18 października 2011

poezja

An - Anna Awsiukiewicz
An - Anna Awsiukiewicz

Noc ukrywa prawdę

zrezygnowana gubię liście

pod ziemią perz
spija ostatnie soki

puste gniazda kruszą pamięć 
pisklęta odleciały 
zapominam o owocach 
i latach

kora bez czucia

coraz większy garb
nie pozwala podnieść krzyku do nieba

tylko myśl że wrócę
zawiązuje pąki

28brrr10
18 października 2011 o 20:56

odpowiem obrazem jaki mi sie skojarzył,a jest to obraz z filmu von Triera Antychryst i scena pod rozłorzystymi korzeniami drzewa:

zgłoś

Alutka P
30 października 2011 o 12:24

brr - dobre kino lubisz :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 października 2011 o 12:33

Hihi -- skojarzenie i obraz - nie trzeba zaraz lubić całego filmu - brrr:)

zgłoś

Szel
18 października 2011 o 21:02

piekny wiersz Aniu...a garb wypasiony wielblad nosi z duma :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
18 października 2011 o 21:11

Dziękuję Szel:)Czasami na drzewach są takie spore wypukłości (jakby garby) i tak mi się skojarzyło:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
18 października 2011 o 21:12

Wczułąm się w sytuację, więc udało Ci się mnie do niego przekonać. Oby tak dalej...:)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
18 października 2011 o 21:16

Miło mi Małgosiu:)Dziękuję:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
18 października 2011 o 21:22

Z pierwszej strofoidy pozostawiłbym ostatni wers - spuścił trochę patosu, by nadmiernie napompowany tekst nie odleciał w niebyt.

zgłoś

Withkacy
18 października 2011 o 21:41

An, podoba mi się celna sugestia J.J. Osobiście bym się nie zastanawiał. Pozdrawiam.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
18 października 2011 o 21:33

Jarku wiem że masz rację i być może powstanie podobny "wiersz" -ale z tego z pierwszej zwrotki nie mogę nic usunąć no chyba że właśnie tylko ten ostatni wers ( jest wymyślony)- hihi..Reszta jest mi bardzo bliska:) Pisałam go teraz - jeszcze pomyślę:)

zgłoś

Ania Ostrowska
18 października 2011 o 21:35

najbardziej trafiła do mnie kora bez czucia; trafne określenie, tyle że im starsza, kiedy ma już wiele warstw pęka głęboko, a wtedy łatwo zranić :( Pozdrawiam

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
18 października 2011 o 21:43

Dziękuję Aniu:) Cieszy i to, zawsze to miłe:)Pozdrawiam:)

zgłoś

Wieśniak M
18 października 2011 o 21:37

kora bez czucia:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
18 października 2011 o 21:43

Z czasem wszystko traci czucie - hihi

zgłoś

ike
18 października 2011 o 21:49

poszedłbym na kompromis z JJ :) ja się ośmielę przy Was przyznać - 1. wers się mi podoba :); An, prawdziwą sztuką jest umiejętność rezygnacji z tego co bliskie, w szczególności - ze słów :); hey

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
18 października 2011 o 22:06

Witaj wiese:) Dziękuję:) Mam nadzieję że teraz jest ok:)

zgłoś

Slawrys
18 października 2011 o 22:00

wzruszasz w sercu skałę, i powoli mięknie

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
18 października 2011 o 22:06

Dziękuję Sławku:)

zgłoś

oczy jak pustynia
18 października 2011 o 23:52

fajne porównanie do drzewa, tylko lekko odkoruj :-)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
19 października 2011 o 07:22

Dziękuję "piękne oczy-cmok" Ty wiesz że ja wiem - he:) Pozdrawiam:) Odkoruję, odkoruję:)

zgłoś

lajana
23 października 2011 o 07:50

Zabłądziłam tu dzisiejszym rankiem :-). Wiersze są widać, jak żywe istoty, dobre anioły, wychodzą na spotkanie: te, które sami zapisujemy, jak i te, które dostajemy od drugich. Wszystko mi w tym pasuje, budzi wyobraźnię na świeżo, a może właśnie tak się teraz czuję, dlatego tu jestem... Pozdrawiam!

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
23 października 2011 o 07:56

Dziękuję lajano:)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
25 października 2011 o 14:55

Czytelny i odczuwalny. Nawet bardzo... Buziak!

