4 listopada 2015

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

jakieś plany na jesień?

rdzewiał  na drodze bezpański
podniosłem otrzepałem założyłem!
- but -
jesienny but hiszpański
do zwalniania biegu jeszcze i jeszcze
błoto słota deszcze
-przymrozki-
tężeją dorocznie objawione wnioski
z jakiego prochu? jaki tam pył?
młody  bóg narodził się dostał pesel
gnił
idealista – pragmatyk- kabotyn
listopad ma pełne usta frazesów
pełne ręce
garoty

mua
4 listopada 2015 o 08:45

z 3i pół mili na kroczek - jeszcze jeden i beńdom siedmiomilowe heheh

zgłoś

Wieśniak M
4 listopada 2015 o 11:05

kobieca wersja siedmiomilowych bucików wystąpiła w Kopciuszku:)))

zgłoś

alt art
4 listopada 2015 o 08:50

a gina lollobrigida w un bellissimo novembre..

zgłoś

Wieśniak M
4 listopada 2015 o 11:04

jeśli są granice pamięci Ty alcie przekraczasz jakby mimochodem:)

zgłoś

deRuda
4 listopada 2015 o 11:33

rewelacja - znakomicie ubrałeś w słowa :)

zgłoś

Wieśniak M
4 listopada 2015 o 11:51

jak to na jesieni- trzeba się ubierać, dobrze gdy starczają słowa/ a jak zdawkowo nas nie grzeje/ to trzeba jeszcze raz i jeszcze raz- od nowa:)) dzięki deRudko :)))

zgłoś

deRuda
4 listopada 2015 o 13:14

ano właśnie lecz czy w odzież czy też w słowa, trzeba umieć zastosować, i zestawy i kolory, ciepłość, grubość, różne mody, a i warto też się nie dać, modzie która chce wywierać, oddźwięk tylko ma na celu, a nam trzeba ciepła, żartu i pociechy przyjacielu :)

zgłoś

Wieśniak M
4 listopada 2015 o 17:26

widok mnie teraz bezcenny- chochoła/ gdy widzę że i Ty w słowa nie goła/ ubierasz ciepło ze smakiem i gustem/ no piękne jesionki- złotouste:)))

zgłoś

deRuda
4 listopada 2015 o 17:52

bo nie ma jak dobra jesionka na jesień, nie mylić z jesionem, bo on goły przecież :)))

zgłoś

jeśli tylko
4 listopada 2015 o 18:21

ale trzęsie się z zimna osika! ;))

zgłoś

Wieśniak M
4 listopada 2015 o 21:29

nie osika nie osika/ załóżmy mu pampersika;))

zgłoś

deRuda
4 listopada 2015 o 22:24

hehe ;)))

zgłoś

Damian Paradoks
4 listopada 2015 o 12:32

taki ci straszny listopad a takie piękne ma imię :)

zgłoś

Wieśniak M
4 listopada 2015 o 13:11

no listopad, ciąży ku depresji u mnie :))

zgłoś

Damian Paradoks
4 listopada 2015 o 13:25

liście ołowiem przytłaczają do ziemi ;) :)

zgłoś

Wieśniak M
4 listopada 2015 o 17:29

oj tak! ołowiem stalą żelazem- zastanawia czy lepiej nimi dostać kantem czy płazem:)))

zgłoś

Damian Paradoks
4 listopada 2015 o 17:41

płazem lepiej bo gad ciężki ;)

zgłoś

Wieśniak M
4 listopada 2015 o 21:31

i nam ujdzie przy takich srogich terminach:))

zgłoś

jeśli tylko
4 listopada 2015 o 14:18

załóż kapelusz (sprawdziłam!) z liścia/ szalik z babiego lata/ z listopadem pod pachę/ jeszcze na (złote!) piwko polatasz // ;))

zgłoś

Wieśniak M
4 listopada 2015 o 17:31

baba lata bez szala/ a widok ten wszystkich powala/ i zgłów kapelusze berety!/ choć nie moja to baba...niestety;)))

zgłoś

jeśli tylko
4 listopada 2015 o 17:40

a na co Ci baba przeziębiona/ kichająca na wszystko/ z zimnymi nóżkami/ (te to tylko na półmisku!) // ;))

zgłoś

Wieśniak M
5 listopada 2015 o 07:35

takie zziębnięte trzęsące się pani/ to dla konesera prawdziwe wyzwanie;)

zgłoś

jeśli tylko
14 listopada 2015 o 09:39

a da się bez.. rozpałki? (ach te natrętne reklamy! - choć z zimnymi nóżkami jeszcze nie widziałam ;))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
4 listopada 2015 o 17:51

stworzyłeś listopadowy obraz ponury – hiszpański but, frazesy a w tle tortury :) Pozdrawiam z nadzieją... na szybką wiosnę :)

zgłoś

Wieśniak M
4 listopada 2015 o 21:33

Jesień szykuje katusze/ ale?- czy ja je witać muszę?- a skądże!- mam za to powody / by witać wiosnę/ jadąc na antypody:)))

zgłoś

zuzanna809
6 listopada 2015 o 23:17

...hmm...chociaż pogoda nie taka zła, to opadanie wszelakiego dobra przenosi się na nastrój...a tu i w kominkach zabronią palić ponoć ...:) Zostawiam wiosennego żonkila:....:):):)

zgłoś

Wieśniak M
14 listopada 2015 o 08:27

dziękuję zuzanno:)))

zgłoś

xyz
8 listopada 2015 o 12:21

garoty - garkotłuki - baniole nieuki ! wszystkie one zarazy roznoszą, nie te kropelkowe ani motylkowe, tylko metylowe ;)

zgłoś

Wieśniak M
14 listopada 2015 o 08:29

metylowe drogą kropelkową:)))- aż przebierze się miarka z poranną bolącą głową;)

zgłoś

xyz
16 listopada 2015 o 06:34

Panie, one już wódkie w proszku wymyśliły ;]

zgłoś

28brrr10
8 listopada 2015 o 16:57

to takie proste, coś nas dławi, uwiera,zaciska, niech młody bóg czyta swój nip z wróżbą przyszłości, a tym wszystkim co trawają niech dystans życiu towarzyszy a nie jesienne katusze

zgłoś

Wieśniak M
14 listopada 2015 o 08:30

młody bóg stworzyłby świat w pięć dni!- gdyby mógł;)

zgłoś

mua
14 listopada 2015 o 09:46

bardzo ciekawe spostrzeżenie ;))

zgłoś

piórko
14 stycznia 2016 o 19:16

Urzekła mnie Twoja zabawa słowem, chociaż z początku pomyślała, ze będzie o krzyżu "rdzewiał na drodze bezpański" . Podoba mi się :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się