zrezygnowana gubię liście
pod ziemią perz
spija ostatnie soki
puste gniazda kruszą pamięć
pisklęta odleciały
zapominam o owocach
i latach
kora bez czucia
coraz większy garb
nie pozwala podnieść krzyku do nieba
tylko myśl że wrócę
zawiązuje pąki
odpowiem obrazem jaki mi sie skojarzył,a jest to obraz z filmu von Triera Antychryst i scena pod rozłorzystymi korzeniami drzewa:
report
brr - dobre kino lubisz :)
report
Hihi -- skojarzenie i obraz - nie trzeba zaraz lubić całego filmu - brrr:)
report
piekny wiersz Aniu...a garb wypasiony wielblad nosi z duma :))
report
Dziękuję Szel:)Czasami na drzewach są takie spore wypukłości (jakby garby) i tak mi się skojarzyło:)
report
Wczułąm się w sytuację, więc udało Ci się mnie do niego przekonać. Oby tak dalej...:)))
report
Miło mi Małgosiu:)Dziękuję:)
report
Z pierwszej strofoidy pozostawiłbym ostatni wers - spuścił trochę patosu, by nadmiernie napompowany tekst nie odleciał w niebyt.
report
An, podoba mi się celna sugestia J.J. Osobiście bym się nie zastanawiał. Pozdrawiam.
report
Jarku wiem że masz rację i być może powstanie podobny "wiersz" -ale z tego z pierwszej zwrotki nie mogę nic usunąć no chyba że właśnie tylko ten ostatni wers ( jest wymyślony)- hihi..Reszta jest mi bardzo bliska:) Pisałam go teraz - jeszcze pomyślę:)
report
najbardziej trafiła do mnie kora bez czucia; trafne określenie, tyle że im starsza, kiedy ma już wiele warstw pęka głęboko, a wtedy łatwo zranić :( Pozdrawiam
report
Dziękuję Aniu:) Cieszy i to, zawsze to miłe:)Pozdrawiam:)
report
kora bez czucia:)
report
Z czasem wszystko traci czucie - hihi
report
poszedłbym na kompromis z JJ :) ja się ośmielę przy Was przyznać - 1. wers się mi podoba :); An, prawdziwą sztuką jest umiejętność rezygnacji z tego co bliskie, w szczególności - ze słów :); hey
report
Witaj wiese:) Dziękuję:) Mam nadzieję że teraz jest ok:)
report
wzruszasz w sercu skałę, i powoli mięknie
report
Dziękuję Sławku:)
report
fajne porównanie do drzewa, tylko lekko odkoruj :-)
report
Dziękuję "piękne oczy-cmok" Ty wiesz że ja wiem - he:) Pozdrawiam:) Odkoruję, odkoruję:)
report
Zabłądziłam tu dzisiejszym rankiem :-). Wiersze są widać, jak żywe istoty, dobre anioły, wychodzą na spotkanie: te, które sami zapisujemy, jak i te, które dostajemy od drugich. Wszystko mi w tym pasuje, budzi wyobraźnię na świeżo, a może właśnie tak się teraz czuję, dlatego tu jestem... Pozdrawiam!
report
Dziękuję lajano:)
report
Czytelny i odczuwalny. Nawet bardzo... Buziak!
report
jakaś magia!!!!! Byłyśmy u siebie w tym samym czasie- Dziękuję i pozdrawiam:)
report
:))))
report
:)
report
lubię takie wiersze
report
Dziękuję :)Bardzo mi miło draceno:)
report
naprawdę fajny :)
report
Dziękuję Aniu28:)To miłe:)
report
rey - dziękuję za czytanie i za ślicznego minuska:) Wiesz co! --jest mi obojętne i nie dbam o plusy - aczkolwiek jestem cały czas w szoku co ten wszechświat podaje mi na tacy - może dlatego że nie naciskam:) Utwierdza mnie w przekonaniu że to działa - pomimo że mam świadomość że nie piszę doskonale:)
report
jako czytelnik mam prawo prowadzic swoją politykę plusów i ninusów co nie znaczy że kiepsko piszesz nie!! mam faworytów i lubię promować swoje zdanie taki wybór:))
report
rey, to miłe co piszesz i oczywiście że masz prawo. Ja tylko Tobie podziękowałam . Jeżeli chodzi o mój obszerny komentarz, to fakt-- jest podstępem (hihi) ponieważ da do myślenia jakiejś nie bardzo wierzącej w siebie osobie.Zawsze przemycam te prawdy - nie naciskając. Kto chce ten skorzysta, albo zapyta :)
report
co komu po prawdzie kiedy twoje wiersze poprawiają czytelnicy i pierwotną wersję diabli biorą
report
rey --dałeś mi do myślenia.. Dziękuję:)
report
właśnie też o tym nie raz myślałam, na ile poddać się sugestii zmian w wierszu, czasem gubi się w pozornej poprawności jego pierwotny zamysł
report
dzięki za te uwagi Rey
report
Witaj Basiu :)Może i ja do takich przemyśleń dojrzeję:)
report
Asceza w ostatnich wierszach -dużo mówi. Ewolucja w pisaniu i to na wielki plus.Pointa -świetna. Jak porównuję Twoje pierwsze pisanie- wielki skok.
report
Musiałam przeczekać jakiś czas, ponieważ zamurowało mnie po tym komentarzu:) Dziękuję ślicznie Jarosławie:) Chyba podświadomie czekałam na ten komentarz od Ciebie:)Uff - jak miło:)
report
Na końcu wyrażasz nadzieję. W sumie ona pozwala nam żyć, mimo wszystko...:)))
report
bardzo to wszystko przyrodnicze, fascynują mnie procesy zachodzące w naturze, ale chyba nie kocham jej tak bardzo żeby rozumieć wszystkie metafory i skojarzenia
report
Wybacz, jak dla mnie zbyt pompatyczne, wiem co piszę bo sam miewam z tym kłopot. Gdyby tak łagodniej? Wydaje się, że samo kruszenie pamięci to dość, podnoszenie krzyku do nieba to już groteska, a tu jeszcze perz i znieczulenie, czy martwica - materii dość na kilka tekstów, tak mi się zdaje. Pozdrawiam.
report
Może masz rację sisey, ale akurat w tym przypadku peelka trochę doświadczyła życia i tyle się nazbierało.Obecnie jest jakby zmuszona przez życie gonić za chlebem, ale powroty pomimo tych wszystkich przeżyć i pustki i tak są miłe:) Pogodzona z losem popłakuje po nocach:) Może i Konrad (komentarz wyżej) też teraz załapie o co chodzi:)
report
wiem już o co Ci chodzi, teraz postaram się to jakoś przykleić do wiersza, na swój pokraczny sposób
report
To chyba ja troszkę zagmatwałam Konradzie.. jest ok..Pozdrawiam:)
report
Bardzo ładny An :))) Czyta mi się go naprawdę lekko, co do "pogubionych liści", może ktoś je zauważy i podąży za nimi ;) Więcej uśmiechu prosimy :)))
report
Witam i bardzo dziękuję Buka:)Fajny nick:)
report
umknął mi ten wiersz jakoś :)
report
Sporo nas tutaj, więc to normalne:)Witaj i pozdrawiam:)
report
Wiele w tym wierszu motywów, które lubię, najbardziej fragment o pisklętach. Pozdrawiam :)
report