4 września 2013

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

z punktu g do...

ta opowieść zaczyna się w punkcie g
nie masz?no wiem wiem
dlatego w opowieści wiele niewiadomych
pędzą wagony 
przez obojętne dla tekstu krajobrazy
podnoszę wzrok
na rozkazy odganianego kosmyka włosów
znad romansidła
kontrola jakości dystansu rozwidla
gadzi język
ewidentnie chciałby więcej
o rety!  ile jeszcze do kutna!
dłoń bałamutna 
wygięta w łabędzia
czerwienią sięga do ostateczności
idę zapalić dość!
podnoszę nieco więcej niż zwykle
na palcach choć wiem
że ta opowieść się już kończy
w punkcie g

.
4 września 2013 o 08:47

ta dzisiejsza kolej proszę na pospieszny do punktu g - miłego :)

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 08:49

miałoby się chęć osobowym...a nawet dwuosobowym:)))

zgłoś

.
4 września 2013 o 08:54

w klasie lux z yacuzzi a ładnie to tak z rana przybliżać dystans do tego co najwłaściwsze :))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 08:56

hehe:)))- a jasne, słuszną linię wyznacza minister transporu:))

zgłoś

doremi
4 września 2013 o 08:55

czy to nie jest piękne ?

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 08:57

:)))- mam nadzieję doremi że jest:))))

zgłoś

Hania
4 września 2013 o 08:59

Wiesiu Ty to potrafisz:)no...pisać :)

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 11:04

trochę się rumienię, na myśl że kiedyś moje dzieci będą to czytać :)))

zgłoś

Hania
4 września 2013 o 11:07

spodoba im się zapewne:)

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 11:08

może wyrecytują na akademii :)))

zgłoś

Hania
4 września 2013 o 11:14

a może i wnukom wyrecytują :)

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 11:25

Mam nadzieję że własne :)))

zgłoś

Hania
4 września 2013 o 11:26

własne też :) bo to chyba zaraźliwe jest:)

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 11:28

:))) zobaczymy Haneczko :)))

zgłoś

Hania
4 września 2013 o 11:30

:)

zgłoś

Wieśniak M
5 września 2013 o 19:05

:)

zgłoś

Sabi
4 września 2013 o 09:07

no proszę, lato zbiera walizki a tu komuś zbiera się na gorące umizgi :))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 11:09

kolej jest pocią-ająca :)))

zgłoś

Jaro
4 września 2013 o 09:22

Koleją dawno nie jeździłem:) Pamiętam jednak czasy studenckie, kiedy jeździłem, z wątpliwą przyjemnością, bardzo często. Ostatni pociąg z Warszawy do Łodzi wyjeżdżał zaraz po północy- oczywiście osobowy. Do Łodzi jechał ...,ale o tym zaraz;. z kolegami pieszczotliwie nazywaliśmy go masturbatorem. Do rzeczonego punktu g dojeżdżał bowiem o 3.20.,a tym , którzy tam nigdy nie dotarli, proponuję nastawić budzik.:)

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 11:27

ha!, moje doświadczenia kolejowe są z czasów wojska. W Opolu pociąg był o 4.30, a wiadomo że w wojsku : ' godzina piąta minut trzydzieści, gdy nam pobudka zagrałaaa' :)))

zgłoś

Jaro
6 września 2013 o 09:52

Heh:) to tez było wojsko, no powiedzmy, czyli WAM:)

zgłoś

Wieśniak M
6 września 2013 o 09:54

Heh :)) Szkoliłem na "unitarce" w Inowrocławiu młodych medyków z WAM:)))

zgłoś

alt art
4 września 2013 o 09:27

do kutna, toż to musi E Kropka..

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 11:29

E Kropka to pewnikiem limuzyną :)

zgłoś

alt art
4 września 2013 o 17:00

sugerowała, że pekape..

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 17:03

krygowała się jak to niewiasta:)))

zgłoś

alt art
4 września 2013 o 17:06

no śpiewali: nigdy nie wierz kobiecie..

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 17:07

szkoda że nie dodawali: ale nie wyprowadzaj jej z błędu że wierzysz:)))

zgłoś

hossa
4 września 2013 o 10:23

heh, zamyśliłeś mnie Wieś, bardzo fajnie napisany tekst, i z dystansem i z niteczką smutku, i z małym jajeczkiem, hej Wieś:)

