Poetry

janusz pyzinski
PROFILE About me Friends (4) Poetry (41)



6 january 2016

trudna miłość


 
 
przychodzisz z na twarzy wypisanym szczęściem
owinięty w niebo choć czasem trzęsącą się ręką
dosypujesz cukru w czas pleśniejących wisien
goniący głodnych ptaków niespokojny lot
 
tak ciągle obecny w starej bliźnie na zmianę pogody
badasz krzywizny moich słodkich wzruszeń
chroniąc w geście obronnym zlęknione brodawki
modelujesz czarę w której zanurzą się usta
 
rzeka wzbiera - coraz więcej mnie w niej
zlepiam wyspę ze spojrzeń jest tak bardzo nasza
jak cisza zamknięta między niepytaniem
o tego nikogo co wciąż depcze naszym śladem
 
niby w stopklatce abstrakcyjnych pojęć
gdzie cień się zamienia w smutniejszy niż wczoraj
w oczach z naprzeciwka odjeżdża w nieznanym kierunku
to trwało tak krótko telewizor zgaśnie parę minut później
 
a na relikwiarzu zapali się światło zamykając w dłoniach
smukłość twojej szyi słowa na kształt zdarzeń
jesteś prawdziwy jak deszcz po bezpiecznej stronie szyby
dobrze jest wtedy zszarzeć za zamkniętymi drzwiami
 
to się wydarzyło jeszcze w starym mieszkaniu
ciągnęliśmy słomki wszystkie były krótsze
od najdłuższych nocy smutnej strony piękna
aż trudno uwierzyć w czas rozczesany siwobarwnie
 
na czynniki pierwsze i odgłos kropli wbijający gwoździe
w łokcie zdrętwiałe od widoków w oknie w lustrze jesteśmy
parą oczu zapatrzonych w siebie aż do wypalenia źrenic
uczących się chodzić między promieniami słońca
 
zanim przyjdzie ostatni z ostatnich


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 1 | rating: 0/3 | report | add to favorite

Comments:

Teresa Tomys,  

Ładny temat, ale jak dla mnie - za długi opis.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register