stąd, ale nie o to mi chodzi, mam nadzieję, że w tej kwestii się rozumiemy), natomiast Ty masz wybór, możesz przyjąć nasze racje lub nie.

report |

Miladora,  

Skoro pytanie do autorki postu, to odpowiadam - z komunikatora nie korzystałam zbyt często, ponieważ czas przeznaczałam głównie na komentowanie tekstów użytkowników. I to na komentowanie merytoryczne, czyli ocenę zarówno treści, jak i warsztatu autorów. Z pewnością wystarczająco dużo osób mogłoby to potwierdzić. Powtarzając uwagę odnośnie wielkości okienek komentarza - są one niewystarczające dla rzeczowych i mających pomóc użytkownikom komentarzy. Wiersze to jeszcze pół biedy, ale jeżeli się chce skomentować merytorycznie prozę, to ręce opadają. Co do "podglądania" - dziwne, że na innych portalach nie ma takiego obostrzenia, a jednak nie dzieje się nic złego. Tylko proszę mi nie mówić, że w takim razie mogę iść na inny portal, bo jestem i na innym portalu, gdzie bardziej dbają o dobrych komentatorów, i gdzie ułatwia im się twórczą rozmowę o publikowanych tekstach. Rozmowę, a nie pogaduszki na czymś, co przypomina wielkością znaczek pocztowy, który w dodatku (chyba jakieś dwa lata temu) jeszcze uległ minimalizacji. I jeszcze powtórzę uwagę, którą zamieściłam powyżej - fatalna ta nowa czcionka. Pozdrawiam.

report |

May,  

'Truml nigdy nie był i nie aspirował do rangi czatu. ' Wirgiliusz jest jak chłopiec przy windzie w opustoszałym wieżowcu, mówi, jedźcie, jedźcie na swoje piętro, tylko nie gadać w czasie jazdy, a kawę to sobie możecie w termosie przynieść, i tak nikt poważny tu nie zagląda.

report |

alt art,  

dobrze, że chociaż my niepoważni..

report |

Laura Calvados,  

alt, jakoś mi się raźniej zrobiło, że Ty też :>

report |

deRuda,  

wyciągłam sobie wnioski, jestem niepoważna, ujadam osrana po pachy (choć ja wolałabym określenie po kokardy) i mam niepokojącą polską wadę - dobry zestaw

report |

alt art,  

poznałem Ci po kokardach..

report |

Laura Calvados,  

Rudzia, więcej luzu dziewczyno... Czemu do cholery traktuje się nieraz tak błahe rzeczy z taką śmiertelną powagą?... Cała ta dyskusja jest lekką farsą, a jakieś nadymanie większe jest po prostu bez sensu.

report |

deRuda,  

alt wiedziałam :) Julia ależ jestem wyluzowana, gdybym nie była, to by mnie tu nie było :) i się nie nadymam, a farsą owszem jest, bo administrator decyzję już podjął

report |

May,  

sentymęt, alt art..he he:))

report |

alt art,  

Ment, nie chcę Ci cytować, cobyś nie spurpurowiał..

report |

Laura Calvados,  

zostaw, nie wiesz? to tak miało być...

report |

Laura Calvados,  

męt, zwłaszcza

report |

Eva T.,  

Milardorko, usciski serdeczne :) Gdzie mozna Ciebie jeszcze poczytac? no ewentualnie bede tutaj podgladac, tak! podgladac i juz ;D Zdrowego 2015! :)

report |

Miladora,  

Evuńka - znajdziesz mnie bez trudu, gdy dam Ci link. :) A może zechcesz się przyłączyć? Tak czy owak już Cię zapraszam. :) Buziaki na Nowy Rok. :)

report |

Eva T.,  

Mila, bardzo dziekuje :) zajrze, z przyjemnoscia poczytam :) usciski serdeczne :)

report |

Wieśniak M,  

...I stworzył świat z niebotycznymi górami nieprzebraną różnorodnością krajobrazu, bogactwem życia,w jeden dzień. I było to dobre i piękne.A potem zaczął go poprawiać...

report |

Wieśniak M,  

Cóż , odwiedziłem drzewiej początki portalu. Rzeczą rzucającą się w oczy była nienaturalność. Pionierskie odkrywanie nowego medium. Jeśli chodzi o "merytoryczność" komentarzy to poza napuszony formalizm. Taki jak na innych tego typu portalach. Truml tym różnił się od innych ( sorki za zapożyczenie) że znacznie przyspieszył możliwość kontaktu. Komentarze pojawiają się natychmiast, co spowodowało możliwość swobodnego kontaktu- "czatu". Zjawisko tzw. Towarzystw Wzajemnej Adoracji", tak tu, jak i wcześniej obłudnie piętnowano, dotyczy większości znanych mi miejsc i nie jest wyznacznikiem jakości rzeczy trzecich- twórczości. Jeśli popatrzymy na grupy poetyckie, ot choćby skamandrytów to jest to jego forma. Oczywiście możemy pielęgnować określony typ twórcy- Samotny zbuntowany poeta. Zwariowany uwikłany w wewnętrzne problemy i niezrozumiały przez otoczenie malarz. Powstaje byt pożądany acz zmanipulowany. Stereotypowy, inny nie mieszczący się w ramach milczącego, zafrasowanego "gburka: wypada z jakże słusznych i sprawiedliwych oczekiwań decydentów. No bo jak w zahukanej gadatliwej hałastrze ma się objawić dzieło, które wymaga przecież ciszy spokoju i zadumy. Czy Truml się zmienił odkąd tu jestem? Tak, jest inny. Jednak to co napisał Damian, o zmęczeniu materiału- znaczy mnie, pewnie odgrywa tu decydującą rolę. Jest inny. Nie oznacza to że gorszy, nie oznacza również że lepszy. To wypadkowa upływu czasu. Portal, w zdecydowanej mierze tworzą użytkownicy, a nie okienka, opcje, możliwości. Próby wpływu na jakość naszych prac przez administratora, podejmowane od czasu do czasu nie mają mocy sprawczej. Nie mam o te próby do niego pretensji. Moje zastrzeżenia budzi jedynie styl ich wprowadzania.

