3 february 2011

Trzecia

Kiedy marzną stopy myślę o nich więcej.
Jestem ta najsłabsza. Nie urodzę córki.
Przepraszam kochanie. Obiecanej latem,
kiedy moje stopy owiewane ciepłem

nie marzły mi wiecznie. Kaszlę od tygodnia.
Wyszłam gdzieś bez golfa. One wyszły w lutym.
Chodaki za buty, w pasiastych sukienkach,
jestem taka miękka, jestem taka miękka.

Babki we mnie płaczą. Jedna, druga. Trzecia.
Krzyczę po niemiecku, mam zadartą kieckę,
wiem jak śmierdzą ruski, piersi rwą spod bluzki,
wszystko mam na wierzchu, wszystko mam na wierzchu,

wzięło mnie trzech wespół. Przepraszam kochanie.
Nie urodzę córki obiecanej latem.
Nie dotrzymam zatem.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 28 | rating: 0/14 | report | add to favorite

Comments:

JoT Eff,  

wrzucam "Trzecią", żeby po prostu tu była.

report |

JoT Eff,  

o Subiektywnej dowiedziałam się przy dwunastym rozdaniu i to na naszej klasie, dostałam maila z linkiem, od janas, z komentarzem, że może chciałabym wiedzieć, co o mnie mówią. Powiem wam - zaniemówiłam. Każdy, by chyba zaniemówił. Ten wiersz, pozostawiony na nieszufladzie, przeszedł bez echa, nawet nie znęcano się nade mną za bardzo. Już prawie o nim zapomniałam, a tu taka niespodzianka, Nie wiem, kto zaproponował go do paczki, ale dziękuję mu z tego miejsca.

report |

JoT Eff,  

a i jeszcze, linka do Subiektywnej wysłałam mojej mamie, radość rodzica jest bezcenna.

report |

Jacek Sojan,  

jakiś stan obsesyjny peela; sugestia tekstu kieruje myśl ku jakiejś traumie ("wzięło mnie trzech wespół..." - gwałt? choć ta pasiasta sukienka pasuje również do szpitala, obozu koncentracyjnego, a tych "trzech" do sanitariuszy...tylko dlaczego "trzecia" w tytule? hmmmm....

report |

JoT Eff,  

"Trzecia" w tytule, może być trzecia babka... albo siostra babki i dlatego trzecia, albo może trzecia godzina, jak w egzorcyzmach Emily, kiedy duchy poruszają twoimi ustami. autor życzyłby sobie, żeby czytelnik odczytał "pasiastą" sukienkę jako ubiór więźnia obozu.

report |

Jarosław Trześniewski,  

Joasiu , ten wiersz powinien by w najważniejszych antologiach. Wiem co mówię.

report |

JoT Eff,  

Bardzo się cieszę z Twojej opinii.

report |

Jacek Sojan,  

nie jest możliwa aż taka domyślność czytelnika i mówię to w imieniu ich wielu, jako stały czytelnik - pożeracz poezji; serio! J.S

report |

JoT Eff,  

więc?

report |

stateless,  

dziś zostałam trafiona wierszem w samo serce, w samo serce

report |

JoT Eff,  

nie wiem co napisać. "dziękuję" wydaje mi się głupie.

report |

Skalny Kwiat,  

Ta pasiasta sukienka wymownie kieruje myśli ku obozowi i traumie kobiet... wiersz przemawia bezradnością i bezsilnością wielu... czytałam wielokrotnie... nie wiem co powiedzieć więcej, chyba tylko powtórzę za Anną iż zostałam trafiona w samo serce.

report |

JoT Eff,  

to samo, co w komentarzu dla Ani. dziękuję.

report |

Wiktoria Danielewicz,  

Uwielbiam ten wiersz, za każdym razem, jak go czytam wzbudza we mnie wiele emocji. Nie można się nim znudzić, jest świetny.

report |

Waldemar Kazubek,  

Nieodmiennie porażony tą perłą. Czytałem go już kilkanaście razy (nie dziś - w ciągu ostatnich kilku tygodni) i zawsze sobie myślę: "nie, nie, nie ze mną te numery autorko, już się znamy" i gdzieś tak w połowie nieodmiennie drętwieję. 563 to tani prowokator, stanis chowa urazę i tylko Sojan mnie dziwi swoją bezsilnością (chyba udaje bo jak dotychczas odznaczył się tutaj jako jeden z przenikliwszych i ciekawszych komentujących). P.S. A co do sukcesów na Subiektywnej, to ci się wyżalę, bo ja trafiłem do niej pierwszy raz też przypadkiem, po linku do mojego wiersza, który mam za swoje pierdolone opus magnum, pt. "Flamenco dla Don Camilo Jose..." (jest tu na trumlu), a który przez kogoś został tam zgłoszony. I odpadł w przedbiegach. Tym większy mój szacunek dla oddziaływania Trzeciej (już chyba wtedy królowała w notowaniach).

