30 december 2012

diary

Istar
Istar

ona

Przez moment szłyśmy blisko, jej oddech oblepiał ramiona tuląc cienie mijanych drzew.
Ciepła, wilgotna na ustach, dotykałam jej słów jak korali nawiniętych na język.
Włosy – złoty łan – najdelikatniejszy kłos przy kłosie. Biegła melodią, najpierw słabiej, tak, że ledwo szurało pod stopami, by za chwilę sturlać się z góry, na którą zaciągnęła mnie siłą. Obłoki zdawały się szumieć, a las zawieszony nisko skraplał się na rzęsie. Woda drzemała od chmur ziewając brzegiem, gdzie wśród uśpionych pól wyróżniały się lipcowe kamienie. Niczemu się nie dziw – mówiła do siebie – słuchałam jakby każdy gest był do mnie. Mogła mieć sto lat, a mogła dziesięć, nie wiem. Ale ten kawałek drogi kiedy towarzyszyłam jej z myślą że na dobre -  rwał się a później spadał latawcem by porwać mnie coraz głębiej.
Nie wiem dokąd pójść by spotkać ją jeszcze. Może kogoś kocha, a może z kimś umiera literując swoje imię coraz głośniej by zamilknąć jak deszcz – kiedy się wypada wszystko syte czeka na słońce. Taka kolej.

hossa
30 december 2012 at 21:08

zaskoczyłaś mnie, naprawdę, dziękuję bardzo:) no bardzo mnie zaskoczyłaś:)

report

Istar
31 december 2012 at 08:34

ha :)

report

hossa
30 december 2012 at 21:20

ładna proza poetycka, mogła mieć sto lat, a mogła dziesięć, może kogoś kocha, a może z kimś umiera, heh, dobre:)

report

hossa
30 december 2012 at 21:41

(tylko Ewa uważaj, bo ja koszmarnie się gubię w terenie, cierpię na zero orientacji;d poważnie;d) abonobo z tą twórczością to jest tak, że czasami wydaje się drogą donikąd, ale z drugiej strony, nie można mieć żadnej pewności, że faktycznie nią jest, a poza tym donikąd, to może być również bardzo ciekawe miejsce, tylko trzeba je odkryć, żeby się przekonać, jakie ono właściwie jest:) zaocznie raczej trudno to sprawdzić:) dobrego dziewczyny:)

report

hossa
30 december 2012 at 21:48

:)

report

Istar
31 december 2012 at 08:46

inspiracje! to jest najważniejsze, otwartość, uległość wobec tego co się czuje :) jeszcze nie mój czas :) pisanie to tworzenie, trzeba mieć z czego :) na razie odpocznę, nałapię motyli :)

report

agnieszka_n
31 december 2012 at 12:10

ładny kawałek prozy, działający na zmysły - jak lubię :) :) :)

report

Istar
31 december 2012 at 19:06

:))

report

Veronica chamaedrys L
1 january 2013 at 18:47

...Istar, ja dopiero z balu wróciłaś, a Ty znów mną zakręciłaś...pięknie tańczysz...na palcach...niczym mgieł... miłości, miłości...i miłości...a reszta sama za nią przyjdzie...jak za jaką panią...:)

report

Istar
1 january 2013 at 18:54

dziękuję! wszystkiego naj z nowym rokiem :)

report

gabrysia cabaj
1 january 2013 at 18:52

'Ale ten kawałek drogi kiedy towarzyszyłam jej z myślą, że na dobre rwał się, a później spadał latawcem by porwać mnie coraz głębiej.' nie radzę sobie z tym kawałkiem - blokuje mi cały tekst! Marzenko - wszystkiego Najlepszego w roku 2013 ;)*

report

Istar
1 january 2013 at 18:55

coś tam zgrzyta, słyszę ;) wszystkiego najlepszego Gabrysiu! :)**

report

alt art
9 january 2013 at 10:32

sto czy osiemdziesiąt jeden bez paru dni..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register