JoT Eff
ALL WORKS Poetry (99) Prose (10) Diary (3) Photography (4)
About me Friends (26)

25 february 2011

poetry

JoT Eff
JoT Eff

Geny

Ojciec nigdy nie był dobrym alkoholikiem,
ani samobójcą. Udało mu się jedno
i drugie, ale po wielu próbach.
 
Źle znosił życie. Bardziej nadawał się
na martwego. Kochałam go i nie
rozumiałam. Jolka twierdzi,
 
że jestem taka sama. Wściekam się,
bo cóż może wiedzieć ktoś, kto miał
z nami tylko wspólną klatkę schodową.






z cyklu "z Jolką"
czyta Wanda Szczypiorska
http://www.supershare.pl/?d=ED1AEEA32

Florian Konrad
25 february 2011 at 10:08

Rewelka!

report

Jarosław Trześniewski
25 february 2011 at 10:13

:):)

report

Waldemar Kazubek
25 february 2011 at 11:02

Cykl jakich mało, ani jednego pudła.

report

Withkacy
25 february 2011 at 11:04

Przeiczony wiersz. Świetny!

report

P
25 february 2011 at 11:21

fajno fajny.

report

Withkacy
25 february 2011 at 11:25

Kurde, naprawdę dobry!

report

Wanda Szczypiorska
25 february 2011 at 12:11

Do kolekcji

report

Wanda Szczypiorska
25 february 2011 at 12:14

http://www.supershare.pl/?d=ED1AEEA32

report

JoT Eff
25 february 2011 at 15:52

y wdzięcznością wklejam pod tekstem.

report

An - Anna Awsiukiewicz
25 february 2011 at 12:35

Gratuluję Kim Jo:) Świetny wiersz:).. A w czytaniu prawie nie słyszę początku..Czy to tylko u mnie?

report

Wanda Szczypiorska
25 february 2011 at 13:04

Tak, pierwsze słowa troche za cicho, bo to miała być kolejna próba, ale potem jakoś poszło, więc zarejestrowałam

report

JoT Eff
25 february 2011 at 15:59

Nie ma sensu, żebym się rozpisywała po kolei, wszystkim bardzo dziękuję.

report

Nesca
5 march 2011 at 13:59

Wracam do tego tekstu już chyba po rasty nasty, więc zostawiam ślad:)

report

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
16 april 2011 at 10:44

Poszedłem dwie strony w głąb, dalej, myślę nie może być tak równo jak skoki Małysza i co teraz muszę wpychać oczy z powrotem na miejsce a Nobel (ten współczesny) to była by obraza. Kłaniam się nisko.

report

JoT Eff
16 april 2011 at 10:47

Nie lubię o tym wierszu rozmawiać, bardzo dziękuję za przeczytanie i komentarz.

report

Waldemar Kazubek
16 april 2011 at 14:17

Krzysztof, stanowczo za późno odkryłeś tę perłę, cóż z Ciebie za poławiacz?! Zaspałeś! Możesz mi zazdrościć - ja Kim Jo kocham świadomie od jej debiutu tutaj :P

report

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
16 april 2011 at 10:54

ok, jasne.

report

Jacek Sojan
16 april 2011 at 14:33

prosty, szlachetną prostotą wiersz, ale z przewrotną nieco wymową w relacji ojciec - dziecko, kiedy po przeczytaniu wraca wzrok do tytułu; gratuluję! J.S

report

Krzysztof Kaczorowski (papayaii)
17 april 2011 at 06:36

Masz rację Waldku, wybacz mi marne połowy ale długo mnie nie było (proza choroby nie pozwalała mi myśleć o poezji)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register