Schody skrzypią jak dawniej

zanim zupa wylała się na podłogę
byłam słonkiem

płatkiem śniegu
aż wystygła herbata na stole

wiatrem
który nie kaleczył

słowa obijają się o ściany
chowają po kątach

uschnięta dekoracja na drzwiach
płoszy

tulę policzek do twojej twarzy
na zdjęciu

Jarosław Jabrzemski
30 września 2011 o 20:42

Wzruszyłaś, ale rozważ: zanim zupa wylała się na podłogę / byłam słonkiem // płatkiem śniegu / aż wystygła herbata na stole // wiatrem / który nie kaleczył // słowa obijają się o ściany / chowają po kątach // uschnięta dekoracja na drzwiach / płoszy // tulę policzek do twojej twarzy / na zdjęciu

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 20:52

Jareczku J - Dziękuję. Biorę bez rozważania - cmok.Nareszcie mi się spodobał ten stary wiersz:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
30 września 2011 o 20:55

Miło mi, Aniu.

zgłoś

Alutka P
30 września 2011 o 20:55

zdolna bestia;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 21:32

Też tak uważam (chodzi o Jarka):)

zgłoś

Bazyliszek
30 września 2011 o 20:42

Aniu cos sie smutno zrobilo, sczegolnie na koncu:(

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 20:54

Bazyliszku to tylko peelka:) Dziekuję za czytanie - cmok:)

zgłoś

Slawrys
30 września 2011 o 20:43

świetny klimat, pełen wspomnień; jedynie Anno strasznie mi nie pasują te wersy /wiatrem co nie kaleczy skóry/usunąłbym i to drugie ”byłem” niepotrzebne, moja wizja wersu / płatkiem śniegu za oknem; zanim cherbata wystygła na stole / :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
30 września 2011 o 20:50

Oj, Slawrys! Cher nie używała bata.

zgłoś

Slawrys
30 września 2011 o 20:57

ha - dobre, ta herbata z cukrem temu ch :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 21:04

Nie mogę dać dwa razy "zanim". A co do kaleczenia, to musi zostać, ponieważ w życiu tak bywa że po latach słowa denerwują, a kiedyś można było mówić co ślina na język --hihi. Dziękuję Sławku:)

zgłoś

Slawrys
30 września 2011 o 21:10

masz racje, to twój wiersz; akurat zdążyłaś pozmieniać więc moje uwagi nieaktualne, teraz ok :))

zgłoś

Miladora
30 września 2011 o 20:55

Prosty i wymowny, Aneczko. Trudno, ja też się wtrącę jednak. ;) Masz - "dotykam policzkiem do twojej twarzy" - to mi haczy, bo jest różnica pomiędzy dotykaniem i przytulaniem,czyli - "przytulam policzek do twojej twarzy" i "dotykam policzkiem twojej twarzy". Nie mówi się przecież "dotykam palcem do medalionu" na przykład. ;) Ale podoba mi się bezpretensjonalność Twojego obrazu - jest prawdziwy. Buźka, An. :)

zgłoś

Miladora
30 września 2011 o 20:58

Spóźniłam się. :))) Widzę po poprawkach i jest naprawdę dobrze, An. ;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 21:05

Cieszę się Miluniu:) Dziękuję:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 20:58

Już jest poprawione> Jarek pięknie doradził:) Dziękuję Milu:)

zgłoś

28brrr10
30 września 2011 o 21:05

eh niezwykle prawdziwy obraz

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 21:06

Dziękuję 28brrr10:)

zgłoś

Wieśniak M
30 września 2011 o 21:12

a jednak schody skrzypią.....jak dawniej:))))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 21:14

I tylko to się nie zmienia - hihi:)Dzięki za obecność:)

zgłoś

28brrr10
30 września 2011 o 21:19

eh, każdy wers wersem oczekiwiwania

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 21:23

Cieszę się :)

zgłoś

ike
30 września 2011 o 21:22

:) ha przyszedłem na całkiem gotowe :) odebrano mi możliwość rozmowy, a ja tak lubię :) ładne bardzo :) hey, An, tulę policzek do Twojej twarzy, bez zdjęcia, imaginuję :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 21:26

wiese tak mi przykro, ale może kiedyś Ci się uda. Uwielbiam pomoc, ciągle się uczę:) No i dziękuję za ten policzek - miodzio:)

zgłoś

Ania Ostrowska
30 września 2011 o 21:35

trafia bez pudła :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 21:38

Witaj Aniu:) Miło mi:) Dziękuję:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 21:41

Miło mi Madziu:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 września 2011 o 21:55

Aha- no tak - hihi:)

zgłoś

Emma B.
30 września 2011 o 22:25

śliczne, to przytulenie do fotografii specjalnie

zgłoś

Szel
30 września 2011 o 22:26

wylalasc dzis nieco zlosci Aniu :))ale schody nadal skrzypia i to jest piekne :))

zgłoś

Withkacy
30 września 2011 o 23:01

;)

zgłoś

Paganini
30 września 2011 o 23:31

Dobry wiersz.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
1 października 2011 o 08:03

Dziękuję Barbaro, szel, Witku i Paganini:) To takie miłe tak z raneczka:)

zgłoś

Darek i Mania
2 października 2011 o 20:23

no to teraz ten wiersz mi się podoba i to wcale nie jest malowanie wyborcze na wyrost :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
2 października 2011 o 20:35

Cieszę się i dziękuję. Miło - cmok:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
2 października 2011 o 21:23

Kogoś zabrakło, ktoś teraz cierpi, a zdjęcie go nie zastąpi...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 października 2011 o 15:36

Dziękuję Małgorzato:)

zgłoś

Leszek
3 października 2011 o 15:52

Piękny, należy Ci się tyle punktów

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
3 października 2011 o 15:59

Dziękuję Leszku:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
11 października 2011 o 21:49

Dopiero zauważyłam, że nie dałam wcześniej swego punkcika, a sądziłam, że to zrobiłam. Poprawiam się więc... Dobrze opiszesz, bardzo dobrze... Tak dalej, An...

zgłoś

Mirek Dębogórski
12 października 2011 o 12:36

Ładny wiersz:-)

zgłoś

poezjoholiczka
15 grudnia 2011 o 21:07

Co za czort postawił -1 ?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się