An - Anna Awsiukiewicz
ALL WORKS Poetry (215) Diary (9) Photography (20) Books (2) Postcards (2)
About me Friends (84)

Schody skrzypią jak dawniej

zanim zupa wylała się na podłogę
byłam słonkiem

płatkiem śniegu
aż wystygła herbata na stole

wiatrem
który nie kaleczył

słowa obijają się o ściany
chowają po kątach

uschnięta dekoracja na drzwiach
płoszy

tulę policzek do twojej twarzy
na zdjęciu

Jarosław Jabrzemski
30 september 2011 at 20:42

Wzruszyłaś, ale rozważ: zanim zupa wylała się na podłogę / byłam słonkiem // płatkiem śniegu / aż wystygła herbata na stole // wiatrem / który nie kaleczył // słowa obijają się o ściany / chowają po kątach // uschnięta dekoracja na drzwiach / płoszy // tulę policzek do twojej twarzy / na zdjęciu

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 20:52

Jareczku J - Dziękuję. Biorę bez rozważania - cmok.Nareszcie mi się spodobał ten stary wiersz:)

report

Jarosław Jabrzemski
30 september 2011 at 20:55

Miło mi, Aniu.

report

Alutka P
30 september 2011 at 20:55

zdolna bestia;)

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:32

Też tak uważam (chodzi o Jarka):)

report

Bazyliszek
30 september 2011 at 20:42

Aniu cos sie smutno zrobilo, sczegolnie na koncu:(

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 20:54

Bazyliszku to tylko peelka:) Dziekuję za czytanie - cmok:)

report

Slawrys
30 september 2011 at 20:43

świetny klimat, pełen wspomnień; jedynie Anno strasznie mi nie pasują te wersy /wiatrem co nie kaleczy skóry/usunąłbym i to drugie ”byłem” niepotrzebne, moja wizja wersu / płatkiem śniegu za oknem; zanim cherbata wystygła na stole / :)

report

Jarosław Jabrzemski
30 september 2011 at 20:50

Oj, Slawrys! Cher nie używała bata.

report

Slawrys
30 september 2011 at 20:57

ha - dobre, ta herbata z cukrem temu ch :))

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:04

Nie mogę dać dwa razy "zanim". A co do kaleczenia, to musi zostać, ponieważ w życiu tak bywa że po latach słowa denerwują, a kiedyś można było mówić co ślina na język --hihi. Dziękuję Sławku:)

report

Slawrys
30 september 2011 at 21:10

masz racje, to twój wiersz; akurat zdążyłaś pozmieniać więc moje uwagi nieaktualne, teraz ok :))

report

Miladora
30 september 2011 at 20:55

Prosty i wymowny, Aneczko. Trudno, ja też się wtrącę jednak. ;) Masz - "dotykam policzkiem do twojej twarzy" - to mi haczy, bo jest różnica pomiędzy dotykaniem i przytulaniem,czyli - "przytulam policzek do twojej twarzy" i "dotykam policzkiem twojej twarzy". Nie mówi się przecież "dotykam palcem do medalionu" na przykład. ;) Ale podoba mi się bezpretensjonalność Twojego obrazu - jest prawdziwy. Buźka, An. :)

report

Miladora
30 september 2011 at 20:58

Spóźniłam się. :))) Widzę po poprawkach i jest naprawdę dobrze, An. ;)

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:05

Cieszę się Miluniu:) Dziękuję:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 20:58

Już jest poprawione> Jarek pięknie doradził:) Dziękuję Milu:)

report

28brrr10
30 september 2011 at 21:05

eh niezwykle prawdziwy obraz

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:06

Dziękuję 28brrr10:)

report

Wieśniak M
30 september 2011 at 21:12

a jednak schody skrzypią.....jak dawniej:))))

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:14

I tylko to się nie zmienia - hihi:)Dzięki za obecność:)

report

28brrr10
30 september 2011 at 21:19

eh, każdy wers wersem oczekiwiwania

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:23

Cieszę się :)

report

ike
30 september 2011 at 21:22

:) ha przyszedłem na całkiem gotowe :) odebrano mi możliwość rozmowy, a ja tak lubię :) ładne bardzo :) hey, An, tulę policzek do Twojej twarzy, bez zdjęcia, imaginuję :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:26

wiese tak mi przykro, ale może kiedyś Ci się uda. Uwielbiam pomoc, ciągle się uczę:) No i dziękuję za ten policzek - miodzio:)

report

Ania Ostrowska
30 september 2011 at 21:35

trafia bez pudła :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:38

Witaj Aniu:) Miło mi:) Dziękuję:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:41

Miło mi Madziu:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:55

Aha- no tak - hihi:)

report

Emma B.
30 september 2011 at 22:25

śliczne, to przytulenie do fotografii specjalnie

report

Szel
30 september 2011 at 22:26

wylalasc dzis nieco zlosci Aniu :))ale schody nadal skrzypia i to jest piekne :))

report

Withkacy
30 september 2011 at 23:01

;)

report

Paganini
30 september 2011 at 23:31

Dobry wiersz.

report

An - Anna Awsiukiewicz
1 october 2011 at 08:03

Dziękuję Barbaro, szel, Witku i Paganini:) To takie miłe tak z raneczka:)

report

Darek i Mania
2 october 2011 at 20:23

no to teraz ten wiersz mi się podoba i to wcale nie jest malowanie wyborcze na wyrost :))

report

An - Anna Awsiukiewicz
2 october 2011 at 20:35

Cieszę się i dziękuję. Miło - cmok:)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
2 october 2011 at 21:23

Kogoś zabrakło, ktoś teraz cierpi, a zdjęcie go nie zastąpi...

report

An - Anna Awsiukiewicz
3 october 2011 at 15:36

Dziękuję Małgorzato:)

report

Leszek
3 october 2011 at 15:52

Piękny, należy Ci się tyle punktów

report

An - Anna Awsiukiewicz
3 october 2011 at 15:59

Dziękuję Leszku:)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
11 october 2011 at 21:49

Dopiero zauważyłam, że nie dałam wcześniej swego punkcika, a sądziłam, że to zrobiłam. Poprawiam się więc... Dobrze opiszesz, bardzo dobrze... Tak dalej, An...

report

Mirek Dębogórski
12 october 2011 at 12:36

Ładny wiersz:-)

report

poezjoholiczka
15 december 2011 at 21:07

Co za czort postawił -1 ?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register