|
| Wieśniak M |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
rdzewiał na drodze bezpański
podniosłem otrzepałem założyłem!
- but -
jesienny but hiszpański
do zwalniania biegu jeszcze i jeszcze
błoto słota deszcze
-przymrozki-
tężeją dorocznie objawione wnioski
z jakiego prochu? jaki tam pył?
młody bóg narodził się dostał pesel
gnił
idealista – pragmatyk- kabotyn
listopad ma pełne usta frazesów
pełne ręce
garoty
z 3i pół mili na kroczek - jeszcze jeden i beńdom siedmiomilowe heheh
zgłoś
kobieca wersja siedmiomilowych bucików wystąpiła w Kopciuszku:)))
zgłoś
a gina lollobrigida w un bellissimo novembre..
zgłoś
jeśli są granice pamięci Ty alcie przekraczasz jakby mimochodem:)
zgłoś
rewelacja - znakomicie ubrałeś w słowa :)
zgłoś
jak to na jesieni- trzeba się ubierać, dobrze gdy starczają słowa/ a jak zdawkowo nas nie grzeje/ to trzeba jeszcze raz i jeszcze raz- od nowa:)) dzięki deRudko :)))
zgłoś
ano właśnie lecz czy w odzież czy też w słowa, trzeba umieć zastosować, i zestawy i kolory, ciepłość, grubość, różne mody, a i warto też się nie dać, modzie która chce wywierać, oddźwięk tylko ma na celu, a nam trzeba ciepła, żartu i pociechy przyjacielu :)
zgłoś
widok mnie teraz bezcenny- chochoła/ gdy widzę że i Ty w słowa nie goła/ ubierasz ciepło ze smakiem i gustem/ no piękne jesionki- złotouste:)))
zgłoś
bo nie ma jak dobra jesionka na jesień, nie mylić z jesionem, bo on goły przecież :)))
zgłoś
ale trzęsie się z zimna osika! ;))
zgłoś
nie osika nie osika/ załóżmy mu pampersika;))
zgłoś
hehe ;)))
zgłoś
taki ci straszny listopad a takie piękne ma imię :)
zgłoś
no listopad, ciąży ku depresji u mnie :))
zgłoś
liście ołowiem przytłaczają do ziemi ;) :)
zgłoś
oj tak! ołowiem stalą żelazem- zastanawia czy lepiej nimi dostać kantem czy płazem:)))
zgłoś
płazem lepiej bo gad ciężki ;)
zgłoś
i nam ujdzie przy takich srogich terminach:))
zgłoś
załóż kapelusz (sprawdziłam!) z liścia/ szalik z babiego lata/ z listopadem pod pachę/ jeszcze na (złote!) piwko polatasz // ;))
zgłoś
baba lata bez szala/ a widok ten wszystkich powala/ i zgłów kapelusze berety!/ choć nie moja to baba...niestety;)))
zgłoś
a na co Ci baba przeziębiona/ kichająca na wszystko/ z zimnymi nóżkami/ (te to tylko na półmisku!) // ;))
zgłoś
takie zziębnięte trzęsące się pani/ to dla konesera prawdziwe wyzwanie;)
zgłoś
a da się bez.. rozpałki? (ach te natrętne reklamy! - choć z zimnymi nóżkami jeszcze nie widziałam ;))
zgłoś
stworzyłeś listopadowy obraz ponury – hiszpański but, frazesy a w tle tortury :) Pozdrawiam z nadzieją... na szybką wiosnę :)
zgłoś
Jesień szykuje katusze/ ale?- czy ja je witać muszę?- a skądże!- mam za to powody / by witać wiosnę/ jadąc na antypody:)))
zgłoś
...hmm...chociaż pogoda nie taka zła, to opadanie wszelakiego dobra przenosi się na nastrój...a tu i w kominkach zabronią palić ponoć ...:) Zostawiam wiosennego żonkila:....:):):)
zgłoś
dziękuję zuzanno:)))
zgłoś
garoty - garkotłuki - baniole nieuki ! wszystkie one zarazy roznoszą, nie te kropelkowe ani motylkowe, tylko metylowe ;)
zgłoś
metylowe drogą kropelkową:)))- aż przebierze się miarka z poranną bolącą głową;)
zgłoś
Panie, one już wódkie w proszku wymyśliły ;]
zgłoś
to takie proste, coś nas dławi, uwiera,zaciska, niech młody bóg czyta swój nip z wróżbą przyszłości, a tym wszystkim co trawają niech dystans życiu towarzyszy a nie jesienne katusze
zgłoś
młody bóg stworzyłby świat w pięć dni!- gdyby mógł;)
zgłoś
bardzo ciekawe spostrzeżenie ;))
zgłoś
Urzekła mnie Twoja zabawa słowem, chociaż z początku pomyślała, ze będzie o krzyżu "rdzewiał na drodze bezpański" . Podoba mi się :))
zgłoś