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
25 października 2011 o 14:57

jakaś magia!!!!! Byłyśmy u siebie w tym samym czasie- Dziękuję i pozdrawiam:)

zgłoś

Leszek
26 października 2011 o 16:48

:))))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
26 października 2011 o 18:22

:)

zgłoś

dracena
26 października 2011 o 18:33

lubię takie wiersze

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
27 października 2011 o 17:24

Dziękuję :)Bardzo mi miło draceno:)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
29 października 2011 o 07:20

naprawdę fajny :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
29 października 2011 o 08:28

Dziękuję Aniu28:)To miłe:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
29 października 2011 o 10:16

rey - dziękuję za czytanie i za ślicznego minuska:) Wiesz co! --jest mi obojętne i nie dbam o plusy - aczkolwiek jestem cały czas w szoku co ten wszechświat podaje mi na tacy - może dlatego że nie naciskam:) Utwierdza mnie w przekonaniu że to działa - pomimo że mam świadomość że nie piszę doskonale:)

zgłoś

May
29 października 2011 o 10:27

jako czytelnik mam prawo prowadzic swoją politykę plusów i ninusów co nie znaczy że kiepsko piszesz nie!! mam faworytów i lubię promować swoje zdanie taki wybór:))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
29 października 2011 o 11:58

rey, to miłe co piszesz i oczywiście że masz prawo. Ja tylko Tobie podziękowałam . Jeżeli chodzi o mój obszerny komentarz, to fakt-- jest podstępem (hihi) ponieważ da do myślenia jakiejś nie bardzo wierzącej w siebie osobie.Zawsze przemycam te prawdy - nie naciskając. Kto chce ten skorzysta, albo zapyta :)

zgłoś

May
31 października 2011 o 10:57

co komu po prawdzie kiedy twoje wiersze poprawiają czytelnicy i pierwotną wersję diabli biorą

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
31 października 2011 o 12:05

rey --dałeś mi do myślenia.. Dziękuję:)

zgłoś

Emma B.
3 listopada 2011 o 07:15

właśnie też o tym nie raz myślałam, na ile poddać się sugestii zmian w wierszu, czasem gubi się w pozornej poprawności jego pierwotny zamysł

zgłoś

Emma B.
3 listopada 2011 o 07:16

dzięki za te uwagi Rey

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 listopada 2011 o 07:29

Witaj Basiu :)Może i ja do takich przemyśleń dojrzeję:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
29 października 2011 o 16:18

Asceza w ostatnich wierszach -dużo mówi. Ewolucja w pisaniu i to na wielki plus.Pointa -świetna. Jak porównuję Twoje pierwsze pisanie- wielki skok.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
29 października 2011 o 19:18

Musiałam przeczekać jakiś czas, ponieważ zamurowało mnie po tym komentarzu:) Dziękuję ślicznie Jarosławie:) Chyba podświadomie czekałam na ten komentarz od Ciebie:)Uff - jak miło:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
30 października 2011 o 12:40

Na końcu wyrażasz nadzieję. W sumie ona pozwala nam żyć, mimo wszystko...:)))

zgłoś

Konrad Redus
30 października 2011 o 22:03

bardzo to wszystko przyrodnicze, fascynują mnie procesy zachodzące w naturze, ale chyba nie kocham jej tak bardzo żeby rozumieć wszystkie metafory i skojarzenia

zgłoś

sisey
31 października 2011 o 10:45

Wybacz, jak dla mnie zbyt pompatyczne, wiem co piszę bo sam miewam z tym kłopot. Gdyby tak łagodniej? Wydaje się, że samo kruszenie pamięci to dość, podnoszenie krzyku do nieba to już groteska, a tu jeszcze perz i znieczulenie, czy martwica - materii dość na kilka tekstów, tak mi się zdaje. Pozdrawiam.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
31 października 2011 o 12:22

Może masz rację sisey, ale akurat w tym przypadku peelka trochę doświadczyła życia i tyle się nazbierało.Obecnie jest jakby zmuszona przez życie gonić za chlebem, ale powroty pomimo tych wszystkich przeżyć i pustki i tak są miłe:) Pogodzona z losem popłakuje po nocach:) Może i Konrad (komentarz wyżej) też teraz załapie o co chodzi:)

zgłoś

Konrad Redus
31 października 2011 o 20:27

wiem już o co Ci chodzi, teraz postaram się to jakoś przykleić do wiersza, na swój pokraczny sposób

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
31 października 2011 o 20:32

To chyba ja troszkę zagmatwałam Konradzie.. jest ok..Pozdrawiam:)

zgłoś

Buka
31 października 2011 o 12:10

Bardzo ładny An :))) Czyta mi się go naprawdę lekko, co do "pogubionych liści", może ktoś je zauważy i podąży za nimi ;) Więcej uśmiechu prosimy :)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
31 października 2011 o 12:32

Witam i bardzo dziękuję Buka:)Fajny nick:)

zgłoś

Darek i Mania
14 listopada 2011 o 00:06

umknął mi ten wiersz jakoś :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
14 listopada 2011 o 08:15

Sporo nas tutaj, więc to normalne:)Witaj i pozdrawiam:)

zgłoś

agnieszka_n
14 listopada 2011 o 19:58

Wiele w tym wierszu motywów, które lubię, najbardziej fragment o pisklętach. Pozdrawiam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się