report |

Damian Paradoks,  

szacunek tylko gdy czytam Twoje słowa, Wieśniak Oby tylko nie przyszło jakiemuś idiocie że nawijam i wazeliną nadaję ;)

report |

Damian Paradoks,  

kawał o krawcu (stary jak świat): klient po raz siódmy udaje się do krawca żyda bo poprawka była niezbędna i mówi: siedem tygodni na garnitur to dłuuuugo ... a Bóg w ciągu siedmiu dni cały świat stworzył. Żyd na to: sam Pan widzi jaki ten świat jest do d... ;)

report |

bosonoga,  

Dopiero teraz dostrzegłam zarzut Wirgiliusza skierowany pod moim adresem. „Kłamie, by zwrócić na siebie uwagę”... Niby, w jakim celu? Liczy na premię? Po prostu – pewnego dnia zerknęłam na lewą stronę i zamiast znanych i nieznanych mi nicków ujrzałam reklamy w całej krasie. Owszem, nie zadałam sobie trudu i nie sięgnęłam po linijkę, aby zmierzyć dokładnie wielkość reklamy (reklam) po lewej stronie :) Moja wina - biję się w piersi! Słyszycie :)))

report |

Wieśniak M,  

Dziecko poszło z babcią do kościoła w pewnym momencie następuje moment wyznania grzechów. Dziecko powtarzając do tej pory wraz z wiernymi, powtarza za babcią" Babci wina, babci wina, babci bardzo wielka wina..." :))) I ja miałem wrażenie że pow. reklam urosła. Ale to chyba " pararelaksa;)", znaczy wcześniej były chyba bardziej statyczne?:))

report |

Damian Paradoks,  

Bose Nóżki :) Piersi zostaw w spokoju i wal po reklamach ;) Tyle że Truml żyje też z reklam na równi z obecnością ludzi takich jak Ty i każdy inny który tu się wypowiada. Równowaga musi być zachowana. Chce się czy nie. Taki jest już świat. Te małe literki Miladory to jest problem. Sam nie mam perspektywy czasowej w tej materii (nie wiem jak było dawniej) i moje opinie mogą być nieco zdeformowane ze względu na moją techniczną historię ;) Ale sam wiem jak trudno mi było umieścić komentarz na tablecie gdy praktycznie po każej pierwszej próbie komentarz ulatniał się w naturze. Pisałem więc podwójnie by móc przekopiować ponownie. Sam nie wiem czemu nie porzuciłem wszystkiego. Chyb ze względu na Was, mili i profesjonaliści słowa :)

report |

Miladora,  

Jaka miła niespodzianka - wchodzę i widzę komentarze bez logowania, bo zostały odblokowane. :) Od razu lepiej, bo można w wolnej chwili zerknąć i przeanalizować zdania różnych komentujących, a także zastanowić się, co napisać samemu. :)

report |

Wieśniak M,  

Milu:)))- To chyba Twoja zasługa. Następnym razem Porozumienie Zielonogórslkie powinno zatrudnić Cię w roli mediatora. Nasze argumenty za przywróceniem tego udogodnienia pozostawały bez echa. A tu proszę :))))

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

Nawet nie zauważyłam, że zostały odblokowane, a to cieszy, bo zawsze ciut mniej klaustrofobicznie będzie:) Pozdrawiam z Nowym 2015 i życzę jak najwięcej dobrych chwil, aby dopisywało zdrówko, a kłopoty omijały szerokim łukiem:)

report |

Miladora,  

Śmiem wątpić, czy któryś z decydentów zdążył przeczytać moje nocne wpisy, więc chyba to jednak zwykłe pójście po rozum do głowy, drogi Wuńku. :)

report |

Wieśniak M,  

Milu:)))No kocham Twoje promienne podejście do świata:))- Chodzenie po rozum zainicjowane było Twoją anielską obecnością. Nasze wcześniejsze argumenty nie skutkowały nawet założeniem butów dla niepoznaki że się tam idzie:))

report |

Miladora,  

Hehe - Pospieszni napisali o klaustrofobii - może nasz Pan i Władca, gdy zszedł z wysokości, też jej dostał? :)))

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register