Sztelak Marcin
ALL WORKS Poetry (1447) Prose (2) Books (1)
About me Friends (16)

2 november 2018

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Ucho van Gogha

 
Wyśrubowany do poziomu żalu
za grzech pierwszy – poezje
– urywam się w pół słowa.
 
Czekając na smak słońca
w ciągu ośmiu minut
zrzucam skórę.
 
Niepotrzebną w świetle
wschodu nad pustynią.
Tylko jałowe wiatry miasta
wypełniają drżeniem nagość.
 
Coraz cieplejsza strużka spływa
przez przeźroczyste ręce,
by ostatecznie wypełnić ziemię.
 
Błogosławieństwem narodzin
i nieodzownej śmierci.

alt art
2 november 2018 at 16:52

na tak postawione pytanie, pretekst drugą połową istoty słowa..

report

Yaro
2 november 2018 at 18:47

wąż czy co...?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register