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 11:57

:))) z małym jajeczkiem:))) dobrze powiedziane :))) no i teraz uśmiech mam już do obiadu ' przez' Ciebie :))))

zgłoś

hossa
4 września 2013 o 14:23

to dobrze Wieś:))) że aż do obiadu;d

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 14:28

Wprowadzam korektę _ do kolacji :)))

zgłoś

hossa
4 września 2013 o 14:29

uff...trochę mi ulżyło, że jednak dłużej:))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 14:37

i to nie jest jeszcze moje ostatnie zdanie :)))

zgłoś

hossa
4 września 2013 o 14:38

hahaha:) nie wątpię, a nawet wierzę:)))

zgłoś

Wieśniak M
5 września 2013 o 06:09

a nawet schowałem do szafy:)))

zgłoś

jeśli tylko
4 września 2013 o 10:33

do Kutna? za krótko ;) jeździłam do Katowic, a dalej z przesiadką i dalej różne punkty i szczyty.. beskidzkie :).. ech, ten rytm.. kół.. ) niepalący nie tracą czasu ;))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 12:22

Niepalący zostają, a ci z palącą potrzebą wychodzą/ tym samym jakby dowodząc/ że prawdziwe romanse/ nie w książkach czekają nie w książkach/ wystarczy unieść wzrok czy to Pandolino czy kolejka wąska:)))

zgłoś

sowa
4 września 2013 o 11:03

a ja lubię gdy panie wycierają szkiełka komórek o swój biust :) spojrzy, chuchnie i ciach ciach wypoleruje o turkusowy sweterek :) cudowny to widok :))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 11:06

haha :))) no powinienem iść z duchem czasu, właśnie dziś komóry zabierają piękne oczy :)))

zgłoś

Jaga
4 września 2013 o 12:02

pięknie doznania, gdy Wieś nauczy/ myśli wirują, z wysiłkiem liczą/ i choć punkt G w głowie huczy/ dzieci pilnie lekcje ćwiczą ;)))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 12:18

:))) Jagusiu :))) buziaki serdeczne :))

zgłoś

Jaga
4 września 2013 o 12:30

Wiesinku :*

zgłoś

Wieśniak M
9 września 2013 o 18:53

raz jeszcze Jagusiu:*(całuśny się na stare lata robię:))))

zgłoś

deRuda
4 września 2013 o 14:26

a bo te ludzie tak jeżdżo w te i we wte diabli wiedzą za czym, jedni jadą tam, a ci z tam jadą tu, a ci co pośrodku nadziwić się nie mogą, że im się tak chce :)

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 14:28

bo ludziska traktują drogę jako zło konieczne a nie cel sam w sobie :)))

zgłoś

deRuda
4 września 2013 o 14:31

czyli znaczy się to wiersz drogi :))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 14:31

ee oddam za darmo :)))

zgłoś

deRuda
4 września 2013 o 14:33

hehe, a to mi wygląda podejrzanie, coś za łatwo chcesz go oddać, czyżby miał jakieś ukryte złowieszcze cechy? ;))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 14:34

ależ skąd!. Uważam że lepiej jak się czyta Wieśniaka za darmochę po pociągach niż byle harlrequina

zgłoś

deRuda
4 września 2013 o 14:35

haha :))

zgłoś

Wieśniak M
9 września 2013 o 18:52

:))

zgłoś

mua
4 września 2013 o 14:29

hehhhehhe ...hm ..." łabędzi śpiew " ;))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 14:31

brzydkiego kaczątka :)))

zgłoś

Ananke
4 września 2013 o 14:37

dobre :) mityczny ten punkt, wszyscy słyszeli, że jest, ale nikt nie widział :))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 15:47

Ha!! Ale ten punk jest i wcale nigdzie nie znika/ on jest ....no....cholera ...jak to się nazywalo?....miałem na końcu języka;))))

zgłoś

Nesca
4 września 2013 o 14:51

cudo!

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 15:48

:)))- Oj Nesco:)))- Bardzo się ciesze z Twojej obecności:)))

zgłoś

Nesca
4 września 2013 o 17:58

a ja si cieszę do monitora czytając ten tekst

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 18:33

:)))- a ja się cieszę że Ty się cieszysz:))))

zgłoś

.
4 września 2013 o 16:24

coś mi się wydaje, że ta opowieść, podobnie jak niektóre pociągi, niestety utknęła w jednym punkcie;))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 16:59

tak:))- to chyba punkt krytyczny:)))

zgłoś

.
4 września 2013 o 18:01

dobrze, że nie martwy;) [sorry za taki niedoprany humor, to od tych dyskusji tanatologicznych i zwiedzania cmentarzy;)]

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 18:32

:))- punkt martwy w pełni współgra z puenta:)))

zgłoś

Eva T.
4 września 2013 o 18:37

no nie wiem...jakies kosmate mysli teraz mam ;)))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 19:42

Się na zime ogaciły:))))

zgłoś

Ania Ostrowska
4 września 2013 o 20:29

czyta się na wdechu :) ale potrafisz! szczerze podziwiam :))

zgłoś

Wieśniak M
4 września 2013 o 20:46

Aniu:)))- dziękuję:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się