|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (215) Dziennik (9) Fotografia (20) Książki (2)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (84) | |
zrezygnowana gubię liście
pod ziemią perz
spija ostatnie soki
puste gniazda kruszą pamięć
pisklęta odleciały
zapominam o owocach
i latach
kora bez czucia
coraz większy garb
nie pozwala podnieść krzyku do nieba
tylko myśl że wrócę
zawiązuje pąki
odpowiem obrazem jaki mi sie skojarzył,a jest to obraz z filmu von Triera Antychryst i scena pod rozłorzystymi korzeniami drzewa:
zgłoś
brr - dobre kino lubisz :)
zgłoś
Hihi -- skojarzenie i obraz - nie trzeba zaraz lubić całego filmu - brrr:)
zgłoś
piekny wiersz Aniu...a garb wypasiony wielblad nosi z duma :))
zgłoś
Dziękuję Szel:)Czasami na drzewach są takie spore wypukłości (jakby garby) i tak mi się skojarzyło:)
zgłoś
Wczułąm się w sytuację, więc udało Ci się mnie do niego przekonać. Oby tak dalej...:)))
zgłoś
Miło mi Małgosiu:)Dziękuję:)
zgłoś
Z pierwszej strofoidy pozostawiłbym ostatni wers - spuścił trochę patosu, by nadmiernie napompowany tekst nie odleciał w niebyt.
zgłoś
An, podoba mi się celna sugestia J.J. Osobiście bym się nie zastanawiał. Pozdrawiam.
zgłoś
Jarku wiem że masz rację i być może powstanie podobny "wiersz" -ale z tego z pierwszej zwrotki nie mogę nic usunąć no chyba że właśnie tylko ten ostatni wers ( jest wymyślony)- hihi..Reszta jest mi bardzo bliska:) Pisałam go teraz - jeszcze pomyślę:)
zgłoś
najbardziej trafiła do mnie kora bez czucia; trafne określenie, tyle że im starsza, kiedy ma już wiele warstw pęka głęboko, a wtedy łatwo zranić :( Pozdrawiam
zgłoś
Dziękuję Aniu:) Cieszy i to, zawsze to miłe:)Pozdrawiam:)
zgłoś
kora bez czucia:)
zgłoś
Z czasem wszystko traci czucie - hihi
zgłoś
poszedłbym na kompromis z JJ :) ja się ośmielę przy Was przyznać - 1. wers się mi podoba :); An, prawdziwą sztuką jest umiejętność rezygnacji z tego co bliskie, w szczególności - ze słów :); hey
zgłoś
Witaj wiese:) Dziękuję:) Mam nadzieję że teraz jest ok:)
zgłoś
wzruszasz w sercu skałę, i powoli mięknie
zgłoś
Dziękuję Sławku:)
zgłoś
fajne porównanie do drzewa, tylko lekko odkoruj :-)
zgłoś
Dziękuję "piękne oczy-cmok" Ty wiesz że ja wiem - he:) Pozdrawiam:) Odkoruję, odkoruję:)
zgłoś
Zabłądziłam tu dzisiejszym rankiem :-). Wiersze są widać, jak żywe istoty, dobre anioły, wychodzą na spotkanie: te, które sami zapisujemy, jak i te, które dostajemy od drugich. Wszystko mi w tym pasuje, budzi wyobraźnię na świeżo, a może właśnie tak się teraz czuję, dlatego tu jestem... Pozdrawiam!
zgłoś
Dziękuję lajano:)
zgłoś
Czytelny i odczuwalny. Nawet bardzo... Buziak!
