boję się zasnąć
kiedy cię nie ma
układam papierowe łódki
w emaliowanej misce
żaglami do dołu
pomimo wiatru to podróż
której nie potrafię odbyć
woda jest cieplejsza kiedy
już utoniesz
Is, rok temu pomogłam weterynarzowi uśpić mojego psa, który według tego specjalisty i tak był ledwo żywym cudem; miał czternaście lat i jeszcze oddychał: zwierzolekarz pokazał mi tabelę. Z podziałem na psy małe, średnie i duże, i według jej parametrów mój pies już od dość dawna nie żył lub żył wbrew wierze w prawdę; miał na ludzką miarę około stu pięćdziesięciu lat. Ten pies był ostatnim ciałem, które zostało mi z miejsca nad morzem, w którym przez wiele lat mieszkałam. Przed rozwodem. Is. Emaliowana miska to ocean. Bez żadnych metafor.
wykończą mnie te nocne szmery. wszystko gada. w głowie gada, w kuchni, pokoju obok, nawet ćma gada przyległa do szyby bo jej nie otworzyłam okna. i zdajesz sobie nagle sprawę że cisza to scena dla nieobecnych. duchem, ciałem, sobą. dziękuję za Waszą obecność :)
rany nie wiem co Ci napisać Marzenko...buziaki:)
zgłoś
buziaki serdeczne Wieś :)
zgłoś
Trudno coś napisać, kiedy to takie osobiste.
zgłoś
Is, rok temu pomogłam weterynarzowi uśpić mojego psa, który według tego specjalisty i tak był ledwo żywym cudem; miał czternaście lat i jeszcze oddychał: zwierzolekarz pokazał mi tabelę. Z podziałem na psy małe, średnie i duże, i według jej parametrów mój pies już od dość dawna nie żył lub żył wbrew wierze w prawdę; miał na ludzką miarę około stu pięćdziesięciu lat. Ten pies był ostatnim ciałem, które zostało mi z miejsca nad morzem, w którym przez wiele lat mieszkałam. Przed rozwodem. Is. Emaliowana miska to ocean. Bez żadnych metafor.
zgłoś
półtora roku temu. ożesz, tak. półtora chyba
zgłoś
issa przez Ciebie będę ryczeć, zaproszę Cię do mnie nad morze choć na frytki...nawet nie pomyślałam w ten sposób.
zgłoś
to zaproś :) A nad jakim morzem Ty mieszkasz? Ja dwanaście lat mieszkałam na polskim Pomorzu Wschodnim
zgłoś
mieszkam w Gdańsku:) niby też morze:) dziękuję że jestem tu :)
zgłoś
wykończą mnie te nocne szmery. wszystko gada. w głowie gada, w kuchni, pokoju obok, nawet ćma gada przyległa do szyby bo jej nie otworzyłam okna. i zdajesz sobie nagle sprawę że cisza to scena dla nieobecnych. duchem, ciałem, sobą. dziękuję za Waszą obecność :)
zgłoś
Smutne, żal i ...
zgłoś
Isso, my jesteśmy w Gdańsku :)
zgłoś
właśnie Joszka, ten spacer się nam przeciąga:)
zgłoś
Olu, z wielką ochotą pójdę, ale jak będzie jaśniej, bo teraz okrutna burość :)
zgłoś
wiem:) poczekajmy do wiosny, aparat w dłoń i dluuuga:)))
zgłoś
Dobranoc i do miłego spotkania :)
zgłoś
Jasne, z aparatami :)))
zgłoś
Dobranoc:)
zgłoś
Brr, przepraszam, ale aż mną trzepnęło! Tyle w nim smutku i tęsknoty... Pozdrawiam Marzenko. :)
zgłoś
tak, za ratienką, ocean wspomnień i smutków
zgłoś
ekran pełen głosów ciszy, narysowanych szeptem..
zgłoś