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

jak dla mnie to trzecia strona medalu. trafia w spojenie pancerzy, w nieuchronnosc obledu moich sciezek ktorymi tyle razy sie wloczylem. od takich salw trzesie sie ziemia... smaga po twarzy... czapki z glow...

report |

Darek i Mania,  

to najpiękniejszy dla mnie wiersz jaki tu czytałem i będę go czytał bo tak bardzo do mnie przemówił i nie umiem napisać jednoznacznie to co teraz po przeczytaniu czuję -brak słów albo ich za dużo naraz

report |

JoT Eff,  

Ja wam zaraz pięknie podziękuję, ale najpierw muszę odblokować panią Wandę.

report |

JoT Eff,  

Moi Kochani, bardzo wam dziękuję. Nie dlatego, że nagrodzono mnie tyloma, pięknymi komentarzami za pracę na wierszem. Dziękuję za to, że trafił was wiersz, który niesie historię, prawdę o ludziach, w tym wypadku kobietach, z którymi wiążą mnie więzy krwi, które już nie żyją, ale ich ślady nadal żywe są we mnie. To by było na tyle, bo się nie lubię rozpisywać, Nie lubię pisać o sobie, wolę rozmawiać wierszami.

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

ja tez jeszcze wczoraj bylem w oblezonej twierdzy Kolberg i krzyki wydlubywalem z fos poznanskich fortow...

report |


Notice: Undefined offset: 38592 in /var/www/truml/etc/mvc/views/dblox/_comments_ano.php on line 35

,  

Mój najulubieńszy...wszędzie go znajdę. Nie dziw się Joanno, że tak wysoko był notowany na Subiektywnych - ja czułam, że tak będzie. To po prostu piękny wiersz...

report |

Darek i Mania,  

wcześniej pisałem do Kim teraz napiszę Joannie że zdania nie zmieniłem i to jest święto kiedy czytam takie cudo (emocje sięgają zenitu a do tego drugim okiem zerkam na trędowatą )

report |

Leszek Lisiecki,  

Po tylu opiniach cóż ja mogę napisać nowego? Mam na myśli te pozytywne. Może po prostu przeczytam -nasty raz... Dla mnie wstrząsający!

report |

JoT Eff,  

Bardzo wam dziękuję.

report |

Sara,  

ja też już raczej nie urodzę córki ale liczę na wnuczki bo mam synów

report |



other poems: Wandale i Wanda, Kindermädchen, Kopciuszek i przeznaczenie, Bożenka, Jadwiga i Rhein, Tryptyk nowej emigracji, Czasowinda, Karma dla psa, czyli straszna historia z morałem, W poszukiwaniu straconych, siedem tłumaczeń, podrywacz, wiersz polski, Powrót sąsiada z naprzeciwka, czyli gallus gallus domesticus - "KURA TO ISTOTA ŻYWA", Na trzecim piętrze rusza się firanka., podobieństwo do osób, które żyły, jest możliwe, „Piękne i jedna gruba”, zapiski przedśmiertne, * * *, czasowniki atakują, ***, Niezmienność, Kiedy nie zasypiam, ważka, hotel na środku drogi, kamelie, erupcja, wiersz dla synka - przełożyła M. Chojnacka, regulamin, nie jestem trzeźwa, nie, nie, nie, Sztuka wyboru, Lektor, zwiastun, Dwanaście prac przeciw przemocy domowej, Klucz, podróż do krainy słodyczy, mój wiersz noir, wizyta, o wujaszku Józiu, * * * (dziwna ta miłość), a u mnie tato ciągle lato i kwitną maki, a numer mój sześćdziesiąt osiem, Joanna Fligiel, "O, jakżeś uszczęśliwiony, że Jezusa w rękach masz", Cześka ( tytuł roboczy - nie ma świętych dla lesbijek), ciąg dalszy nastąpił, Przydrożni święci mieszkają w muzeach, migawka, Boże Ciało, Rozpacz, Nomada, Dorotka, Cyganiak, To jest miłość, nie ma na to tytułu, polski chłopak po odprawie w Pyrzowicach, ląduje na Victoria Coach Station, Rezonans, to co zapamiętałam nie ma dowodu tożsamości, Sprzątanie, umieć być szczęśliwym, Dziedzictwo, czyli traktat o patrzeniu przed siebie, tęsknota, Ja, trzy, pięć, osiem, Studium samotności, Bąbelki, kolor dzieciństwa, spreadshirts, bezsenność, Kapelusz, Tłusty czwartek, Tajemnice przeciwgruźlicze, czyli Szopen z pozycji ryczki, Wspomnienie w tempie rubato, *** (Starość ma oczy słońcem zmęczone), Wujek Chlebny w Czeladzi, po tym jak zobaczył swój guzik w księgarni - memoriał, * * * (wiem, co to miłość), ale jest niedziela, Krótka historia nordycka, * * * ( w domu bez wiary nie ma cudów), Geny, Makatka, Świat - Fiat, dziewczynka i dziewczynka, konieczność, Kamikaze, Nadzieja, Być jak pchła, Trzeba uśpić psa, Brahms, pani Ania sprząta, czyli definicja szczęścia, ...- - - ... ( ratujcie nasze dusze), Wojtyto, Trzecia, to będzie smutny wiersz, o sensie życia, w tonacji czarno-białej, Krajobraz nadreński, o literackiej uczciwości i o tym, jak wiedźma potraktowała Whartona, Nawroty, czyli o Ewce z pierwszego piętra, której nie boją się tylko gołębie., powroty, Lekcja miłości, nie wg. Antoine'a Watteau, burżujka,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register