zgłoś
jakaś magia!!!!! Byłyśmy u siebie w tym samym czasie- Dziękuję i pozdrawiam:)
zgłoś
:))))
zgłoś
:)
zgłoś
lubię takie wiersze
zgłoś
Dziękuję :)Bardzo mi miło draceno:)
zgłoś
naprawdę fajny :)
zgłoś
Dziękuję Aniu28:)To miłe:)
zgłoś
rey - dziękuję za czytanie i za ślicznego minuska:) Wiesz co! --jest mi obojętne i nie dbam o plusy - aczkolwiek jestem cały czas w szoku co ten wszechświat podaje mi na tacy - może dlatego że nie naciskam:) Utwierdza mnie w przekonaniu że to działa - pomimo że mam świadomość że nie piszę doskonale:)
zgłoś
jako czytelnik mam prawo prowadzic swoją politykę plusów i ninusów co nie znaczy że kiepsko piszesz nie!! mam faworytów i lubię promować swoje zdanie taki wybór:))
zgłoś
rey, to miłe co piszesz i oczywiście że masz prawo. Ja tylko Tobie podziękowałam . Jeżeli chodzi o mój obszerny komentarz, to fakt-- jest podstępem (hihi) ponieważ da do myślenia jakiejś nie bardzo wierzącej w siebie osobie.Zawsze przemycam te prawdy - nie naciskając. Kto chce ten skorzysta, albo zapyta :)
zgłoś
co komu po prawdzie kiedy twoje wiersze poprawiają czytelnicy i pierwotną wersję diabli biorą
zgłoś
rey --dałeś mi do myślenia.. Dziękuję:)
zgłoś
właśnie też o tym nie raz myślałam, na ile poddać się sugestii zmian w wierszu, czasem gubi się w pozornej poprawności jego pierwotny zamysł
zgłoś
dzięki za te uwagi Rey
zgłoś
Witaj Basiu :)Może i ja do takich przemyśleń dojrzeję:)
zgłoś
Asceza w ostatnich wierszach -dużo mówi. Ewolucja w pisaniu i to na wielki plus.Pointa -świetna. Jak porównuję Twoje pierwsze pisanie- wielki skok.
zgłoś
Musiałam przeczekać jakiś czas, ponieważ zamurowało mnie po tym komentarzu:) Dziękuję ślicznie Jarosławie:) Chyba podświadomie czekałam na ten komentarz od Ciebie:)Uff - jak miło:)
zgłoś
Na końcu wyrażasz nadzieję. W sumie ona pozwala nam żyć, mimo wszystko...:)))
zgłoś
bardzo to wszystko przyrodnicze, fascynują mnie procesy zachodzące w naturze, ale chyba nie kocham jej tak bardzo żeby rozumieć wszystkie metafory i skojarzenia
zgłoś
Wybacz, jak dla mnie zbyt pompatyczne, wiem co piszę bo sam miewam z tym kłopot. Gdyby tak łagodniej? Wydaje się, że samo kruszenie pamięci to dość, podnoszenie krzyku do nieba to już groteska, a tu jeszcze perz i znieczulenie, czy martwica - materii dość na kilka tekstów, tak mi się zdaje. Pozdrawiam.
zgłoś
Może masz rację sisey, ale akurat w tym przypadku peelka trochę doświadczyła życia i tyle się nazbierało.Obecnie jest jakby zmuszona przez życie gonić za chlebem, ale powroty pomimo tych wszystkich przeżyć i pustki i tak są miłe:) Pogodzona z losem popłakuje po nocach:) Może i Konrad (komentarz wyżej) też teraz załapie o co chodzi:)
zgłoś
wiem już o co Ci chodzi, teraz postaram się to jakoś przykleić do wiersza, na swój pokraczny sposób
zgłoś
To chyba ja troszkę zagmatwałam Konradzie.. jest ok..Pozdrawiam:)
zgłoś
Bardzo ładny An :))) Czyta mi się go naprawdę lekko, co do "pogubionych liści", może ktoś je zauważy i podąży za nimi ;) Więcej uśmiechu prosimy :)))
zgłoś
Witam i bardzo dziękuję Buka:)Fajny nick:)
zgłoś
umknął mi ten wiersz jakoś :)
zgłoś
Sporo nas tutaj, więc to normalne:)Witaj i pozdrawiam:)
zgłoś
Wiele w tym wierszu motywów, które lubię, najbardziej fragment o pisklętach. Pozdrawiam :)
zgłoś