Poetry

janusz pyzinski
PROFILE About me Friends (4) Poetry (40)



8 july 2011

stąd

gdy kiedykolwiek powrócę na pożółkłe stronice
jesień pić będzie wino i wiele słów do przodu
nie wybiegnie a drobnym maczkiem
zapisane życie w samym źródle tęczy
ciemnym wachlarzem nocy zakwitnie
niczym gomółka chleba na gwiezdnym obrusie

tu trzy moje matki spotkały się w drodze do Emaus
- Wiara co z klęczek podnosi Nadzieję i każe iść w Miłość
dającą pierwszeństwo posiadanie tego co jeszcze jest wolne
od skażonej myśli patrzę na odloty ptaków jak w tysiące spojrzeń
co kłują cierniem lub kolczykiem w uchu betonowego miasta

rozbija się gliniany dzban potykają się oczy o fotografie w sepii
pisklęta szykują się do własnych gniazd chustka z białej rosy
zdobi twarz stroi głowę w lata zapachy niosą się niczym echo
po krańce drogi po szczyt drzewa wszystko co nade mną
ściele się pode mną i z pustką się miesza niczym puls ziemi
z dudnieniem młota w kuźni Hefajstosa

na pędach czasu coraz więcej godzin bose dziecięce stopy
zagłębiają się w powietrzny pejzaż cierpnący owocem tarniny


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 4 | rating: 0/10 | report | add to favorite

Comments:

Istar,  

i ja z przyjemnością /spotkały się w drodze do...literówka/

report |

An - Anna Awsiukiewicz,  

Zamyśliłam się:) Pięknie:)

report |

lajana,  

Chyba muszę pomyśleć, wiersz płynie i upada, zupełnie "zgłupiałam", dlatego muszę pomyśleć. Nie łapię równowagi rytmu, jakby wypłynął w całości, zapisał się i tak został? ;-)

report |

janusz pyzinski,  

zmusiłem Czytelnika do myślenia,czyli wiersz spełnił swoje zadanie

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register