18 marca 2011
dzieci rozpusty
”Po co dziewki uwodził,
nocą domy nachodził,
sen rwąc dzieciątek”
K.I. Gałczyński - „Śmierć Poety”
gwałt na moich ustach.
powolnie mokra substancja
wlewa się do gardła.
wytwarzając słowa
karty lepią się
od czerwonej uryny.
gwałt na moich dłoniach.
powolnie mokra substancja
spływa mi po palcach.
zapisując słowa
ołówek przebija kolejną
zasadę interpunkcji i ortografii.
nasze oddechy -
śmierdzący powiew
codziennych dni.
w sam środek wbijamy
te noże, ostre i lśniące
białe zęby pod osłoną chmur.
pierwszy księżyc jednak
budzi potwora, ubrania
zerwane i przysięgi.
stoimy pośrodku nocy
pijanej, zielonej -
zwiastuje śmierć poezji
ten bełkot zapluty
naszych ust rozchylanych
słonymi palcami.
a przecież jeszcze wczoraj
byliśmy dziećmi,
naiwni i niewinni.
tęsknisz?
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga